Skocz do zawartości

Faceci pytaja, Panie odpowiadają


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Obcy

Obcy

    Administrator

  • Administrator
  • 825 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Podlaskie

Napisano 24 grudzień 2011 - 11:35

Wiadomo, że ani faceci ani kobiety tak naprawdę nie wiedzą zbyt wiele o płci przeciwnej. Stąd pomysł na ów temat, bo kto pyta, nie błądzi. Zaczynamy serię trudnych pytań.

Co myślicie o facecie, który ni stąd ni zowąd podchodzi do was i zaczyna zagadywać?
Narzuca się? Powinien czekać na jakieś zainteresowanie z Waszej strony? Czy może jest to ok bo szybko można nawiązać znajomość a może i coś więcej...

#2 endorfina.

endorfina.

    Użytkownik

  • endorfina
  • 314 postów
  • Skąd:Legnica

Napisano 24 grudzień 2011 - 11:49

To zależy. Po pierwsze: od mojego nastroju, jeśli mam ochotę rozmawiać to zazwyczaj zaczynam z taką osobą rozmowę. Jeśli nie mam ochoty to olewam gościa.
Po drugie: to zależy w jaki sposób to robi, jeśli zagaduje normalnie to spoko, jeśli narzuca się pomimo braku zainteresowania z mojej strony robię się nieprzyjemna, bądź po prostu odchodzę(to też zależy od mojego nastroju). ;P
Kiedyś zmierzałam do szczęścia dziś nie wiem sama gdzie biegnę
Bo niebo jest już chyba zbyt odległe

#3 Obcy

Obcy

    Administrator

  • Administrator
  • 825 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Podlaskie

Napisano 24 grudzień 2011 - 21:50

A gdy okazuje sie, że bajere xD ma na poziomie i fajnie wam się gada, ale widać , że chce "czegoś więcej" ?

#4 WhiteAngel

WhiteAngel

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 156 postów

Napisano 02 styczeń 2012 - 14:37

a to zależy co rozumiesz przez "coś więcej"... Jak usłyszę jakąś tanią bajerę to nie zwracam nawet na to uwagi. Bardzo nie lubię tego
Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy

#5 Obcy

Obcy

    Administrator

  • Administrator
  • 825 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Skąd:Podlaskie

Napisano 02 styczeń 2012 - 15:10

No mówiąc kolokwialnie chce Cię 'puknąć' za max 5 godzin. Przypominam, że koleś jest w Twoim typie (wygląd i intelekt itd ) w 101% :>

#6 WhiteAngel

WhiteAngel

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 156 postów

Napisano 02 styczeń 2012 - 16:29

spławiam go.... i cieszę się, że po max 5 godz ;) dowiaduje sie czego naprawdę ode mnie chciał. Nie marnuje przynajmniej więcej czasu na kogoś takiego
Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy

#7 endorfina.

endorfina.

    Użytkownik

  • endorfina
  • 314 postów
  • Skąd:Legnica

Napisano 02 styczeń 2012 - 23:47

hah a to również zależy od mojego nastroju! ;D
Ostatnio mam dziwne podejście do tych spraw, jeszcze miesiąc temu bym tu napisała, że go spławiam.
Kiedyś zmierzałam do szczęścia dziś nie wiem sama gdzie biegnę
Bo niebo jest już chyba zbyt odległe

#8 Don Matteo de la Tepe

Don Matteo de la Tepe

    Pismak

  • Redaktor Naczelny
  • 423 postów

Napisano 13 styczeń 2012 - 12:03

No to może ja zadam pytanie :). Przedstawię na początek wam krótką "scenkę".

Załóżmy, że od kliku lat na jednym podwórku mieszka chłopak i dziewczyna. Na początku nie utrzymywali zbytniego kontaktu a po czasie któraś z tych osób nie ważne, która czy to dziewczyna czy chłopak darzy drugą osobę uczuciem. Spędzają więcej czasu ze sobą acz pod kątem koleżeńskim.

No i teraz tak: Czy wy dziewczyny macie jakieś aluzje co do chłopaka z którym się wychowywałyście na jednej ulicy?
Uważacie, że jak ktoś patrzał jak dorastacie to znaczy, że czuły byście się nieswojo z taką osobą w związku partnerskim?
Czy jest zupełnie odwrotnie?

#9 Iyss

Iyss

    Świeżak

  • Nowy
  • 24 postów

Napisano 23 styczeń 2012 - 20:46

Wyświetl postUżytkownik Don Matteo de la Tepe dnia 13 styczeń 2012 - 12:03 napisał

Uważacie, że jak ktoś patrzał jak dorastacie to znaczy, że czuły byście się nieswojo z taką osobą w związku partnerskim?
No wiesz, zależy od człowieka, od tego ile się razem przeszło i co się widziało. Z mojego punktu widzenia to jest tak, że często im więcej o sobie wiemy... tym gorzej.
Nie potrafiłabym zbudować związku z moim przyjacielem, o którym po prostu wiem za dużo. Widziałam go w kilku mega obrzydliwych akcjach, wiem o kilku zachowaniach, w których nigdy przenigdy nie chciałabym być na miejscu jego partnerki. Nie i już. Dla mnie po prostu przyjaźń to przyjaźń. Ale może myślę tak tylko z powodu własnych doświadczeń. Bo w sumie znając się bardzo dobrze można zbudować naprawdę cudowny związek. Dwie osoby muszą tego po prostu chcieć.

#10 margot1616

margot1616

    Miau

  • Redaktor
  • 510 postów
  • Skąd:dolnośląskie

Napisano 17 luty 2012 - 16:29

Wyświetl postUżytkownik Don Matteo de la Tepe dnia 13 styczeń 2012 - 12:03 napisał

No i teraz tak: Czy wy dziewczyny macie jakieś aluzje co do chłopaka z którym się wychowywałyście na jednej ulicy?
Uważacie, że jak ktoś patrzał jak dorastacie to znaczy, że czuły byście się nieswojo z taką osobą w związku partnerskim?
Czy jest zupełnie odwrotnie?
Wszystko zależy od osób. Osobiście uważam, że wspólne wychowywanie się nie jest przeszkodą do stworzenia związku. Owszem wiemy wtedy o sobie dużo, ale przecież nie o to chodzi w związku, by się nie znać i by wszystko było przyklepane i milutkie, ale by własnie chcieć się mimo wad. No ale to, jak powiedziałam, zależy od tego kto jest w stanie podbić serce danej osoby, a wychowywanie się po sąsiedzku nie musi tu być przeszkodą.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych