Skocz do zawartości

Ryby


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21 dolly

dolly

    Andrut

  • Użytkownik
  • 728 postów

Napisano 07 lipiec 2010 - 21:06

Fajnie się na takich rybach siedzi w ciszy z samego rana o 4, zarzuca się wędkę i czeka, aż się złapie ryba. A potem w domu się ją smaży na patelni.
Ja na ryby nie chodzę, mam blisko taki stawik, gdzie ryby pływają, i czasem jacyś panowie je łowią.

#22 agusiek

agusiek

    kryzysowa narzeczona

  • Użytkownik
  • 798 postów
  • Skąd:Rzeszów

Napisano 20 lipiec 2010 - 10:34

Nigdy nie miałam okazji wybrać się na ryby.
Może i dobrze :)
Wydaje mi się,że po kilku minutach byłabym tym znudzona.
...Być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas...

#23 K4K

K4K

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 274 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 15:38

Uwielbiam :D Rybki, piwo i dobre towarzystwo :) nic więcej mi nie potrzeba :)

Jeżdżę zazwyczaj z ojcem i bratem :)

Największa zdobycz, to chyba sumik, wypasiona ryba była :) nie pamiętam już ile miała dokładnie :(
"Lubie hajs, dobry melanz, trawe, koks i zimna wode...
A pisanie o uczuciach - to przychodzi z trudem..."


Agy <3

"Ty masz dziewczyne pedala, ja mam faceta idiote..."

#24 Ingrid

Ingrid

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 01 październik 2010 - 08:09

Moja lepsza połówka jest zapolnym wędkarzem, każdy weekend na rybach, a kżde zaoszczędzone pieniądze w sprzęt. Hobby fajne - bardzo się można wyluzować.

#25 trus

trus

    Andrut

  • Użytkownik
  • 540 postów

Napisano 02 październik 2010 - 10:40

mój ojciec strasznie lubi wędkować ;P jak byłam młodsza to z nim chodziłam na takie wyprawy, bo miałam co robić . jakieś robaki mu wykopywałam z ziemi mimo, że miał takie kupione, bawiłam się spinnerami ( tymi gumowymi rybkami xD ) i wgl . teraz mnie to nie rajcuje, wręcz przeciwnie, bardzo nudzi, więc nie mam w planach wybrać się na jakieś łowy ;P
kaszlę jak skur*ysyn,
bo jaram za dwóch,
nie mam sił by to rzucić, wiem - siara jak ch*j :)

#26 Myś

Myś

    Andrut

  • V.I.P.
  • 1175 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Qtno

Napisano 28 lipiec 2011 - 13:38

Nigdy łowienie ryb mnie nie ciekawiło, zawsze to była strata czasu i nuda :)
` Czekam, aż staniesz u mych drzwi.
Twoja twarz, wszystko powie mi.
Jeszcze wciąż, płomień tli się w nas.

Nie dopuśćmy, żeby zgasł! ♥

#27 T85

T85

    Azbestowy piroman

  • Moderator
  • 1461 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Szczecin

Napisano 28 lipiec 2011 - 17:19

Oj kiedyś to lubiałem teraz nie mam na to czasu niestety :)

#28 Psychodela

Psychodela

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 320 postów

Napisano 28 lipiec 2011 - 17:28

Byłam raz z wujem na rybach, nuda niesamowita. To ewidentnie nie dla mnie, zostawiłam to i poszłam spać do samochodu.
Ryby nie jem, przez wegetarianizm.

#29 Ingrid

Ingrid

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 24 sierpień 2011 - 12:19

Wypad na ryby to rewelacyjny relaks, można sie wyluzaować, ale amo wędkowanie wogóle mnie nie kręci. I trzeba wstwać o takich koszmarnych porach z samego rana, a najlepiej jeszcze przed świtem :eek:

#30 Cornel

Cornel

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 24 sierpień 2011 - 12:34

Byłem kilka razy i generalnie za tym nie przepadam. Raz - momentami robi się naprawdęęę nudno, dwa, walka z rybką. Dziwnie jest mi odbierać komuś świadomie życie, zwłaszcza czemuś, co jest większe od komara.
Noś garnitur.


b.nesta <3
Pozdrawiamy!

#31 sfr

sfr

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 138 postów

Napisano 24 sierpień 2011 - 17:19

byłam kilka razy, z ojcem, z wujkami. strasznie mi się podobało, chociaż nic szczególnego nie robiłam ;D kusi mnie żeby pojechać z kumplami, ale wiadomo jak takie ich wypady się kończą :oczami:

#32 Gary

Gary

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 176 postów

Napisano 25 sierpień 2011 - 00:11

Kiedy byłem mały, boja wiem 10-11 lat to uwielbiałem jeździć z ojcem na ryby. Później mi przeszło. Zawsze rozbrajało mnie to że nikt nie wyciągał zbytnio ryb tylko my XD
"jestem z pokolenia tych skazanych na banicję"

I choćbym kroczył ciemną doliną, głupoty się nie ulęknę, bo jestem najgorszym skurwielem w dolinie...

#33 icydrug

icydrug

    Użytkownik

  • Sponsor
  • 216 postów

Napisano 10 październik 2011 - 01:19

Lubię, ciągle to robię z ojcem i szwagrem. Nie robię tego dla złowienia ryby, często nawet te złowione wypuszczam z powrotem. Robię to dlatego żeby posiedzieć i posłuchać szumu wody i się odprężyć. Rekreacja przede wszystkim.
"Nienawiść jest dobra: gorąca, solidna, pewna. Nienawiść to nie to, co miłość; nie można w nią wątpić. Nigdy. Nie znam nic pewniejszego niż nienawiść. To jedyne uczucie, na którym człowiek się nie zawiedzie."- Eric-Emmanuel Schmitt

#34 Fredzik

Fredzik

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 402 postów
  • Skąd:Szczytno

Napisano 10 październik 2011 - 07:13

Nie nałogowo ale lubię posiedzieć na rybach. Tak jak icydrug, głównie dla relaksu
A mój Bóg w dłoniach ma błyskawice, miotając gromy, odbiera życie, ten mój Bóg sam się we mnie zatraca, bo gdy mnie widzi oczy odwraca.

#35 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 07 luty 2012 - 11:04

Wyświetl postUżytkownik Ayashi dnia 24 maj 2009 - 20:34 napisał

Chodzi ktoś z Was na ryby? Lubicie to?
Uwielbiam wędkarstwo, co prawda nie odnotowałam większych sukcesów w tej dyscyplinie, ale nic nie może zastąpić chwil spędzonych w ciszy na oczekiwaniu na rybkę. Hah człowiek w pełni skupia się na swoim "zadaniu", a jednocześnie może odpocząć i zostawić "za sobą" wszystkie troski dnia codziennego. Jeżeli chodzi o miejsce to owszem, całkiem niedaleko mam kilka dogodnych "miejscówek" - stawy, rzeki.

Dołączona grafika


#36 Guśka

Guśka

    Użytkownik

  • Moderator
  • 417 postów
  • Skąd:Lubelskie

Napisano 09 kwiecień 2012 - 18:52

Chodziłam kiedyś na ryby z tatą, fajne zajęcie.
Nic w prawdzie nie złowiłam, byłam bardzo mała wtedy.
Mam nawet blisko.. z 10-20 km.

"I change shapes just to hide in this place but I'm still an animal " ~ M.S.


#37 Jacqueline

Jacqueline

    True blue

  • Redaktor
  • 805 postów

Napisano 10 maj 2012 - 09:17

W moich okolicach corocznie organizowane są jakieś zawody kto najwięcej złowi. Cieszą się dużą frekwencją, ja jednak nigdy nie jarałam się tym.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych