Skocz do zawartości

Kastracja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Anubis

Anubis

    Andrut

  • V.I.P.
  • 568 postów

Napisano 15 styczeń 2012 - 00:27

Niektórzy twierdzą, że kastracja to konieczność, żeby zabezpieczyć się przed niechcianymi młodymi. Druga część ludzi uważa, że to bezsensowne okaleczanie zwierząt, ograniczanie go, w pewnym sensie. A Wy jak uważacie - kastracja zwierząt to dobre, czy złe posunięcie?
"...Ślicznie! Kobieta kocha mnie bezgranicznie..." :>

#2 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 15 styczeń 2012 - 09:47

Przeciw kastracji. Nie rozumiem, w jakiej kwestii człowiek może poprawić naturę. Każda żywa istota rodzi się w celach rozrodczych i nie powinniśmy w to ingerować. Jest to dla mnie taki sam idiotyzm jak pikowanie uczu i obcinanie ogonów.

Z drugiej strony nie wykluczam kastracji w wyjątkowych sytuacjach. Podobno u psów (matek), po pierwszym chowie wskazana jest kastracja, aby suka zachowała swój instynkt. Z tego co wiem, koty po kastracji żyją dwa razy dłużej. Dlatego do każdego przypadku powinno podchodzić się indywidualnie.

#3 Pyskata.

Pyskata.

    Andrut

  • V.I.P.
  • 1492 postów
  • Skąd:Gdańsk

Napisano 18 styczeń 2012 - 10:24

Jeżeli jest to domowe zwierzątko, to nie widze przeszkód. Już lepiej wykastrować zwierze, niż potem "pozbywać się problemu".
Wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność
Wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć
Chcesz być ze mną, ja chce być z tobą i kropka
Dotrwać musimy, choć by to miało potrwać.


http://McZiutka.odpowie.pl/ moje odpowie.pl
http://indecisivefemale.blogspot.com/ mój blog.

#4 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 18 styczeń 2012 - 15:35

Wyświetl postUżytkownik Pyskata. dnia 18 styczeń 2012 - 10:24 napisał

Jeżeli jest to domowe zwierzątko, to nie widze przeszkód. Już lepiej wykastrować zwierze, niż potem "pozbywać się problemu"
Rozumiem, że prowadzisz życie w celibacie, aby nie przysparzać sobie ''problemu'' (no chyba, że swoje złote myśli wyprowaszasz z praktyki i siebie już wysterylizowałaś). Śmieszą mnie twoje posty i jednoczesny brak argumentów (jaki mod - takie forum). Właściciel zwierzęcia odpowiada za nie. Dziecko nie wpadło pod samochód, ponieważ nie było na smyczy, tylko dlatego że opiekun go nie przypilnował.

#5 Pyskata.

Pyskata.

    Andrut

  • V.I.P.
  • 1492 postów
  • Skąd:Gdańsk

Napisano 18 styczeń 2012 - 16:45

Dziecko było w sklepie i przejechał je samochód.
Nie zawsze mamy wpływ na to, co robi ktoś inny w tym również zwierzę. Moja babcia ma psa i z racji, że pogorszyło jej się zdrowie wypuszcza psa. Ma go parę lat więc on się wybiega po ogrodzie i wróci. Ale czasami przez furtkę wchodzą psy z osiedla i klops. :)
Tak więc uważam, że w niektórych przypadkach kastracja jest czymś dobrym. Skoro jest to domowe zwierzątko, nie wychowywane po to, by rodziło kolejne zwierzątka na sprzedaż, tonie widzę w tym większego problemu.
Btw. nie widzę sensu od razu najeżdżania na moje moderatorstwo. Traktuj mnie jak zwyczajnego usera w tym momencie. Nie używałam tysiąca argumentów, bo nie czułam potrzeby konwersacji na ten temat. Tylko przedstawiłam swoje stanowisko w tej sprawie.

Moje życie niezbyt ma się do tematu, więc takie powiązania sobie daruj, Wszechwiedzący.
Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. :)
Wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność
Wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć
Chcesz być ze mną, ja chce być z tobą i kropka
Dotrwać musimy, choć by to miało potrwać.


http://McZiutka.odpowie.pl/ moje odpowie.pl
http://indecisivefemale.blogspot.com/ mój blog.

#6 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 749 postów

Napisano 18 styczeń 2012 - 17:50

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 15:35 napisał

Rozumiem, że prowadzisz życie w celibacie, aby nie przysparzać sobie ''problemu''

Z tego co wiem, wiele par się na to decyduje i nie ma w tym nic złego. Do opanowania się potrzeba jednak nieco więcej świadomości niż ma pies, który jest od swojego właściciela w pełni zależnym i po urodzeniu dzieciaka przysporzyłby swojemu panu wielu problemów, przez co pan ma prawo do ograniczania jego popędów. Chyba nie chcesz nam wmówić, że powinniśmy kupować swoim psom prezerwatywy i tabletki antykoncepcyjne, jeśli nie chcemy zakładać hodowli?

#7 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 18 styczeń 2012 - 18:01

Wyświetl postUżytkownik Pyskata. dnia 18 styczeń 2012 - 16:45 napisał

Moje życie niezbyt ma się do tematu, więc takie powiązania sobie daruj, Wszechwiedzący. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie.
Każdy ma także prawo powiedzieć wprost, jeśli osoba pisze kompletne bzdury nie znając pojęcia argumentu. Człowiek to także zwierzę. Jeśli nie masz oporów wykastrować psa, co stoi na przeszkodzie, abyś siebie wysterylizowała? Przed chwilą pisałaś o okolicznościach i ich skutkach, po czym wywnioskowałaś (jak dla mnie) nielogiczne rozwiązanie typu: ''aby zmniejszyć liczbę zabójstw bronią palną, usuńmy z jej konstrukcji spust''. Rozumiem, że to nie człowiek jest winny użycia broni, a ona sama z powodu swojego zastosowania. Jeśli nadal nie rozumiesz, następnym razem wyjaśnię na przykładzie pszczółek i kwiatków.

Pisałem wcześniej o odpowiedzialności właściciela psa. Pamiętaj, że dziurawe ogrodzenie czy wiek nie są usprawiedliwieniem (państwo osobom w podeszłym wieku może także odebrać dzieci). Każdy właściciel ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo psa i osób postronnych. Jeśli ktoś do tego nie dorósł, powinien sobie kupić rybki akwariowe.

Samuel, pamiętajmy czym jest pojęcie hodowli (zwłaszcza w stosunku do styczniowych przepisów). Właścicielom nic nie grozi, jeśli pies ''domowy'' będzie miał młode (może je oddać nie pobierając za to opłat). Dlatego nie widzę powodów, aby państwo narzuciło właścicielom kupowanie prezerwatyw czy czegoś innego (pewnie jakaś chemia antykoncepcyjna dla zwierząt już istnieje). Za to każdy właściciel pod względem prawa ma zasrany obowiązek dbać o swoje zwierze (tak jak napisałeś, bo pies czy kot jest zależy od swojego pana). Nie ważne, że właściciel ma jedno dziecko, pięć, albo musi codziennie wykarmić całą trzodę w oborze. Jeśli zwierze jest zaniedbywane, właściciel za nie odpowiada (nie muszę chyba wyjaśniać, jeśli zwierze np. pogryzie dziecko). Człowiek od reszty zwierząt różni się organem, którego akurat w tym temacie za bardzo nie wyczuwam - mózgiem, z którego korzysta. Właściel ma obowiązek mieć swoje zwierze zawsze na uwadze.

Rozumiem, że łatwiej załatwić suce zastrzyk lub psa wykastrować (pozbawiając zwierzę instynktu i zaburzając jego psychikę), niż poprostu być za nie odpowiedzialnym. Wygodne społeczeństwo mamy, nie powiem.

#8 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 749 postów

Napisano 18 styczeń 2012 - 18:08

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Każdy ma także prawo powiedzieć wprost, jeśli osoba pisze kompletne bzdury nie znając pojęcia argumentu. Człowiek to także zwierzę. Jeśli nie masz oporów wykastrować psa, co stoi na przeszkodzie, abyś siebie wysterylizowała?
To, że może w przyszłości być osobą NIEZALEŻNĄ, która będzie w stanie SAMODZIELNIE zająć się dzieckiem i je utrzymać. Zwierzęta domowe są pasożytami. Jeśli chcą korzystać z usług pana, muszą być gotowe na poniesienie konsekwencji.

Cytat

Przed chwilą pisałaś o okolicznościach i ich skutkach, po czym wywnioskowałaś (jak dla mnie) nielogiczne rozwiązanie typu: ''aby zmniejszyć liczbę zabójstw bronią palną, usuńmy z jej konstrukcji spust''. Rozumiem, że to nie człowiek jest winny użycia broni, a ona sama z powodu swojego zastosowania. Jeśli nadal nie rozumiesz, następnym razem wyjaśnię na przykładzie pszczółek i kwiatków.
Nie. To Ty nielogicznie interpretujesz.

Cytat

Pisałem wcześniej o odpowiedzialności właściciela psa. Pamiętaj, że dziurawe ogrodzenie czy wiek nie są usprawiedliwieniem (państwo osobom w podeszłym wieku może także odebrać dzieci). Każdy właściciel ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo psa i osób postronnych. Jeśli ktoś do tego nie dorósł, powinien sobie kupić rybki akwariowe.
Nigdy nie wiadomo jak zmieni się sytuacja właściciela zwierzęcia. Psy żyją wiele lat. W miarę ich upływu właściciel może stracić rodzinę, dom, nogę, dwie, ręce. To nie jest kwestia tylko dojrzałości emocjonalnej.

#9 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 18 styczeń 2012 - 18:43

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 18:08 napisał

To, że może w przyszłości być osobą NIEZALEŻNĄ, która będzie w stanie SAMODZIELNIE zająć się dzieckiem i je utrzymać. Zwierzęta domowe są pasożytami. Jeśli chcą korzystać z usług pana, muszą być gotowe na poniesienie konsekwencji.
Co ty mówisz? :D Czy pies podpisuje jakąś umowę z człowiekiem, w której za określony zakres usług zrzeka się ze swoich praw naturalnych? Udomowione zwierzęta są jedynie zachcianką, kaprysem człowieka. To że ktoś jest właścicielem psa nie oznacza, że ma prawo z nim robić co chce. Pies nie jest zabawką, ani pasożytem. Jeśli już poruszyłeś kwestie biologiczne, czy płód w łonie matki w swoim zachowaniu nie przypomina bardziej pasożyta? ;) Czy to dla ciebie wystarczający powód, aby kobieta podwiązała sobie jajowody? Co ma do rzeczy niezależność? To rzecz względna - kalectwo matki, upośledzenie płodu, choroby weneryczne, konflikt serologiczny i inne przypadki zagrożenia zdrowia i życia nie są dla ciebie wystarczającym powodem, aby pozbyć się tych ''problemów'' za pomocą sterylizacji?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 18:08 napisał

Nigdy nie wiadomo jak zmieni się sytuacja właściciela zwierzęcia. Psy żyją wiele lat. W miarę ich upływu właściciel może stracić rodzinę, dom, nogę, dwie, ręce. To nie jest kwestia tylko dojrzałości emocjonalnej.
Dziękuję za wymienienie kolejnych argumentów za sterylizacją człowieka. Podkreślę tylko, że pies dożywa 20 lat, a człowiek nawet 100 (przy czym załóżmy, że opieka rodzicielska w obecnych warunkach trwa z 25 lat - więcej niż psa).

#10 Pyskata.

Pyskata.

    Andrut

  • V.I.P.
  • 1492 postów
  • Skąd:Gdańsk

Napisano 18 styczeń 2012 - 18:45

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Człowiek to także zwierzę. Jeśli nie masz oporów wykastrować psa, co stoi na przeszkodzie, abyś siebie wysterylizowała?
Nie będę się sterylizowała, gdyż w przyszłości chcę mieć dzieci- proste.

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Rozumiem, że to nie człowiek jest winny użycia broni, a ona sama z powodu swojego zastosowania.
Nie odwracaj kota ogonem. Mój przykład jest trafny, jeśli chodzi o kastrację zwierząt. Nie trzeba go przypisywac do każdej możliwej sytuacji, bo nie wszędzie będzie pasował. Wszystko interpretujesz na swój, chory sposób przeinaczasz wszystko i tworzysz z tego jedną wielką brednię.

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Jeśli nadal nie rozumiesz, następnym razem wyjaśnię na przykładzie pszczółek i kwiatków.
Uhh, ale Ty jesteś sarkastyczny. mrau.

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Pamiętaj, że dziurawe ogrodzenie czy wiek nie są usprawiedliwieniem (państwo osobom w podeszłym wieku może także odebrać dzieci). Każdy właściciel ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo psa i osób postronnych. Jeśli ktoś do tego nie dorósł, powinien sobie kupić rybki akwariowe.
No, dba o to, żeby suka nie zaszła w ciąże, dlatego poddaje je kastracji. Proste.

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:01 napisał

Właścicielom nic nie grozi, jeśli pies ''domowy'' będzie miał młode (może je oddać nie pobierając za to opłat).
Nie każdy chce takie młode. Jeżeli ktoś chce mieć jednego pieska, nie będzie co miał zrobić z młodymi, gdy na przykład przez przypadek zwierze ucieknie, to lepiej utopić młode, niż wykastrować psa wcześniej i nie narażać się potem na jakieś nieprzyjemne sytuacje. To brawo. Nie patrz tylko na prawo i na "dobro zwierzęcego instynktu", ale również na codzienne życie każdego człowieka. To, że czasami zdarzy się coś, co może przynieść za sobą niefajne konsekwencje (na przykład gdyby mojej babci uciekła suka), to nie znaczy, że człowiek jest niedojrzały i nieodpowiedzialny. Przypadki chodzą po ludziach. Jak rozumiem, za antykoncepcją też nie jesteś? Pobawię się w ciebie i pójdę Twoim tokiem myślenia w tym momencie.
Mówisz, że skoro ktoś chce coś robić, to musi do tego dojrzeć i być za to odpowiedzialnym, skrupulatnym, dokładnym, brać wszystko na klatę, super. Czyli człowiek kupuje sobie psa, to musi go pilnować w każdym momencie, o każdej porze. Wtedy jest człowiekiem dojrzałym do posiadania psa. Okej. Kastracja jest uciekaniem od odpowiedzialności, pójściem na skróty, żeby w razie czego, nie było przykrych konsekwencji naszej nieuwagi, braku odpowiedzialności itp.
To taka antykoncepcja w tym przypadku to własnie kastracja- używają ją ludzie, w razie czego żeby zapobiec sytuacji, w której plemniczki z penisa weszłyby do pochwy i niedajboże doszłyby do jajeczka i je zapłodniłyby je. Ojeju. To dlaczego ludzie uprawiają seks? Skoro nie są dojrzali na tyle, żeby przypilnować, by nie zajśc w ciąże bez środków, które używają z lenistwa! Muszą uprawiać seks dokładnie, co do sekundy szybciutko wyjąć penisa z pochwy kobiety zanim dojdzie do "wydalenia" nasienia. Jakież to przyjemne.
Tutaj chciałam Ci pokazac, że czasami trzeba iśc na łatwizne, po to są niektóre rzeczy, ułatwiające nam życie, by z nich korzystać.
Wytłumaczyłam jak najprostrzym językiem, żebyś zrozumiał! :)
Wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność
Wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć
Chcesz być ze mną, ja chce być z tobą i kropka
Dotrwać musimy, choć by to miało potrwać.


http://McZiutka.odpowie.pl/ moje odpowie.pl
http://indecisivefemale.blogspot.com/ mój blog.

