Skocz do zawartości

Wolontariat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Poziomka

Poziomka

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 193 postów

Napisano 19 listopad 2009 - 21:05

Jestem wolontariuszką w fundacji AmaDeum. Opiekuję się chorymi dziecmi. Fizycznie i pscyhicznie. Denerwuje mnie to keidy w szkole żartują sobie z dzeici mającyhc downa albo autyzm/ Gdyby chociaż raz te głupie rózowe landryny zobaczyły 9 latka wzrostu 3 latka, który wogóle nie kontaktuje ze światem i w tym roku nauczył się chodzic- od razu odechciałoby im sie zartow. Ich najwieksza tragedia to złamany paznokiec, a tyle zła jest na swicie, cierpienia i chorób. One brzydzą się chorych ! A ja z nimi jeżdżę na kolonie jako opiekunka, chce aby na ich twarzach był uśmiech, robię wszystko by zapomniały o chorobie. Czy one nie znają pojęcia cierpienie ? Czy na prawdę są tak rozpieszczonymi gówniarami, że nie widzą wiecej niż swój czubek nosa ?
ahh...

#2 jucha

jucha

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 147 postów

Napisano 19 listopad 2009 - 23:09

Sama nie działam w wolontariacie, ale nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń.
Na pewno będąc wolontariuszem otrzymuje się wiele (uczy nas to cierpliwości, pokory, daje satysfakcję, uśmiech, miłość, poczucie że jesteśmy komuś potrzebni, wdzięczność, zadowolenie, radość itd) .

Za smutne masz oczy.
Chcę mieć coś swojego. Coś co będę kochać. Bo ja tak naprawdę najbardziej w życiu chcę kogoś kochać.

Jeśli ty nie istniałbyś
To po co istnieć miałabym?
Patrząc jak co dzień żal, szary żal
Do mych myśli składa rym?

Jeśli byś nie istniał ty
Czy myśli me rzeźbiłyby
Miłość z wiatru i mgły, a ma dłoń
Dotyk tych cudownych dni
Czy pamiętałby?


#3 rebellious angel

rebellious angel

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 1916 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 08:30

Poziomko, ja niestety też mam do czynienia z takimi typami panienek, co interesują się tylko sobą, nie obchodzą ich nic cierpienie innych.

Chciałam w tym roku szkolnym zacząć uczestniczyć w wolontariacie. Bardzo chciałam i nadal chcę. Moim problemem jest to, że nie wiem, jak wyrabiałabym się z czasem. Jeszcze mam szansę zapisać się do niego, zastanawiamy się właśnie z koleżanką nad tym.

Jeszcze jednej rzeczy się boję..Boję się tego, że jakbym poszła np. do domu dziecka, czy do takiego ośrodka, gdzie są chore dzieciaki to bym nie wytrzymała psychicznie. Jestem bardzo wrażliwa na takie sprawy.
Ale i tak chce spróbować, chcę mieć taką satysfakcję, że pomogłam komuś, sprawiłam komuś przyjemność, radość. ( ; Uwielbiam dzieci, a takich, które są chore czy nie mają rodzicó jest mi strasznie żal.

Poziomko, podziwiam Cię. ( ;Trzymaj tak dalej i nie warto się przejmować takim lalami. Są egoistkami, ale może kiedyś to zrozumią, że były za bardzo zapatrzone w siebie.



<3

#4 Stephanie

Stephanie

    Andrut

  • Użytkownik
  • 1141 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 09:41

Poziomka, co z Ciebie wolontariuszka, która ocenia ludzi, którzy nie pomagają?! Nie każdy musi pomagać, podobnie, jak nie każdy musi współczuć; oczywiście, zgodzę się, że ludzie, którzy śmieją się z niepełnosprawnych, są nienormalni - ale każdy ma inne kategorie wychowania, każdy ma inne środowisko. Ja działam w wolontariacie na rzecz zwierząt - ale jak ktoś powie, że psa ze złamaną łapą najlepiej uśpić, bo można mieć słodkie szczeniaki zamiast niego, to nie bulwersuję się, tylko tłumaczę. A już na pewno nie rozliczam z tego, że dla kogoś największą tragedią jest złamany paznokieć, a tyle zła i cierpienia jest na świecie - bo to jest po prostu niesprawiedliwe.

#5 Poziomka

Poziomka

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 193 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 13:43

Nie wymagam od każdego pomocy, bo faktycznie nie każdy się do tego nadaje. Ok, niech im się łamią te paznokcie itd. ale kpitny z chorych...- takiego zachowania nic nie usprawiedliwia. Oceniłam jej jak gówniary, bo dokładnie tak się zachowują i jak mam je okreslic, no sama powiedz ? Zwracam im czasem uwagę, opowiadam o tym czego ja doświadczyłam i ile nauczyłam się od tych chorych istotek. Na pewno nauczyłam się spokoju, cierpliwości i radosci z życia - przede wszystkim ! ^_^
One love one heart !

#6 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 13 styczeń 2012 - 22:11

Wyświetl postUżytkownik Poziomka dnia 19 listopad 2009 - 21:05 napisał

Czy na prawdę są tak rozpieszczonymi gówniarami, że nie widzą wiecej niż swój czubek nosa ?
Bez urazy, ale odniosłem wrażenie, że tylko ty widzisz czubek swojego nosa :-) Wszedłem do wątku o wolontariacie, a zastałem żale dziewczyny, jaka to ona wyrwana jest z mainstream'u i wzniosła. Zastanówmy się czy piszemy o bezinteresownej pomocy ludziom, o trudach osób niepełnosprawnych czy dzisiejszej młodzieży.

Oczywiście szanuję to co robisz - ba, według mnie to wzorcowe zachowanie. Sam nie jestem wolontariuszem (chociaż z pewnością honorowego dawcę krwi można tak nazwać). Uważam, że każda forma wolontariatu pełni pozytywną rolę wychowawczą dla młodego człowieka. Uczy odpowiedzialności, wrażliwości oraz szacunku dla drugiego człowieka.

Jeśli nad tym pomyślimy, uważam że w szkołach na poziomie gimnazjum/liceum powinny być wprowadzone obowiązkowe praktyki w różnych placówkach (schroniska itd.), które z pewnością chętnie takich ludzi przyjmą. Uczniowie dostaliby pewną lekcję dojrzałości, a przy tym rzeczywiście komuś się przydali. Jak widzę te szopki z okazji Światowego Dnia Ziemi to mnie coś bierze - czysty populizm i okłamywanie własnego sumienia.

#7 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 748 postów

Napisano 14 styczeń 2012 - 09:02

W szkole nie powinno być wprowadzane żadne obowiązkowe zajęcia, co najwyżej wojskowe, aby w razie problemów każdy potrafił bronić swojego terytorium, ale i to jedynie w zamian za inne zajęcia (np. religii, w-fu). Szkoła ma uczyć, nie wychowywać. Od tego są rodzice. Dlaczego ktoś miałby, do jasnej cholery, zmuszać kogoś do robienia czegoś, czego robić się nie chce? Chyba kpiny jakieś.

#8 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 14 styczeń 2012 - 10:27

Chyba nigdy nie znaznałeś przyjemności uczęszczania do szkoły Samuelu (albo jak większość uczniów, przechodzisz przez nią na odwal ) :) Oprócz nauczania, szkoła jak najbardziej pełni rolę wychowawczą. Pomijając, że w tym zakresie polska oświata kuleje (m.in. dlatego mamy dzieci JP100% i innych kosmitów), przydałby się większy nacisk na tą funkcję.

Zajęcia wojskowe czyli? Nie trzeba tworzyć sztucznych tworów, a jedynie zabrać się za podstawę programową nauczania. Przysposobienie obronne mogłoby być bardziej nastawione na praktykę (zachowania w sytuacjach alarmowych itd.). Czy na obsługę broni? Nie wiem kto u zdrowym umyśle daje dziecku broń do ręki (nawet replikę). Nie wiem też, czemu ma się to odbywać kosztem religii (wolałbym wprowadzenie etyki lub przedmiotu filozofii, jak to jest praktykowane w krajach UE) czy WFu. Każdy przedmiot rozwija ucznia w innym kierunku, a w końcu do 18 roku życia powszechne jest nauczanie zrównoważone, a nie ukierunkowane na jedną dziedzinę.

Obronność państwa powinna być realizowania przez zasadniczą służbę wojskową, którą pajace z PO zklikwidowały.

#9 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 07 luty 2012 - 13:03

Wyświetl postUżytkownik Poziomka dnia 19 listopad 2009 - 21:05 napisał

One brzydzą się chorych ! A ja z nimi jeżdżę na kolonie jako opiekunka, chce aby na ich twarzach był uśmiech, robię wszystko by zapomniały o chorobie. Czy one nie znają pojęcia cierpienie ? Czy na prawdę są tak rozpieszczonymi gówniarami, że nie widzą wiecej niż swój czubek nosa ?
Nie wydawałabym tak pochopnych sądów. Niekoniecznie muszą brzydzić się chorymi by mówić w ten sposób. jak dobrze znasz te osoby? Być może wśród ich bliskich jest osoba chora i właśnie w ten sposób, poprzez wyśmiewanie starają się odreagować? Albo zwyczajnie jak to nastolatki boja się wyrazić swoje zdanie by nie zostać "outsiderem". Nie wszyscy mają w sobie na tyle odwagi by sprzeciwić się grupie. Jeżeli ty ją znajdujesz, wytłumacz że ich żarty są co najmniej niesmaczne i zaproś do wspólnej pracy w wolontariacie. Nigdy nie wiadomo jak zareagują, ale ty musisz być konsekwentna w swoich działaniach.

Przez twoją wypowiedź widać ogromną frustrację, uwierz mi nie jesteś jedynym wolontariuszem, który napotkał na swojej drodze takich ludzi. Ale nie znaczy to, że masz jakiekolwiek prawo ich osądzać. Nie dalej jak półtora miesiąca temu znajoma z klasy wyśmiewała się ze mnie, że "czytam bajki smarkaczom", dziś razem ze mną bierze udział w tym wolontariacie. Droga Poziomko, zamiast pozwolić by emocje, negatywne emocje, zaczęły nad tobą panować, postaraj się "zwerbować opornych" do pomocy, a zobaczysz, że dzięki temu osiągniesz o wiele więcej niż działając w pojedynkę.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 14 styczeń 2012 - 09:02 napisał

co najwyżej wojskowe, aby w razie problemów każdy potrafił bronić swojego terytorium
Zajęcia wojskowe? Wybacz, ale mam daleko i głęboko fakt czy umiem bronić tego kraju, czy też nie. Nie róbmy z polski państwa policyjnego, zamiast tego "obudźmy" w nas choć troszkę inicjatywy socjalnej.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 14 styczeń 2012 - 09:02 napisał

Szkoła ma uczyć, nie wychowywać.
Mały błąd - niestety może Cie to rozczaruje, ale szkoła ma pełnić przede wszystkim funkcje dydaktyczno-wychowawcze.

Dołączona grafika


#10 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 748 postów

Napisano 07 luty 2012 - 16:50

Wybacz, Luka, że nie odpowiedziałem, ale forum blokowało mi kiedyś możliwość zrobienia tego. Teraz nie chce mi się po prostu pisać drugi raz tego samego. Jestem za leniwy.

Wyświetl postUżytkownik Melancthe dnia 07 luty 2012 - 13:03 napisał

Zajęcia wojskowe? Wybacz, ale mam daleko i głęboko fakt czy umiem bronić tego kraju, czy też nie.
Tu się zgadzamy. Też mam gdzieś obronę samego kraju. Zależy mi jednak na chronieniu naszego dorobku kulturowego i mojej osobistej wolności. Ciekawe co byś powiedziała, kiedy by jakieś państwo w dobie kryzysu zareagowałoby podobnie jak państwo Hitlera. Nie tak dawno temu podnosiły się głosy proponujące powołanie wspólnej armii UE, która zauważyła swoje problemy gospodarcze. A może Bliski Wschód? A to tylko zagrożenia niedalekiej przyszłości. Nie wiadomo co może wydarzyć się na przestrzeni lat w niezwykle ludnych państwach jak Indie czy Chiny. Obecnie są stabilne, ale kto wie co się zdarzy za dziesięciolecia. Nasi potomkowie powinni być przygotowani do obrony samych siebie. W końcu Zachód czeka wymieranie, a w takiej sytuacji nie będzie miał kto walczyć. I nie ku chwale idei, a ku chwale niezależności osobistej.

Cytat

Nie róbmy z polski państwa policyjnego
Ależ zajęcia z wojskowości nie mają nic wspólnego z państwem policyjnym! Jestem jego zdecydowanym przeciwnikiem!

Cytat

zamiast tego "obudźmy" w nas choć troszkę inicjatywy socjalnej.
Aby móc dbać o siebie, musimy najpierw być w stanie się obronić przed zagrożeniami z zewnątrz.

Cytat

Mały błąd - niestety może Cie to rozczaruje, ale szkoła ma pełnić przede wszystkim funkcje dydaktyczno-wychowawcze.
To że ktoś tak kiedyś sobie ustalił nie znaczy, że musimy tej zasady wieczyście przestrzegać. To rodzice powinni wychowywać dziecko, a nie obcy ludzie. Jeśli uważasz inaczej to powiedz dlaczego ta właśnie instytucja miałaby przejmować rolę wychowywania dziecka. Konkrety, proszę. Nie chcę lania wody sprowadzającego się do "bo tak".

#11 Myś

Myś

    Andrut

  • V.I.P.
  • 1175 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Qtno

Napisano 07 luty 2012 - 16:59

Nigdy nie działałam jeszcze w wolontariacie ale sądzę, że taka praca dostarcza nam wiele doświadczeń, szacunku i poczucia zobowiązań do tego, co się robi.
` Czekam, aż staniesz u mych drzwi.
Twoja twarz, wszystko powie mi.
Jeszcze wciąż, płomień tli się w nas.

Nie dopuśćmy, żeby zgasł! ♥

#12 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 11 luty 2012 - 00:04

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 07 luty 2012 - 16:50 napisał

Nasi potomkowie powinni być przygotowani do obrony samych siebie
Hmmm walka ku niezależności osobistej hah dobre sobie, czy kiedykolwiek społeczeństwo, zmilitaryzowane społeczeństwo, mogło mówić o prawdziwej wolności? Powiedz mi jaki sprytny ideolog nie wykorzystałby takiej sposobności do podporządkowania sobie odpowiednio dużej rzeszy ludzi?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 07 luty 2012 - 16:50 napisał


Aby móc dbać o siebie, musimy najpierw być w stanie się obronić przed zagrożeniami z zewnątrz.
Jak na chwile obecna sami jesteśmy swoimi największymi wrogami, więc co tutaj mówić o dbaniu o "bezpieczeństwo" jeżeli zachowujemy się niczym małe dzieci chodzące we mgle nad przepaścią? Najpierw należałoby uporządkować pewne sprawy wewnątrz tego chorego kraju, a dopiero później myśleć o szkoleniu "małej armii". Większość z "polaków", którzy tak głośno mówi o swojej "polskości" nie bardzo wie nawet czym jest np. patriotyzm, a ty chciałbyś dać im do ręki coś takiego?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 07 luty 2012 - 16:50 napisał

To rodzice powinni wychowywać dziecko, a nie obcy ludzie.
Dlaczego? Nie przeczę, że w pewnej fazie dorastania to rodzice MUSZĄ odegrać swoja rolę i wpoić im pewne zasady, ale nie zapominaj, że są tylko ludźmi. Może i od nich zależą fundamenty tego kim jesteśmy, ale popełniają tak wiele błędów. Systemowi oświaty daleko do doskonałości, jednak w pewnej mierze jest on wstanie "skorygować" niedociągnięcia, tak abyśmy stali się pełnoprawnymi i być może dojrzałymi obywatelami społeczeństwa. Każdy możliwy przypadek należałoby oczywiście rozważyć osobno, ale jak dla mnie sama edukacja, samo wpajanie nauki bez chociażby odrobiny wychowania byłoby porażką. Pomyśl sobie ile czasu dzieci, młodzież spędza w szkole i np. na korepetycjach? Rodzice są zbyt zabiegani by móc poświęcić im więcej uwagi gdy sami wracają z pracy, zwyczajnie się mijają. Na zwykła rozmowę o "głupotach" czasu nie ma dlatego pewne instytucje musiały przejąć CZĘŚĆ ich obowiązków. Bo kiedy rodzice mieli wychowywać?


Wyświetl postUżytkownik Myś dnia 07 luty 2012 - 16:59 napisał

Nigdy nie działałam jeszcze w wolontariacie
Spróbuj :) Nie chcę Cię straszyć, ale to bardzo wciąga, oczywiście jeżeli zadasz sobie trud odnalezienia "formy", która Ci odpowiada. Chociaż przyznaję, są ludzie, którzy nie zostali do tego stworzeni.

Dołączona grafika


#13 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 748 postów

Napisano 11 luty 2012 - 10:23

Wyświetl postUżytkownik Melancthe dnia 11 luty 2012 - 00:04 napisał

Hmmm walka ku niezależności osobistej hah dobre sobie, czy kiedykolwiek społeczeństwo, zmilitaryzowane społeczeństwo, mogło mówić o prawdziwej wolności? Powiedz mi jaki sprytny ideolog nie wykorzystałby takiej sposobności do podporządkowania sobie odpowiednio dużej rzeszy ludzi?
Nie mówię o tworzeniu ustroju na wzór państwa Mussoliniego, tylko o zdobyciu podstawowych umiejętności mogących się przydać do obrony w razie niebezpieczeństwa z zewnątrz.


Cytat

Jak na chwile obecna sami jesteśmy swoimi największymi wrogami, więc co tutaj mówić o dbaniu o "bezpieczeństwo" jeżeli zachowujemy się niczym małe dzieci chodzące we mgle nad przepaścią?
Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Czemu mamy nie dbać o bezpieczeństwo przed zewnętrznymi zagrożeniami, jeśli możemy?

Cytat

Najpierw należałoby uporządkować pewne sprawy wewnątrz tego chorego kraju, a dopiero później myśleć o szkoleniu "małej armii". Większość z "polaków", którzy tak głośno mówi o swojej "polskości" nie bardzo wie nawet czym jest np. patriotyzm, a ty chciałbyś dać im do ręki coś takiego?
Coś takiego? Tzn. wiedzę jak poprawnie trzymać broń i trochę bardziej popracować nad sprawnością fizyczną? Co w tym złego?

Cytat

Dlaczego? Nie przeczę, że w pewnej fazie dorastania to rodzice MUSZĄ odegrać swoja rolę i wpoić im pewne zasady, ale nie zapominaj, że są tylko ludźmi. Może i od nich zależą fundamenty tego kim jesteśmy, ale popełniają tak wiele błędów. Systemowi oświaty daleko do doskonałości, jednak w pewnej mierze jest on wstanie "skorygować" niedociągnięcia, tak abyśmy stali się pełnoprawnymi i być może dojrzałymi obywatelami społeczeństwa. Każdy możliwy przypadek należałoby oczywiście rozważyć osobno, ale jak dla mnie sama edukacja, samo wpajanie nauki bez chociażby odrobiny wychowania byłoby porażką. Pomyśl sobie ile czasu dzieci, młodzież spędza w szkole i np. na korepetycjach? Rodzice są zbyt zabiegani by móc poświęcić im więcej uwagi gdy sami wracają z pracy, zwyczajnie się mijają. Na zwykła rozmowę o "głupotach" czasu nie ma dlatego pewne instytucje musiały przejąć CZĘŚĆ ich obowiązków. Bo kiedy rodzice mieli wychowywać?
Dokładnie. Każdy przypadek należy rozważyć osobno. Dlatego rodzice lepiej spisują się jako wychowawcy niż odgórnie narzucone reguły jakiejś instytucji, wedle których wszystkich powinno się traktować tak samo.

#14 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 11 luty 2012 - 12:50

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 11 luty 2012 - 10:23 napisał

Dlatego rodzice lepiej spisują się jako wychowawcy niż odgórnie narzucone reguły jakiejś instytucji, wedle których wszystkich powinno się traktować tak samo.
Nie zgodzę się, rodzice mają na swojej drodze jedna mała przeszkodę - w większości wypadków kochają swoje dzieci, a to sprawia, że nie są w stanie w sposób obiektywny ocenić własnego dziecka i skorygować błędów w sposobie ich wychowywania. Instytucja, dzięki swojej hmmm "bezosobowości" może tego dokonać. Musi mieć jedynie do dyspozycji dobrych pedagogów.


Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 11 luty 2012 - 10:23 napisał

trochę bardziej popracować nad sprawnością fizyczną?
Jestem za przywiązywaniem większej uwagi do sprawności fizycznej, więc tutaj sie z Toba zgodzę. chociaż z mojej strony chodzi bardziej o aspekty zdrowotne.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 11 luty 2012 - 10:23 napisał

wiedzę jak poprawnie trzymać broń
Co w tym złego? Dasz gwarancję, ze ta wiedza nie posłuży do "małych" masakr?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 11 luty 2012 - 10:23 napisał

Czemu mamy nie dbać o bezpieczeństwo przed zewnętrznymi zagrożeniami, jeśli możemy?
Właśnie, czemu o to nie dbać skoro możemy? Tylko, że są rożne drogi ku utrzymaniu pokoju. I szczerze wątpię by zmilitaryzowanie społeczeństwa było jedna z nich. Osoby zainteresowane takimi działaniami zawsze mogą wstąpić do służb mundurowych, albo przejść szkolenia w zakresie samoobrony. Ale jest to ich indywidualna decyzja, a nie wymóg narzucony odgórnie.

Mam dziwne wrażenie, ze odbiegamy troszkę od tematu dotyczącego wolontariatu. jest tutaj może jakieś miejsce gdzie moglibyśmy podyskutować na ten temat tak by nie ciągnąć tego OT?

Dołączona grafika


#15 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 748 postów

Napisano 12 luty 2012 - 15:11

Wyświetl postUżytkownik Melancthe dnia 11 luty 2012 - 12:50 napisał

Nie zgodzę się, rodzice mają na swojej drodze jedna mała przeszkodę - w większości wypadków kochają swoje dzieci, a to sprawia, że nie są w stanie w sposób obiektywny ocenić własnego dziecka i skorygować błędów w sposobie ich wychowywania. Instytucja, dzięki swojej hmmm "bezosobowości" może tego dokonać. Musi mieć jedynie do dyspozycji dobrych pedagogów.
Dobrych pedagogów. Dobrych pedagogów, którzy będą w stanie przeznaczyć na wychowywanie dzieci niesamowitą ilość czasu. Co będzie wiązało się z niesamowitymi wydatkami dla państwa. Nawet jeśli zreformowałoby się obecne szkolnictwo i zwiększyło kilkukrotnie czas wychowawcy przypadający na jednego podopiecznego - nie jest on w stanie dziecka wychować. Może jedynie pojedyncze osobniki, ale wynikałoby to nie tak bardzo ze skutecznego wychowywania, a z podatności dzieci na wpływy.

Cytat

Co w tym złego? Dasz gwarancję, ze ta wiedza nie posłuży do "małych" masakr?
Ilu żołnierzy liczy wojsko polskie? Jak często z ich udziałem odbywają się w naszym kraju "małe masakry"? Zdaje się, że Luka Wars z tego forum należy do NSR. Chciałbym posłuchać jego opinii na temat tego, jak często jego znajomi przeprowadzają rzezie na niewinnych ludziach. Chyba nie za często.

Cytat

Właśnie, czemu o to nie dbać skoro możemy? Tylko, że są rożne drogi ku utrzymaniu pokoju.
Działalność dobroczynna może poprawić poziom życia ludności i faktycznie nastawiać ku pokojowi społeczeństwo, jednak nie możemy tej samej drogi narzucić krajom obcym. Przykładowo Koreę Północną nie obchodzi, czy Południowa ma rozwinięte struktury działalności charytatywnej, jednak z uwagą przyglądają się jej zbrojeniom i układom z innymi państwami.

Cytat

I szczerze wątpię by zmilitaryzowanie społeczeństwa było jedna z nich.
A jednak.

Cytat

Osoby zainteresowane takimi działaniami zawsze mogą wstąpić do służb mundurowych, albo przejść szkolenia w zakresie samoobrony. Ale jest to ich indywidualna decyzja, a nie wymóg narzucony odgórnie.
To się zdecyduj, czego chcesz. Teraz sprzeciwiasz się zasadom narzuconym odgórnie, a sama dopiero co wychwalałaś wychowywanie według odgórnego schematu.


Cytat

Mam dziwne wrażenie, ze odbiegamy troszkę od tematu dotyczącego wolontariatu. jest tutaj może jakieś miejsce gdzie moglibyśmy podyskutować na ten temat tak by nie ciągnąć tego OT?
Forum jest dla ludzi, nie ludzie dla forum. Jeśli jakaś dyskusja rozwija się na szerszą tematykę, to nie musimy przecież jej zatrzymywać tylko dlatego, że z podstawową ma niewiele wspólnego. Czy w prawdziwym świecie przerywasz rozmowę ze znajomymi, jeśli po jakimś czasie odbiegają od tematu?

#16 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 12 luty 2012 - 17:52

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 12 luty 2012 - 15:11 napisał

Co będzie wiązało się z niesamowitymi wydatkami dla państwa.
A wprowadzenie proponowanych przez Ciebie zajęć nie będzie się z tym wiązało? Weź pod uwagę, iż należałoby zbudować rożnego rodzaju sale ćwiczeń, strzelnice, zatrudnić bądź przeszkolić odpowiedni personel. Coś takiego nie pociągnie twoim zdaniem odpowiednio wysokich kosztów?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 12 luty 2012 - 15:11 napisał

Ilu żołnierzy liczy wojsko polskie?
O ile dobrze pamiętam coś ponad 99tysięcy chyba 99700. Musiałabym gdzieś sprawdzić.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 12 luty 2012 - 15:11 napisał

Jak często z ich udziałem odbywają się w naszym kraju "małe masakry"?
Widzę, że nie zrozumiałeś co miałam na myśli. Chodziło mi o fakt, że poprzez takie "ogólnonarodowe" szkolenie pewne umiejętności mogłyby zdobyć osoby o niezbyt zrównoważonej psychice i tak oto np. zdenerwowany uczeń mógłby wykorzystać swoje umiejętności do "wyrównania rachunków" z innymi. Już dziś są problemy z agresją wśród młodzieży. I właśnie - żołnierze czy inni pracownicy służb mundurowych nie dopuszczają się tego typu działaniom, ponieważ po pierwsze ktoś ma nad nimi dość dużą kontrolę, po drugie jak np. w wypadku policji przechodzą badania psychologiczne i są ludźmi dorosłymi o "zbudowanym" już kręgosłupie moralnym (przynajmniej w większości wypadków).

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 12 luty 2012 - 15:11 napisał

To się zdecyduj, czego chcesz
Pomoc w wychowaniu dzieci przez instytucje, a zamienienie ich w małych żołnierzy to dwie rożne sprawy. Po pierwsze wychowywać poprzez wpajanie ogólnie przyjętych przez społeczeństwo zasad moralnych umacnia pewne wartości w człowieku podczas, gdy wręczenie "dziecku" broni do ręki zbyt odpowiedzialne nie jest. Coś takiego powinno być indywidualną decyzją. A taką podjąć mogą już gimnazjaliści. Myślę, że proponowane przez Ciebie zajęcia miałyby formę czegoś na kształt "szkoleń" prowadzonych m.in. w Strzelcu. A tutaj może wstąpić niemal każdy, kto zaakceptuje pewne zasady. Bo uczyć ludzi jak walczyć i zostawić ich samych sobie to kompletne nieporozumienie i być może droga nie ku pokojowi, ale wojnie domowej.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 12 luty 2012 - 15:11 napisał

Czy w prawdziwym świecie przerywasz rozmowę ze znajomymi, jeśli po jakimś czasie odbiegają od tematu?
Prawdziwy świat, a forum to dwie rożne rzeczy. Weź pod uwagę, iż nasz OT może przeszkadzać innym użytkownikom tej strony. W rl nie byłoby tego problemu, gdyż najprawdopodobniej prowadząc te konwersację nikomu byśmy nie "przerywali", nie przeszkadzali w wypowiedzeniu się.

Dołączona grafika


#17 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 13 luty 2012 - 16:39

Również uważam, że nie powinno porównywać się wojska polskiego do programu nauczania w szkołach. Masowe szkolenie dzieci - nawet w samej obsłudze broni - jest absurdem i kłóci się z wychowawczą rolą placówek oświatowych. Od obrony państwa jest wojsko, ewentualnie obowiązkowe nabory, po których mamy na pęczki rezerwistów. Uczniów powinno się uczyć bardziej powszechnych zagrożeń: udzielania pierwszej pomocy, zachowania się podczas wypadków czy klęsk żywiołowych itp. Obowiązkiem cywila jest przeżycie. Obrona kraju należy do obowiązków żołnierza.

#18 Melancthe

Melancthe

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 81 postów
  • Gadu-Gadu:

Napisano 14 luty 2012 - 16:30

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 13 luty 2012 - 16:39 napisał

Obowiązkiem cywila jest przeżycie. Obrona kraju należy do obowiązków żołnierza.

Brawo! Jeden rozsądny!

Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych