Skocz do zawartości
Guśka

Bóg - tak, Kościół - nie

Recommended Posts

Chyba nie wierzę, po prostu. Do kościoła nie chodzę- nie widzę sensu. Ale jeśli ktoś wierzy to super, cieszy mnie to- nie uważam tego za coś obciachowego czy wstydliwego. Jedyne co to mam zastrzeżenia do tej instytucji zwanej kościołem. Do tego co się tam dzieje, do kasy którą trzepią i tego co ukrywają. Oczywiście sa księża oddani, wierni swojej parafii i parafianom, którzy walczą o ich dobro, remontuja kościoły wszystko- wtedy jestem na duże tak! Ale księża jeżdżący mercami? Wyzywający ludzi? Molestujący dzieci? Dajcie spokój.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (Jn 6:53-56). Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie (Jn 15:6). Jam jest chleb życia (Jn 6:35). Krwią Jego zostaliście uzdrowieni (1 Ptr 2:24). w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53:5). to jest moja Krew Przymierza... wylana na odpuszczenie grzechów (Mt 26:28).

z tych słuw jezusa wynika kto olewa msze ten pujdzie do piekła

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

merkaba, posklejałaś w jedno wersety.

z tych słuw jezusa wynika kto olewa msze ten pujdzie do piekła

Gdzie? xD

Że niby Ciała Chrystusa nie przyjmuję? Wiesz chociaż jak wyglądała ostatnia wieczerza? Co było Ciałem Chrystusa? To, że nie pijemy Jego Krwi Przymierza to też grzech?

220 — Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności kościelnych, niezbędnych do zbawienia.

:rolleyes:

Sami sobie ludzie komplikują życie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wierzę w Boga. Co do Kościoła to ostatnio trochę zaczynam wątpić (mam odmienne zdanie w kilku kluczowych dla mnie kwestiach), chodzę na msze, może nie co tydzień ale chodzę. Robię to co uważam za słuszne, staram się być dobrym człowiekiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zauważyłam, że coraz więcej osób porzuca Kościół. Nie dziwię się, skoro tak wiele złego teraz słyszy się o duchownych i głoszą z ambony bzdury w stylu gender=szatan. Szkoda mi tych, dla których kiedyś pójście do kościoła było przeżyciem duchowym, a teraz jest koniecznością wynikającą z przykazań.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No cóż wierzę ale nie praktykuję, dlaczego hm w zasadzie sam nie wiem być może z leniestwa, braku czasu i chęci, a może z winy księży (chociaż to marny wykręt). Ale jak się słyszy to, co księża robią z malymi dziećmi i braku reakcji Papieża na taką krzywdę, człowiek zaczyna oddalać się od wiary. Być może to jest też wina tego, że (nie każdy - ale wielu) księży skupia się na polityce, na pieniądzach, a przecież to najmniej powinno ich obchodzić.

Kościół to kościól i nie powinni się mieszać w żadne polityczne gierki i nie wymagać od ludzi nie wiadomo jakiej kwoty by mu np. plebanie wyremontować albo inne bzdety. Tak się bronią przed tym, że są neutralni i interesuje ich dobro innych i wiara a tak naprawdę po okolicznych parafiach można zauważyć całkiem co innego.

Słyszalem już nie raz, że nie idzie się do kościoła dla księdza tylko dla siebie, a i owszem, ale ksiądz jako wysłannik Boga powinien nas zachęcić, zaciekawić. Może to ja sobie tylko w mawiam tak, może po prostu jestem już tak zepsuty że szukam wymówek, może?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wybaczcie że to powiem ale nie chce mi się czytać postów powyżej co do tematu banialuki brednie pragnę przypomnieć że to ludzie wymyślili boga nie słyszałem by jaskiniowcy bądź inni "poganie" czekali na mesjasza i posiadali piekło i raj jak nasze religie monoteistyczne wiele religi jest neopagańskich (te same rytuały pod płaszczykiem religi) np:jajko i baranek to symbole pogańskie symbolika również ale przejęta przez chrześcijaństwo religia pff co za durnoty dzisiaj ludzie nie są aż tak wierzący tak jak było kiedyś bardziej wykształceni są sceptykami bądź ateistami wiara to po prostu slogan (w tych czasach) kazdy lub prawie każdy chodzi do kościoła bo to tradycja i/lub nawyk takjak mycie zębów lub styl jazdy autem śmieszy mnie to że ludzie głoszą wartości jakie głoszą (dogmaty wiary) a sami ich nie przestrzegają (w tym księża) czyż to nie jest kpina ba to jest spotykane w każdej religi bo nie ma ludzi o takich samych poglądach wszędzie są ateiści  niech ci którzy wierzą reprezentuja te wartości o kórych tak często się głosi z ambony ja nie chodze do kościoła bo po co klepać zdrowaśki skoro się w to wcale nie wierzy  dzisiejsza wiara to tylko zakłamanie i  jest na pokaz o bogu już się wypowiadałemzaś co do kościoła ma wpływ na zycie nawet nie "pi*rdniesz" bez jego udziału bo co bez chrzciń  bez ostatniego namaszczenia lub też bez poświęcenia trumny lub modlitwy za duszę nie da się wpływ tejże organizacji jest nie zmienny nieubłagalny niezaprzeczalny niezbędny i niezawisły to na tyle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (Jn 6:53-56). Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie (Jn 15:6). Jam jest chleb życia (Jn 6:35). Krwią Jego zostaliście uzdrowieni (1 Ptr 2:24). w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53:5). to jest moja Krew Przymierza... wylana na odpuszczenie grzechów (Mt 26:28).

z tych słuw jezusa wynika kto olewa msze ten pujdzie do piekła

A co Ty pijesz krew Syna Człowieczego w kościele? A może zjadasz Ciało Syna człowieczego? Nie robisz tego, więc jesteś grzeszny i pójdziesz do piekła. Więc nie strasz innych piekłem, bo sam nie pijesz krwi i nie spożywasz ciała Syna Człowieczego. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 5.11.2012 o 23:25, benzulli napisał:

Czytając te wasze odpowiedzi to mi się dopiero zbiera na mdłości i załamkę.

Disorder, co cię przeraża? Co wyprawiają księża? A nie przeraża cię to, co wyprawiają politycy? To w takim razie przestań stosować się do zasad, które oni narzucili. Odizoluj się. Co mają księża do twojej wiary? To, że w telewizji podali, że jeden czy drugi zgwałcił kogoś tam to ty nie będziesz chodził do kościoła? Mi to tam koło nosa lata czy ty chodzisz do kościoła czy nie, twoja sprawa, ale jestem przekonany, że twoja wiara jest niczym. Takie o, tam od czasu do czasu, tak dla pokazu. Jeżeli chodzi o katolicyzm to tutaj przytoczę taką anegdotę:

Druga sprawa.

Pewien mężczyzna rozmawiał z księdzem, zapytany o to, czy chodzi do kościoła on mu odpowiedział:

- Jestem wierzący, nie praktykujący, proszę księdza.

- A ja jestem nudystą, tylko, że nie praktykuję. - odparł ksiądz.

- Przecież to bez sensu... - zdziwił się mężczyzna.

Moje pytanie - po co jesteś katolikiem, jeżeli nie chodzisz do kościoła? Jeżeli nie uznajesz Boga - możesz zostać ateistą, czy tam zmienić wyznanie, ale to oczywiście tylko, jeżeli masz swoje jakieś zasady, poglądy czy co tam chcesz, podaję tylko opcje. Jak wypełniasz misję Chrystusa? Czytasz Pismo Święte? Działasz według Biblii? Stosujesz się do tych zasad?

Ludzie chcą mieć swoją rację, bo jakiekolwiek zastanowienie się nad sprawami, zrobienie czegoś z ich strony, przystosowanie się wymaga wysiłku. Tymczasem najlepiej powiedzieć, a to bo mi nie pasuje, a to, a to tamto, siamto. Leń i obłudnik zawsze znajdzie wymówkę. To mu słońce świeci w twarz, to znowu wiatr wieje, z tamtej strony ktoś rozmawia, tam coś innego. Drugi, który ma zawzięcie, ma swój cel, jest pewien tego co robi, ma pasję, ma chęci przede wszystkim - robi to bez problemu, nie zwraca na żadne widzimisię, robi to bo wie, że musi ruszyć do przodu.

Oba fragmenty zapożyczone z ewangelii św. Mateusza.

Wiecie co? To ja mam przestać chodzić do kościoła, bo ten czy któryś inny ksiądz mi przeszkadza? Przeszkadza? Idę do drugiego kościoła, a jeżeli nie pluje na ciebie i nie pobiera pieniędzy za to, że się wchodzi do kościoła (a nawet jeżeli chcę sam dać, nawet księdzu, który może to przetracić liczy się intencja - chodzi o to, że ja daję dla Pana Boga, jako swoją ofiarę, jako coś materialnego, co potrafię oddać symoblicznie dla Boga), czy nie wygania ciebie, nie wymawia twojego nazwiska na ambonie - siedzę w kościele. Czyż na prawdę problemem jest to, o czym mówicie? Nie - to nie jest problem. A to, że ktoś przyjdzie raz na miesiąc do kościoła to nie czyni z niego żadnego katolika. Co najwyżej jakiegoś pseudo katolika. Niestety, nikt z nas nie zmieni prawd i zasad, które obowiązują od lat, które się sprawdzają i które po prostu działają i przynoszą efekty. To, że tam jeden procent księży jest gejami czy jakimiś pedofilami to w żaden sposób nie wpływa na pozostałych. Zawsze w jakiejś grupie, czy to tej, czy tamtej, czy w polityce, czy w wojsku, czy w gronie nauczycielskim, czy w jakimś sporcie. Wszędzie znajdą się uchybienia i odmieńcy. Czy jeżeli ktoś w twojej rodzinie byłby seryjnym mordercą, czy ktoś byłby jakimś pedofilem, czy chciałbyś, aby ciebie unikano i robiono z ciebie przykładowo dalej mordercę czy tam kogoś? Nie chciałbyś, bo wiedziałbyś, że są to oszczerstwa i kłamstwa. Ktoś tylko mówi tak, bo jest mu wygodnie. Postawy wykreowane przez masońskie media, przez "katolickie" partie polityczne, które są pod władzą żydów. Warto się zastanowić, weź do ręki Pismo Święte, poczytaj, jeżeli jesteś katolikiem. Jeżeli nie, jak chcesz zrób to samo, ja do niczego nie namawiam, jedynie chcę podzielić się z wami tym, co w moim życiu jest najcenniejsze i najważniejsze. Coś, co pozwala mi żyć pełnią życia, odnosić sukcesy, żyć w zgodzie z innymi ludźmi, myśleć oryginalnie, panować nad sobą. Polecam :) Oczywiście, jak każdemu człowiekowi zdarzają się upadki i niestety, tak jesteśmy skonstruowani, 'niedoskonali' ludzie, wobec 'Doskonałego Boga' :) Należy błędy eliminować i pracować nad sobą.

Jeszcze jedno, nie kierowałem swoich myśli do kolegi wyżej, czy tam konkretnej osoby, ale ogólnie.

Dzięki za ten wpis. Rzeczowe spojrzenie na temat

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie nie ma czegoś takiego jak wiara bez kościoła. Można wiele mówić o tym, co reprezentują sobie księża, ale pamiętajcie, że kościół to nie tylko kler, ale też obrzędy, sakramenty i przede wszystkim wspólnota katolicka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×