#11 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 749 postów

Napisano 18 styczeń 2012 - 19:03

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 18:43 napisał

Co ty mówisz? :D Czy pies podpisuje jakąś umowę z człowiekiem, w której za określony zakres usług zrzeka się ze swoich praw naturalnych?
Wiesz jak przebiegała przez ostatni czas ewolucja psa i rozwój powierzchni Ziemi? Dzikie zwierzę stało się czymś w pełni zależnym od człowieka. Dlatego nie potrzeba żadnych umów. Zależność psa od człowieka jest już czymś naturalnym.

Cytat

Udomowione zwierzęta są jedynie zachcianką, kaprysem człowieka.
Są, owszem.

Cytat

To że ktoś jest właścicielem psa nie oznacza, że ma prawo z nim robić co chce.
Oczywiście, zgadzam się tutaj z Tobą. Mimo to ma prawo robić z nim wiele.

Cytat

Pies nie jest zabawką, ani pasożytem.
Ależ jest! To pierwsze nie zawsze, ale to drugie - jak najbardziej. Możemy doszukiwać się cech mutualizmu, jak chociażby to, że pies daje dobre samopoczucie, ale nie będziemy z takich błahostek przecież robili symbiozy.

Cytat

Jeśli już poruszyłeś kwestie biologiczne, czy płód w łonie matki w swoim zachowaniu nie przypomina bardziej pasożyta? ;)
Nie przypomina, tylko nim jest.

Cytat

Czy to dla ciebie wystarczający powód, aby kobieta podwiązała sobie jajowody?
Nie. To, że coś jest pasożytem, nie znaczy, że trzeba od razu to zabić albo nie pozwolić się temu rozmnażać. Do tego potrzebna jest dogłębna analiza, a nie pobieżne wyrażenie opinii frustrata z NSR.

Cytat

Co ma do rzeczy niezależność?
Co ma do rzeczy? Mam wrażenie, że nigdy nie wychodziłeś ze swojego pokoju i wciąż czekasz, aż mamusia przyniesie Ci kolację. ŻYCIE OPIERA SIĘ NA ZALEŻNOŚCI. Sieć zależności decyduje o wszystkim. Jeśli ktoś jest od kogoś zależny, to jest zobowiązany wobec swojego suzerena, pana czy kogoś tam jeszcze.

Cytat

To rzecz względna - kalectwo matki, upośledzenie płodu, choroby weneryczne, konflikt serologiczny i inne przypadki zagrożenia zdrowia i życia nie są dla ciebie wystarczającym powodem, aby pozbyć się tych ''problemów'' za pomocą sterylizacji?
Wszystko zależy od sytuacji. Do tego potrzeba dogłębnej analizy. Z tego co mi wiadomo, Pyskata nie ma choroby wenerycznej, nie jest upośledzona ani kaleka. Przynajmniej te kwestie odpadają w związku z podwiązywaniem jej jajowodów.

Cytat

Dziękuję za wymienienie kolejnych argumentów za sterylizacją człowieka. Podkreślę tylko, że pies dożywa 20 lat, a człowiek nawet 100 (przy czym załóżmy, że opieka rodzicielska w obecnych warunkach trwa z 25 lat - więcej niż psa).
No i co z tego? Za każdym razem kiedy to piszę, nie odpowiadasz. Jeśli masz zamiar robić tak dalej, to do cholery zastanawiaj się nad tym, co tutaj bazgrolisz.

#12 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 18 styczeń 2012 - 19:34

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

Oczywiście, zgadzam się tutaj z Tobą. Mimo to ma prawo robić z nim wiele.
Czekam. Co właściciel może robić z psem? Pomiń od razu obowiązki człowieka (zdrowie, bezpieczeństwo, karmienie itd.). Skoro zwierzęta są ludzkimi zachciankami, liczę że zasypiesz mnie wielością czynności, które robimy podopiecznemu nie z obowiązku, a z przyjemności :)

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

Ależ jest! To pierwsze nie zawsze, ale to drugie - jak najbardziej. Możemy doszukiwać się cech mutualizmu, jak chociażby to, że pies daje dobre samopoczucie, ale nie będziemy z takich błahostek przecież robili symbiozy.
Zamiast używać słów, które na szybcika wygrzebałeś z internetu, cofnij się do historii człowieka i zastanów się co było przyczyną udomowienia zwierzęcia. Relacje wiążące ludzi z udomowionymi zwierzętami są symbiozą, nie pasożytnictwem. Najlepszym przykładem będą psy, koty i konie. Bawienie się w specjalistę z dziedziny biologii trochę tobie nie wyszło ^^ Rozbroiło mnie trochę stwierdzenie, że ''dzikie zwierzęta są w pełni zależne od ludzi''. Rozumiem, że przegryzający w tej chwili jakiegoś murzyna, lew afrykański musi spieszyć się z posiłkiem, aby przywitać swojego pana powracającego z pracy.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

Nie. To, że coś jest pasożytem, nie znaczy, że trzeba od razu to zabić albo nie pozwolić się temu rozmnażać. Do tego potrzebna jest dogłębna analiza, a nie pobieżne wyrażenie opinii frustrata z NSR.
Rozumiem, że wyjaśnisz mi tą ''dogłębną analizę'' przy przyjemnościach człowieka z posiadania zwierzęcia. Nie wiem co ma tutaj do rzeczy moja historia zawodowa, masz z tym jakiś problem? Wyjaśnij mi co ma wojsko do kastracji zwierząt. Jak już napisałeś: ''to żo, że coś jest pasożytem, nie znaczy, że trzeba od razu to zabić albo nie pozwolić się temu rozmnażać.''. Teraz wyjaśnij mi czemu pasożytniczy płód ludzki ma prawo się rozwijać, a pasożytniczy płód np. psa takiego prawa nie ma?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

Z tego co mi wiadomo, Pyskata nie ma choroby wenerycznej, nie jest upośledzona ani kaleka. Przynajmniej te kwestie odpadają w związku z podwiązywaniem jej jajowodów.
Ale pisała o potencjale - niesprawdzonej szansie, która ma swoje miejsce w przyszłości. Przyszłość ta może przynieść także kalectwo oraz inne wspomniane wcześniej zagrożenia. Czy teraz podwiążesz jej jajowody?

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

No i co z tego? Za każdym razem kiedy to piszę, nie odpowiadasz.
Jasno odpowiedziałem - ''dziękuję za wymienienie kolejnych powodów za sterylizacją człowieka''. Czy ty masz jakieś zaburzenia psychiczne, że nie rozumiesz moich wypowiedzi, czy to tylko takie hejterstwo wobec człowieka, który nie zgadza się z twoją - nie mającą oparcia w rzeczywistości - wizją świata?

#13 Samuel

Samuel

    Lubi placki

  • Użytkownik
  • 749 postów

Napisano 18 styczeń 2012 - 19:46

Wyświetl postUżytkownik Luka Wars dnia 18 styczeń 2012 - 19:34 napisał

Czekam. Co właściciel może robić z psem? Pomiń od razu obowiązki człowieka (zdrowie, bezpieczeństwo, karmienie itd.).
Choćby kastrować, zamykać w pomieszczeniu, kiedy ksiądz chodzi po kolędzie czy jakoś tak, a pies cały czas na niego skacze, podczas gdy właściciel chce czarnego ugościć jak najlepiej. Szkoda mi czasu żeby wymyślać dalsze przykłady, sam powinieneś do nich dojść.

Cytat

Skoro zwierzęta są ludzkimi zachciankami, liczę że zasypiesz mnie wielością czynności, które robimy podopiecznemu nie z obowiązku, a z przyjemności :)
To już kwestia indywidualna każdego człowieka

Cytat

Zamiast używać słów, które na szybcika wygrzebałeś z internetu
Nie wygrzebałem z internetu. Planowałem zdawać biologię na maturze i trochę przeczesałem materiał z jej ram.

Cytat

cofnij się do historii człowieka i zastanów się co było przyczyną udomowienia zwierzęcia
Przyczyna. Dokładnie. Od tego czasu sporo się zmieniło. Hodowla psów (jeśli tvp nie kłamie), rozpoczęła się co najmniej 10 tysięcy lat temu.

Cytat

. Relacje wiążące ludzi z udomowionymi zwierzętami są symbiozą, nie pasożytnictwem.
Zależy od relacji. Bardzo często udomowione zwierzęta są zwykłymi sępami, a jedyną korzyścią człowieka jest to, że może się z pieskiem pokazać, czy też cieszyć się z samego faktu posiadania tak wytwornego zwierzęcia. Większość tej korzyści człowiek zabiera siłą lub sobie je wymyśla. Pies ich nie daje.

Cytat

Rozbroiło mnie trochę stwierdzenie, że ''dzikie zwierzęta są w pełni zależne od ludzi''.
No ku***. Tu kończymy rozmowę. Znowu próbujesz wmówić, że napisałem coś, czego nie napisałem. Domagasz się czytania ze zrozumieniem, a sam tego nie robisz. Ostatnim razem skończyłem pojedynczą wymianę zdań. Teraz po prostu będziesz ignorowany.



Do wypowiedzi poniżej: mogę odpisać bez problemu, ale nie zrobię tego. Postaram się być konsekwentny i nie będę dalej reagował na głupie zaczepki.

#14 Usuniety

Usuniety

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skąd:Lublin

Napisano 18 styczeń 2012 - 20:10

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:46 napisał

Choćby kastrować, zamykać w pomieszczeniu, kiedy ksiądz chodzi po kolędzie czy jakoś tak, a pies cały czas na niego skacze, podczas gdy właściciel chce czarnego ugościć jak najlepiej. Szkoda mi czasu żeby wymyślać dalsze przykłady, sam powinieneś do nich dojść.
Przykłady trochę słabe, czekam na następne. Psa zamykasz w pokoju dla przyjemności? Raczej dlatego, aby nie rzucił się na człowieka. To twój prawny obowiązek, bo odpowiadasz za zwierze i szkody, jakie wyrządzi. Kastrowanie zwierzęcia również nie jest przyjemnością i bywa podyktowane jego zdrowotnością. No chyba, że jesteś jakimś sadystą, mającym w piwnicy słoiki z psim smalcem.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:46 napisał

To już kwestia indywidualna każdego człowieka
Nie pytam się, czy wszyscy ludzie robią to samo ze swoimi podopiecznymi tylko o przykłady takich czynności. Nie wykręcaj się.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:46 napisał

No ku***. Tu kończymy rozmowę. Znowu próbujesz wmówić, że napisałem coś, czego nie napisałem. Domagasz się czytania ze zrozumieniem, a sam tego nie robisz. Ostatnim razem skończyłem pojedynczą wymianę zdań. Teraz po prostu będziesz ignorowany.

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 18 styczeń 2012 - 19:03 napisał

Dzikie zwierzę stało się czymś w pełni zależnym od człowieka. Dlatego nie potrzeba żadnych umów. Zależność psa od człowieka jest już czymś naturalnym.
Cierpisz na przypadłość Goluma?

#15 Jacqueline

Jacqueline

    True blue

  • Redaktor
  • 805 postów

Napisano 14 kwiecień 2012 - 12:49

Myślę, że to dość dobre rozwiązanie, bo po co zwierze ma się męczyć i człowiek. Problem z głowy.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych