Niewdzięczny zawód strażaka
7 7

22 postów w tym temacie

Wbrew pozorom to niewdzięczny zawód, o każdej porze dnia i nocy człowiek musi być gotowy do wyjazdu alarmowego 7 dni w tygodniu. Czy się myjesz czy siedzisz w kiblu, nie ma, że boli, słyszysz alarm i trzeba jechać. 

Niektórzy ludzie jednak nie widzą tego poświęcenia, narażania życia(nie dawno gasiliśmy dom, zaczął odpadać tynk z sufitu, szybka ewakuacja, minutę później budynek sie zawalił) i wieszają po nas psy, a przecież odwalamy brudną robotę(niejednokrotnie za policję). 

Jak wy postrzegacie ten zawód? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Strażacy to według mnie kolejny zawód gdzie przelewa się zimna krew. Człowiek ratujący do ostatniej deski i tak już zrujnowany przez żywioł dobytek najlepszego przyjaciela, dziecko czy rodzinę. Nie wiem czy mogłabym spać po tym spokojnie mając przed oczami twarze tylu ludzi którym ogień zabrał to na co tak ciężko pracowali bądź kochali. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś już po akcji gaszenia domu byłem światkiem rzeczy, która poruszyła mnie. Kobieta straciła dom, ale najbardziej płakała bo w gruzowisku gdzieś miały być zwłoki jej psa, którego kochała. Akurat gdy tak cięzko za nim płakała ten pies wyszedł bez jakiegokolwiek szwanku merdając ogonkiem. Nie sposób opisac radości tej kobiety. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W sumie to nie wiem... ale w moim odczuciu to wyjatkowo niewdzieczna i niebezpieczna praca.I jak zauwazyłam wielu nie majac pojecia jak to wyglada od wewnatrz rzuca swoje opinie.Czesto, gesto nieprzemyslane i tym samym niesprawiedliwe. I dopiero w sytuacji kiedy maja faktycznie stycznosc z Waszym działaniem dostrzegaja jak to wyglada i ile to kosztuje 'zdrowia'.

Nawet teraz jak czytalam na jakims forum opinie o tym nowym serialu o strazakach...padaly teksty typu "nie wiedzialem/am ze tak wyglada naprawde" i ze ci ludzie tak to odczuwaja, przezywaja...". "_

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciężka praca obarczona sporym ładunkiem emocjonalnym... podziwiam, ja na pewno nie byłabym w stanie pracować jako 'strażaczka' (?), trzeba mieć do tego mocną psychikę i dużo odwagi. Płacą wam chociaż odpowiednio? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Psie pieniądze, ale ja jestem w ochotniczej wiec robię to z pasji, nie z pobudek komercyjnych. 10 zł za godzinę akcji, przy czym liczą co do minuty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Za co niby?

Co człowiek to powód. W zeszłym roku uczestniczyłem przy konkretnym wypadku drogowym, ja akurat kierowałem ruchem żeby nie doszło do czegoś poważniejszego. Przez radiostację kazano mi zamknąc ruch bo wrak wyciągali z rowu. Koleś chciał mnie pobić bo ja nie wiem kim on jest i on musi jechać. Chciałem mu wytłumaczyć dlaczego nie moge go puścić, ale skurwował mnie i nie dopuścił do słowa :D 

Pamiętam, ze później tez mu pusciłem niezłą wiązankę, moje nerwy też maja swoje granice. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ja jestem w ochotniczej wiec robię to z pasji

 

 I z tego powodu zapewne straż nie jest doceniana. 

 

 Docenia się ją , gdy sami będziemy potrzebować jej pomocy.

  Ponieważ do puki nas problem nie dotyczy , to zwyczajnie jest dla większości niezauważalny. 

 

 

 Jak ja postrzegam ten zawód ?

 

 Cóż myślę ,że są sytuacje ,gdy ryzykuje się życie by kogoś uratować, i to jest bardzo szlachetne , ale wydaje mi się ,że do takich "misji" są wysyłani bardziej wykwalifikowani strażacy. 

   

   W mojej miejscowości też istnieje ochotnicza i powiem ,że funkcjonuje dość sprawnie. 

    Zwłaszcza ,że przeważnie kumple się "zapisują" , i umieją działać razem , a nawet gdy przyjdzie siedzieć na warcie , to można na luzie pogadać. 

 

   Mam świadomość "trudności" związanej z tą pasją , i postaram się ją bardziej doceniać , chociaż nic poważniejszego raczej nie będzie miało miejsca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Cóż myślę ,że są sytuacje ,gdy ryzykuje się życie by kogoś uratować, i to jest bardzo szlachetne , ale wydaje mi się ,że do takich "misji" są wysyłani bardziej wykwalifikowani strażacy.

To nie wiesz, ze czasy się zmieniły i przechodzimy specjalistyczne szkolenia techniczne? Teraz już nie ma wesołego OSP jak kiedyś, są kontrole, które wpadają o każdej porze dnia i nocy. Wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, jak w wojsku.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To nie wiesz, ze czasy się zmieniły i przechodzimy specjalistyczne szkolenia techniczne?

 

 Ostatnio to była wymówka kolegi na egzaminie , ale nie wnikałam :D (on ze strażą nie ma nic wspólnego)

 

Teraz już nie ma wesołego OSP jak kiedyś, są kontrole, które wpadają o każdej porze dnia i nocy. Wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, jak w wojsku.  

 

 No to jest szansa ,że prawdziwi mężczyźni nie wyginą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie służba w straży to praca na równi odpowiedzialna z byciem policjantem, ratownikiem medycznym i współczuję jeśli faktycznie jest tak, że spotykasz się z chamskimi zachowaniami.

 

Psie pieniądze, ale ja jestem w ochotniczej wiec robię to z pasji, nie z pobudek komercyjnych. 10 zł za godzinę akcji, przy czym liczą co do minuty.

 

jestem w szoku i podziwiam, często za taką stawkę ludziom nie chce się z domu wychodzić, a co dopiero ryzykować swoje życie na służbie. Ogólnie szacunek za to co robicie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja bardzo podziwiam takich ludzi, którzy wykonują ten zawód, myślę, że nie każdy z nas by się odważył poświecić nawet swoje życie by uratować kogoś z płonącego budynku czy pojazdu. Silna psychika, mocne nerwy.. odwaga :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mieszkam we wiosce i powiem jedno. Nie cierpię strażaków, bo należą do tych straży w większości żule i menele, które przychody z administrowania sal weselnych przechlewaja. Każda uroczystość strażacka kończy się nachlanym wsztok menelstwem.  Często też przesiadują w remizii i chlają, by pojechać do pożaru pijanymi. Na wioskach Straż Pożarna, to kółko dla meneli i miejsce do tańszego nachlania się wspólnie z druhami.  Oczywiście nie generalizuję. Ale trzon straży stanowią pijaki. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uważam, że to kwestia mentalności Polaków - lepiej uważać zawody w których między innymi ratuję sie życie za szlachetne. Sporo ludzi inwestuję w rzeczoznawcę i okazuję się, że ktoś tam zawsze wyciągnie jakieś niedbałości. Trzeba się liczyć z tym, że ludzie są okrutni i w takich sytuacjach manipulują, aby postawić groźbę utraty pracy dla pracowników. Po pierwsze często uważają, że sami lepiej zatrudniliby ludzi, a po drugie to jest kontakt kiedy ktoś dostaję robotę na wskutek czyjejś ingerencji. Ludzie z kasą kontra ludzie z honorem - to się nigdy nie kończy dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz
7 7