Skocz do zawartości
Gość Amethyst

Wymarzona praca;)

Recommended Posts

Ja mam wymarzoną pracę. Tak sądzę.

Pracuje z domu, mogę wziąść w każdej chwili lapka i pojechać gdzie tylko zechcę i dalej pracować.

Pracuję 7 godzin na dobę a płacą mi za osiem.

Do tego co trzy miesiące mam premię.

 

Mój zwierzchnik był kiedyś profesorem, co przekłada się na fantastyczne relacje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zawsze chciałam być nauczycielką, teraz już sama nie wiem czego chcę xD

Chętnie byłabym też psychologiem albo psychiatrą. Ogólnie interesują mnie wszelkie te zawody, w których mam kontakt z ludźmi i mogę mieć wpływ na ich życie, pozytywny oczywiście - że mogę im w czymś pomóc itd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Luvuu wiesz zapewne,że jest takie powiedzenie ....obyś cudze dzieci uczył..... mam ciotkę nauczycielkź (już emerytka) i jedyne czego się dorobiła ucząc dzieci, to tarczycy i nerwy ma w tej chwili w strzępach. Sama się domyślasz dlaczego?- ona oczyła w kilku szkołach - coraz bliżej domu rodzinnego chciała być,uczyła też na wsiach,a tam dzieci - wow.....z tym, że każdy inaczej zapewne podchodzi do swojego zawodu ,bo przecież nauczycieli jest mnóstwo i jakoś nie narzekają :) Jako dziecko też miewałąam marzeni, ale tylko na tym się one skończyły ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dobrodziejka, moi rodzice to nauczyciele, więc znam ten zawód "od kuchni", wiem z czym to się wiąże i nie przeraża mnie to, wręcz przeciwnie - pasjonuje. Choć nerwów jest sporo, papierkowej roboty w domu też, ale mi się podoba wizja pracy z dziećmi czy z młodzieżą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A dlaczego akurat fizyki ?- czy to był kiedyś Twój ulubiony przedmiot?

 

 

Od zawsze interesowało mnie wszystko związane z fizyką (dziedziny typu astronomia i meteorologia także) ale polskie szkolnictwo zabijało we mnie tę ciekawość.

 

 

czemu akurat daleko od Polski?

 

 

W Polsce nie ma szacunku wobec nauczycieli, ani z dołu ani z góry. Wymaga się od nich nie wiadomo czego a wynagradza tyle co kot napłakał. A najgorsi są ci którzy próbują się wywyższyć na siłę traktując uczniów jak pospólstwo, głównie ludzie starej daty. Nie dziwię się im ale to jest okropne. Takie są moje wspomnienia. Ludzie którzy rzeczywiście nadają się do tej roboty to niewielka mniejszość.

 

Na wyspach (podejrzewam że we wszystkich krajach zachodnich jest podobnie) jest lepiej chyba pod każdym względem. Program jest przejrzysty i nie przeładowany, dzieci nie traktuje się jak matołów, pomaga się gdy to tylko możliwe. Nie trzeba nawet kupować książek bo wszystko jest udostępnione, a jeśli ktoś ma problemy finansowe to zawsze coś się wymyśli. Za znieważenie ucznia i vice versa zawieszenie jest automatyczne. Nie ma nawet mowy o siedzeniu za biurkiem z kawą i wpierdzielaniu ciastek z szuflady, nauczyciel ma brać aktywny udział w zajęciach i co niektórzy nie potrzebują nawet krzesła, jeśli ktoś się nie przykłada to się po prostu nie nadaje i jest zwalniany. Od szkoły średniej w górę można zwracać się do nich po imieniu, trochę mnie to zdziwiło na początku ale jakoś nie brakuje przez to szacunku i panuje profesjonalna atmosfera. Poza wynagrodzeniem pozwalającym na godne życie taka osoba ma jeszcze czas na udzielanie się w klubie sportowym, podróżowanie, wychodzenie na piwo ze znajomymi z pracy, czy co tam jeszcze lubi robić. A różnice w poziomie programów, że niby tutaj niczego nie uczą, to mit na kółkach. Jest po prostu nieporównywalnie mniej stresu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jaskier - Wszystko to prawda, w Polsce nauczycieli niezbyt szanują i to nie tylko pod względem zarobków,ale sami uczniowie, potrafią wleźć i to dosłownie na głowę nauczycielowi. Nie wiem tylko czy na Zachodzie potrzebują nauczycieli z Polski i to akurat takiego przedmiotu :), ale jedno jest pewne, kto nie zaryzykuje i nie spróbuje, ten nigdy się nie przekona.

 

Luvuu - rozumiem, ale moja ciotka  - jak wspomniałam też była całe lata nauczycielką, mnie to także się podobało,nieraz Jej pomagałam poprawiać kartkówki :) strasznie to lubiłam, ale nie jestem pewna, czy chciałabym uczyć w szkole? mimo, że lubię przebywać wśród młodzieży.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 17.08.2014 o 11:12, Luvuu napisał:

Zawsze chciałam być nauczycielką, teraz już sama nie wiem czego chcę xD

Chętnie byłabym też psychologiem albo psychiatrą. Ogólnie interesują mnie wszelkie te zawody, w których mam kontakt z ludźmi i mogę mieć wpływ na ich życie, pozytywny oczywiście - że mogę im w czymś pomóc itd.

Dopiero teraz to zaczęłam odczuwać, ale chyba już za późno na zmiany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×