Skocz do zawartości

Militaria - pisanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 oficerpavlo

oficerpavlo

    Świeżak

  • Nowy
  • 9 postów

Napisano 26 kwiecień 2011 - 10:32

Witam. Moją pasją, hobby jest militaria, a dokładniej pisanie opowiadań wojennych, zamieszczam fragment mojego opowiadania, może komuś się spodoba to wyśle więcej (jak dopisze resztę ;) ). Lecz wątpie aby komuś się takie badziewie spodobało.

Wietnam - Podejście drugie
COL . Nelson doświadczony żołnierz US Marine Corps, stanął w obliczu zadania, poprowadzenia głównego ataku na teren wiecznie groźnego nieprzyjaciela. Nelson niedługo po otrzymaniu rozkazów, pierwszych wytycznych, skierował się razem ze swoim oddziałem w stronę dużych transportowych samolotów typu C-130, które to miały ich przetransportować do Filipin na Lotnisko Manila Ninoy Aquino, które w szybki sposób zostało zamienione z cywilnego w wojskowe. Z skąd zabrani przez okręty desantowe typu Wasp zostaną zabrani na wschodnie granice Wietnamu. W misji tej uczestniczy 350żołnierzy z US Marine Corps uzbrojonych w M16A4 , M249 SAW , , oraz Amerykańska Dywizja Filipińska, która miała wspierać US Marine Corps z powietrza, stacjonującymi tak samolotami: szturmowe A-10 (3szt.), myśliwskie F22A (5szt.), F16 (15szt.), bombowce B2 (3szt.), śmigłowce HH-60 (20szt.) oraz UH-60 (3szt.) z oddziału US Marine Corps. Podróż ta trwała trochę ponad siedem godzin, lądując na lotnisku dochodziła osiemnasta, więc do desantu pozostało jeszcze sporo czasu. Desant, który był zaplanowany na godzinę dziewiątą rano, Region Wybrzeża Południowo-Środkowego, musiał zostać przesunięty z powodu potężnej burzy, która się rozwinęła około drugiej nad ranem. Nowa godzina opiewała na: między jedenastą, a trzynastą godziną. Po apelu odbytym o godzinie siódmej, żołnierze US Marine Corps, zaczęli sprawdzać stan techniczny swojego uzbrojenia, piloci z Dywizji Filipińskiej swoje samoloty. Tuż przed dziesiątą, rząd Amerykański zmienił plany dotyczące inwazji. Plany dotyczyły zwiększenia ataków z morza przez krążowniki typu Tincedoroga, niszczyciele typu Burke oraz Brytyjskie niszczyciele i fregaty. Do desantu mieli także dołączyć: siły lądowe Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii – British Army (200żołnierzy uzbrojonych w broń osobistą – pistolet L9A1, karabiny szturmowe L85A2, ręczne karabiny maszynowe L86, wielkokalibrowe karabiny wyborowe L82A1, 5czołgów podstawowych Challenger 2 oraz 2bojowe wozy piechoty typu MCV-80 Warrior), lotnictwo Dominium Kanadyjskiego – Canadian Forces Air Command (5 samolotów myśliwskich typu CF-18 Hornet, 5helikopterów wielozadaniowych typu CH-146 Griffon), a także siły lądowe Republiki Francuskiej - Armée de terr (150żołnierzy uzbrojonych w pistolet podstawowy SIG-Sauer P220, karabinek szturmowy produkcji Amerykańskiej – M4 oraz co niektórzy w Francuski karabin wyborowy FR F2, 5wozów piechoty typu AMS-10P, 10czołgów podstawowych typu AMX-30). Gdy już wszystkie oddziały znajdywały się na Filipinach, prócz sił lądowych Republiki Francuskiej, którzy zdecydowali się desantować dzień później z wyspy Palawan. Koło godziny dziesiątej trzydzieści wszystkie krążowniki i niszczyciele zajęły miejsca i były gotowe na ostrzał wrogiego terytorium. Gdy ostrzał się rozpoczął, wszystkie jednostki lądowe były już przyszykowane do desantu, o godzinie dziesiątej pięćdziesiąt pięć, desant się rozpoczął. Pierwszym, który dotknął ziemi Wietnamskiej od 36lat był nie kto inny jak COL. Nelson. Później dopłynęły barki desantowe – British Army. Desant powiódł się bez żadnych problemów, co pozwoliło US Marine Corps oraz British Army przejść bezpiecznie przez wybrzeże i zajęcie miejsca dogodnego miejsca, powtórzenie całego planu i czekanie na przybycie desantu Armée de terr. Długo nie musieli czekać, a już zostali zaatakowani przez grupkę żołnierzy Socjalistycznej Republiki Wietnamu. Byli oni uzbrojeni w AK-47, AKS-74U oraz M60 i M16 pozostawione podczas ostatnie wojny przez Amerykanów. Wysoka trawa przeszkadzała na sprawny ostrzał przez Amerykanów i Brytyjczyków co nie sprawiało większego problemu Challangerom 2, które prowadziły ostrzał w stronę Wietnamczyków, równając ich z ziemią. Już teraz wiadomo było, iż nakład wojskowy na tę akcję jest za mały. Lecz póki co nie mogli liczyć na żadne nowe wsparcie do czasu przybycia Francuzów i określenia nakładu wojskowego na tą misję. Pod wieczór Tego samego dnia było już wiadome, że nakład wojskowy będzie nie co zwiększony, co oznaczało, iż rząd Francuski powołał do misji także swoją Marynarkę Wojenną – Marine Nationale (2fregaty rakietowe typu Floreal). Do działań na większą skale poczynili się także Amerykanie, wysyłając do Wietnamu dodatkowe 10czołgów podstawowych M1Abrams oraz 250żołnierzy uzbrojonych w karabinek szturmowy M4, ręczny karabin maszynowy M249 SAW oraz karabin automatyczny FN SCAR.

#2 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 748 postów

Napisano 26 kwiecień 2011 - 10:45

Zastanów się co chcesz napisać. Nie mówię, że jest to złe, ale to bardziej niż opowiadanie przypomina relację z działań wojennych.

#3 oficerpavlo

oficerpavlo

    Świeżak

  • Nowy
  • 9 postów

Napisano 26 kwiecień 2011 - 17:15

Dzięki za opinię, ale zauważyłem, że w złym wątku zamieściłem owy kawałem mojego opowidania.

#4 pdm

pdm

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 334 postów

Napisano 26 kwiecień 2011 - 17:20

Cytat

Lecz wątpie aby komuś się takie badziewie spodobało.

Więc wątpię, abym takie badziewie czytał. :P jak chcesz spróbować swoich sił, polecam weryfikatorium :hihi:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych