Antybiotyki...(:
12 12

29 postów w tym temacie

Czym sa antybiotyki i jakie maja dzialanie kazdy wie.Kiedys uwazano je za przełom w medycynie...a jak jest teraz? Pomagaja czy szkodzą?

Warto je zazyc by szybciej pozbyc sie choroby i tym samym sie oslabic? Czy jednak lepiej przebiedowac i leczyc sie samemu naturalnymi sposobami dajac mozliwosc, by organizm sie przeciwstawial?

A moze warto wybrac zloty srodek? jesli tak to jaki?Co jest waszym zdaniem lepsze?(:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jestem wielkim przeciwnikiem...

Tez tak przez jakis czas do tego podchodzilam Dis.Ale prawda jest taka, ze nie zawsze bez tego antybiotyku da sie normalnie funkcjonowac.:_

Czasami leczenie na wlasna reke, robi wieksze spustoszenie niz ow lek.

bo do

niedawna (a może i nadal się zdarza)

przypisywano antybiotyki na byle

przeziębienie.

I tu niestety musze sie z Tb zgodzic. "Do niedawna" tak bylo i pewnie jeszcze tak gdzies jest.Ale coraz wiecej lekarzy od tego odchodzi.I przepisuje antybiotyk na ostatni gwizdek.

Jednak to tez nic dobrego.Bo z jednej skrajnosci w druga wpadaja.I czasami zbyt dlugo zwlekaja a potem potrzeba dwoch serii antybiotyku "by wrocic do zywych."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

owszem, jeśli ktoś jest chory i nic mu nie pomaga - antybiotyk to dobra rzecz, ale nie w sytuacji, kiedy łapie nas byle przeziębienie...

szczególnie jeśli chodzi o dzieci. to je osłabia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dokladnie.

Dzieci sa narazone szczegolnie.Ale jak daja ciagle syropki i tak sie z przeziebieniem idzie raz enty to tez nie halo.Ale faktem jest, ze teraz wola leczyc zas homeopatami.:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie jak już antybiotyki to tylko w ostateczności. Niestety zabijają całą naturalną odporność oraganizmu, a niestety dość trudno ją odbudować. Niestety czasem nie ma wyjścia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio w wiadomościach słyszałem, że ludzie zaczęli stosować antybiotyki nawet na zwykłe dolegliwości i choroby, takie jak przeziębienie, dzięki czemu ich organizm zaczął uodparniać się na ich działanie. Nie rozumiem jak można być tak nierozsądnym i faszerować własny organizm tabletkami, gdy możemy tego uniknąć i stosować naturalne metody leczenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I tu pojawia sie problem kolejny...luzna dostepnosc lekow bez koniecznosci recepty.Apteki wydaja antybiotyki na tzw słowo, ze doniesie sie recepte.A prawda jest taka, ze to dodatkowa kasa i czy dostana czy tez nie ta recepte to juz nie jest takie wazne.Wazne by sprzedac ;_

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie biorę i żyję. Przy chorobach piję jednak wywar z kory lapacho, można powiedzieć że to taki naturalny antybiotyk.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od ponad 2 tygodni mam kaszel, czekam aż sam przejdzie :] od tego się nie umiera, więc po co mi leki? a jak umre to tym bardziej się nie przydadzą ^^

Edytowane przez paweł

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Antybiotyk niby pomaga - jak sama nazwa na to wskazuje, ale lepiej się ich wystrzegać, używać tylko w razie naprawdę nagłej potrzeby,a na ich miejsce stosować coś innego,  lepsze są np zastrzyki,mniej szkodzą,a szybciej pomagają. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja polecam czosnek. To naturalny antybiotyk. Powypala trochę wnętrzności i może poskutować bólem brzucha, ale za to jest skuteczny. Wyleczył mnie z dwutygodniowego przeziębienia z wymiotami, ropnym katarem i koszmarnym kaszlem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niekoniecznie, jeśli będzie się go jadło w odpowiedni sposób.  Kromka chleba posmarowana masłem wymieszanym z drobniutko pokrojonym czosnkiem. Podobnie  robimy z mlekiem do którego wrzucamy drobno pokrojony czosnek i łyżeczkę masła - pijemy to na gorąco. Zawsze na kaszel np. można poprosić kogoś aby postawił bańki,z tym,że trzeba je niestety potem wyleżeć w cieple.Dzieciom np. pomaga kamforowy olejek,którym przed posmarowaniem klatki piersiowej nawilżamy ją najpierw olejkiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moim zdaniem, na początku powinno się spróbować wszystkich innych sposóbów, które pomogą nam zwiększyć odporność. Antybiotyk to ostateczność.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli przeholujemy z antybiotykami, to potem w razie konieczności ich zażywania , one nic nie działają. Dlatego lepiej jest stosować domowe,babcine metody - one zawsze pomagają.;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Od dosyć dawna biorę po 2 tabletki rutinacea i nawet nie wiem co to jest katar, a zalecany jest czosnek  i tak jak napisałam wyżej, mleko, miód, masło, sok malinowy - bo najlepsze sposoby na przeziębienia to sposoby  - babci i w ostateczności bańki .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bo najpierw należy wypróbować domowe sposoby, chyba, że choroba jest poważna, albo nasila się z każdym dniem, wtedy galopem do lekarza, ale wcale nie musi przepisywać antybiotyków w tabletkach, lepsze - jak wcześniej wspomniałam - są zastrzyki, szybciej działają, są skuteczniejsze i mniej szkodliwe niż jakiekolwiek tabletki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skończyłam własnie brać Bioracef. Dostałam go na zwykłe przeziebienie. 

Preferuję raczej antybiotyki, bo domowe, stare, sprawdzone sposoby na mnie nie działają. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tym, że wiadomo jak działają antybiotyki - pomogą na jedno uszkodzą coś innego, a potem jeśli będzie się brało jakiś czas, przy następnej chorobie nie będą działać. Już z dwojga złego najlepsze  - jak wyżej wspominałam -  są zastrzyki. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tym, że wiadomo jak działają antybiotyki - pomogą na jedno uszkodzą coś innego, a potem jeśli będzie się brało jakiś czas, przy następnej chorobie nie będą działać. Już z dwojga złego najlepsze  - jak wyżej wspominałam -  są zastrzyki. :)

 

Biorę antybiotyki od dziecka, dzięki czemu mam dość słabą odporność, jednak mi pomagają dalej. :) 

Zastrzyków nie lubię, ale tez je brałam, zrezygnowałam, bo są bardzo bolesne... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz
12 12