Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 15.11.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. 8 punktów
    Marcinox

    WYWIADY

    Tylko, że nikt nie zauważa, że redaktorzy kompletnie nic nie robią, przecież nikt nie mówi, że mają siedzieć tutaj 24h na dobę. Zgłosiłem chęć udzielenia im wywiadu jakieś 2 tyg lub tydzień temu, do tej pory żadnej reakcji, więc sorry ;) A to miłe, że Luvuu wykazuję jakąś chęć rozkręcenia czegoś co w sumie wcale nie ruszyło. Raczej powinniście być zadowoleni, a nie jeszcze na nią najeżdżać. Mateusz sory, fajny z Ciebie chłop, ale czasami dosyć dziwacznie się zachowujesz... Obcemu to nie przeszkadza, a Ty zachowujesz się tak... jakby Luvuu chciała zabrać Ci posadę tym, że wysuwa jakieś nowe pomysły, chce pomóc.. Jedyne co zauważyłem w artykułach to tylko to, że są stare i nie aktualne, bo tylko takie wstawiasz na forum.. chłopie ogarnij się.. "Mało aktywne forum" - jesteś adminem to zrób coś by zaczęło być, a nie tylko się bulwersujesz i wykłócasz z Luvuu + krytykujesz jej pomysły.
  2. 6 punktów
    -Buenos días Don Matteo! Na początek może jakieś takie banalne pytanie, na które odpowiedź i tak pewnie nikogo nie obchodzi... Hmm. Twoja ulubiona liczba? -Buenos dias seniorita Luvuu. Moja ulubiona liczba to 15. -Dla Twojego dobra radziłabym Ci trochę nagiąć prawdę i wybrać jakąś jednocyfrową... -Hmm, czuję jakieś sztuczki, ale dobrze niech to będzie 5. -Okay, to poproszę Ci teraz o powiedzenie czegoś ciekawego o sobie - w pięciu zdaniach -Szalejesz widzę. Kocham. Lubię. Szanuję. Czuję. Pracuję. Pomęczę i Ciebie, nie dam się. -Jak na użytkownika, który ma najwięcej wpisów na shout box'ie nie jesteś zbyt wylewny, kiedy mówisz o sobie, więc spróbuję trochę z Ciebie wyciągnąć, po kolei. Kochasz, większość ludzi kocha, ale każdy, co innego. Co kochasz Ty? -Mocne! Nie spodziewałem się takiego rozegrania. Cóż, są to najbliższe mi osoby. Przede wszystkim rodzina, ale niedawno doszła kolejna osoba, która jest dla mnie nadzwyczaj wyjątkowa. -Dziewczyna? -Oooo tak! I to jaka! -Aż mi się ciśnie na usta pytanie: 'jaka?' -Znacie ją bardzo dobrze. Szukajcie a znajdziecie. Nic więcej na ten temat nie powiem. Jestem raczej skrytą osobą, pewne osobiste sprawy chciałbym zatrzymać dla siebie. -I prawidłowo! Ja się domyślam, kim jest owa cudowna Pani, więc myślę, że i reszta użytkowników nie będzie miała problemów z odgadnięciem. No cóż, wielbicielki Don Matteo, chyba możecie przestać wzdychać, zastępca króla ma już swoją wybrankę! Motylki w brzuchu są bardzo uciążliwe? -Zależy jak na to patrzeć. Dla mnie nie są one raczej uciążliwe. Uwielbiam to uczucie. -Co prawda kwestie kulinarne to specjalność sekundki, ale wyobraź sobie, że Twoja wybranka właśnie do Ciebie jedzie, co byłbyś w stanie przyrządzić jej do jedzenia? -Trudne pytanie... Na pewno znalazłoby się tam czerwone półsłodkie wino i lekkie sałatki. Chcemy przecież by nasza pociecha wcinała witaminki prawda? Prócz tego załóżmy, że rosołek i pieczoną kaczkę. To by było raczej tak po dżentelmeńsku, jednakże zapewne wolałaby zjeść po prostu pizzę albo kebab. Uwielbia te dania. -Wiemy już, co lubi Twoja wybranka, to może teraz powiedz, co lubisz Ty, w końcu to było Twoje drugie zdanie, kiedy miałeś mówić o sobie. -Lubię przede wszystkim dobre towarzystwo i poczucie humoru na poziomie. Lubię spędzać aktywnie czas, ale lubię też poleniuchować. Uwielbiam zaś oglądać uśmiech dziewczyny i widzieć, że jest niewiarygodnie ze mną szczęśliwa. -Nie pozostaje mi życzyć Ci nic innego niż szczęścia, na którego brak jak na razie chyba nie narzekasz Twój nick jest troszkę...hiszpański. Lubisz ten kraj, może uczysz się języka, czy po prostu tak wyszło? -Mój nick to w sumie taki zlepek. Na pewno oglądałaś kiedyś serial Disneya - Zorro. Jako dzieciak wpadł mi tytuł "Don" w ucho ponieważ jest to miano szlacheckie w Hiszpanii. Języka się nie uczę, ale chętnie używam niektórych zwrotów. Podobają mi się. Matteo - jak wiadomo od imienia. "de la" to typowy łącznik i w końcu "Tepe" - ksywka. -Na avatarze widnieje Twoje zdjęcie, nie boisz się, że ktoś ze znajomych przypadkowo trafi na forum, przeczyta nieodpowiedni post, a później będzie się z Ciebie nabijał przy kumplach? -Słuszna uwaga. Nie boję się tego, bo niby czego? Może i jestem osobą trochę narwaną i czasem palnę bzdurę jak każdy, jednak mało mnie obchodzi zdanie osób, które uważają się za dojrzałe a nie potrafią się zachować. Szanuję ludzi, którzy mimo pomyłek popełnionych przez innych nie upubliczniają ich na szersze forum rówieśników. Sam tak nie robię i takiego zachowania oczekuję od innych. Mój wizerunek świadczy o tym, że się siebie nie wstydzę a chcę się pokazać. -I tym sposobem rozwinąłeś trzecie zdanie o sobie. Czas na czwarte, napisałeś 'czuję'... -Czuję to fakt. Jestem typem twardziela. Muszę takim być. To, co nas otacza każe nam takimi być. Są jednakże sytuacje, w których i mnie ponoszą emocje. Człowiek to nie maszyna. Człowiek czuje a więc czuję i ja. -'Jestem typem twardziela. Muszę takim być.' - a gdybyś nie musiał taki być, to, jaki byś był? -Hmmm... ciągniesz mnie za język. Powiem tak, sam w sobie jestem skrajna mieszaniną osobowości. Ciężko to wytłumaczyć … powiem, więc schematycznie. Są dwa światy ten wewnętrzny i ten zewnętrzny. W wewnętrznym są ludzie, których szanujesz, w zewnętrznym tych, których nie trawisz. Dla tych, których szanujesz - otwierasz się. Dla tych, których nie - zamykasz się. Tak jest ze mną. Jeżeli ktoś chce mnie poznać bliżej to dojdzie do wniosku, że prostak, jakiego czasem zgrywam to maska, która ma za zadanie eliminować osoby, z którymi jakoś nie mogę się dogadać. -Na dwa światy można podzielić również to, co się dzieje w Internecie i to, co się dzieje poza nim. Kim więc jest Don Matteo po wyłączeniu komputera? -Szczerze powiedziawszy, osobą, która woli słuchać niż mówić. Problemem jest samemu to określić. Twoje pytanie jest niekonwencjonalne, ponieważ każdy inny skromnie powiedziałby, iż jest zwykłym człowiekiem a ja się za takiego nie uważam. Sądzę, że każdy jest niezwykły na swój sposób. Temat rzeka... Najlepiej zapytać o to osobę trzecią. -Każdy z nas na pewno jest inny i to czyni nas wyjątkowymi, nigdzie nie znajdziemy na pewno drugiej dokładnie takiej samej Luvuu, Don Matteo i innych. Ostatnim zdaniem było 'pracuję'. Może zdradzisz nam coś więcej na ten temat? -Trzy konkrety - pracuję na to by móc założyć rodzinę, pracuję na uznanie i szacunek, pracuję dla pieniędzy. -Napisałeś gdzieś ostatnio, że nie ograniczasz się już wyłącznie do rapu. Więc co najczęściej - poza rapem - gości Twoim odtwarzaczu? -Ale będzie wywód. Nie ograniczam się już tylko do rapu, dlatego iż swego czasu kumpel zadał mi pewne pytanie na temat jakiegoś wokalisty, który jest bardzo dobrze znany w tym środowisku, a ja nie miałem zielonego pojęcia, kto to w ogóle jest. Drugim powodem jest to, że nie lubię się ograniczać i nie lubię być ograniczany przez innych (oczywiście sam wyznaczam sobie granice, żeby nie było). To w końcu mi ma się podobać muzyka, którą słucham a nie komuś innemu, prawda? Jeżeli chodzi o gatunki to znajdziesz na moich playlistach utwory przeróżnej maści - rap, pop, dance, rock, metal, muzykę klasyczną, disco, elektroniczną, dosłownie wszystko. Nawet azjatycka ma swoje miejsce w moim repertuarze. -A gdybym zadała Ci takie pytanie, gdy byłeś w wieku 7 lat to jakim repertuarem muzycznym byś się poszczycił? -W wieku 7 lat powiadasz... ciężko powiedzieć. Były to kawałki różnej maści. Eiffel 65 pamiętam najbardziej. Ale przewinęły się tez takie zespoły jak Kelly Family czy Abba a raczej ich reimage w postaci młodych wówczas nastolatków. Reszta to składanki a często podróbki słynnych utworów, które można było po taniości kupić np. na bazarze. -Buu, żadnych Smerfnych hitów, żadnej Arki Noego? Zaskoczyłeś mnie. Wróćmy może troszkę do forum, gdyby junior admina wybieraliby użytkownicy w anonimowych wyborach, to jak wyglądałaby Twoja kampania wyborcza? -Hmmm... Tutaj to jest raczej skomplikowana sprawa. Ogólnie rzecz biorąc, nie zostałbym tu administratorem gdyby Obcy mnie o to nie poprosił. Kampanii wyborczej z mojej strony by nie było. Poza tym prawdopodobieństwo głosowania na administratora tego forum jest bardzo niskie. Obcy dobiera osoby, które mają o tym pewne pojęcie. Wygląda na to, ze ja mam. -Myślałam, że zabłyśniesz czymś kreatywnym, bo już od dłuższego czasu miałam wrażenie, że zależy Ci na wyższej randze. A przynajmniej bardzo się starałeś i wciąż to robisz. Skąd bierzesz pomysły na wszelkie innowacje, które nam proponujesz? -A nie błyszczę? Zadziwiasz mnie... może trochę prawdy jest w tym co mówisz. Mam swoją godność. Po epizodzie na forum, którego nazwy nie wolno wymawiać trochę mnie poniosło. Denerwował mnie fakt partnerstwa tych dwóch forów i byłem a nawet jestem dalszym zwolennikiem ich odcięcia w razie takowych przebłysków. Na andrucie znalazłem sobie wolną przystań jak pirat na Totrudze. Skrzętnie dążyłem do tego by Andrut żył własnym "życiem" Skąd biorę pytasz... Nieustannie pracuję nad swoim projektem, więc głównie z niego one pochodzą. Poza tym frajdę sprawia mi taka zabawa. Rodzi ona kreatywność, której brak mi właśnie zarzuciłaś. -Nie powiedziałam, że nie jesteś kreatywny, a że liczyłam na kreatywną odpowiedź. Czy bycie junior adminem bardzo różni się dla Ciebie od bycia zwykłym userem? -Łoooo... i to jak. Jestem jak pies uwiązany. Wcześniej to ja sobie mogłem na dużo pozwolić a teraz muszę świecić przykładem innym, rozwiązywać spory i ogarniać rzeczy nieogarnięte. Nie jest to wcale takie proste jak to mogłoby się wam wydawać. Trzeba iść na kompromis. Ciągle do tego dążyłem i dlatego wciąż naciskam na Obcego, który w większości spraw dotyczących forum raczej jest na nie. Chyba, że sam coś zaproponuje. -Ale trzeba przyznać, że ma doświadczenie i myślę, że wie, co robi. Jako maniaczka psów muszę zadać to pytanie - w dziale "kawa na ławę" napisałeś "buldog angielski i jestem zadowolony" - dlaczego akurat taki pies Ci się marzy? -Oglądałaś film "Wieczny student"? Powiem Ci, że nieźle się uśmiałem, gdy zobaczyłem to, co zobaczyłem - dlatego. Jeżeli ktoś nie oglądał to polecam. Tam też znajduje się odpowiedź na to pytanie. - Niestety, nie oglądałam, ale może kiedyś się zdecyduję. Czy poza buldogiem angielskim w marzeniach i kurczaku w zamrażalniku masz jeszcze jakieś inne zwierzaki, takie hmmm, bardziej żywe? -Obecnie nie, ale miałem. Były to chomiki, urocze i śmieszne zwierzaki. -Chomiki są świetne! Pan w reklamie lotto powiedział, że jeśli wygra duże pieniądze, to kupi swojej remizie nowy wóz strażacki. Co Ty byś zrobił z dużymi pieniędzmi? -Na pewno bym zainwestował trochę w swój projekt i jego reklamę, otworzył, firmę i zabrał moją piękną dziewczynę na cudowne wczasy na Malediwy. Znalazłyby się też fundusze na zorganizowanie porządnej andrutowej imprezy. -Jak sobie taką imprezę wyobrażasz? -Przy sporej ilości gotówki? Hotel, basen, muzyka i hektolitry piwa bezalkoholowego. Świruję. -Czy są na forum tematy, w których nigdy się nie wypowiesz? -Są takowe jednak ciężko mi powiedzieć, jakie dokładnie. Dotyczą one głównie tego, co mnie nie interesuje bądź drażni lub dotyka sfer bardzo osobistych. -Może jest jakieś pytanie, którego ja nie zadałam a na które chętnie odpowiesz? -Chyba nie. Wycisnęłaś ze mnie dziś siódme poty. Coś czuję, ze to jeszcze nie koniec. -Kolejny raz Cię zaskoczę - to tak na koniec, może zadedykuj użytkownikom jakąś piosenkę? -Nie ma sprawy. Proponuję to: Shanadoo - World's End Supernova. Z podziękowaniami za wywiad i za to, ze jeszcze ze mną wytrzymujecie. -Myślę, że wcale nie jest tak ciężko z Tobą wytrzymać. Dziękuję bardzo za rozmowę! http://youtu.be/0O2TrlFiorU Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  3. 6 punktów
    Obcy

    Konkurs na.....

    W mojej chorej głowie zrodził się jeszcze bardziej chory pomysł, zanim mi przejdzie to już pisze co następuje xD Myślałem jaki by tu zrobić konkurs, który to miał by dużą frekwencje i wzięcie. I mnie olśniło. Zaproponujcie konkurs ale taki w którym wy sami z chęcią weźmiecie udział. Zastrzegam, że konkurs musi być pomyślany pod kątem pozyskania nowych userów. Z nadesłanych propozycji team wybierze jedną propozycję i taki oto konkurs zorganizujemy. Zapowiadam, że nagroda będzie warta wysiłku Propozycje proszę przesyłać na moje PW do końca października.
  4. 6 punktów
    Luvuu

    Dogrywka w ankiecie na usera miesiąca

    A dlaczego na moją niekorzyść o.O Przecież to tylko zabawa, jeśli o mnie chodzi, nie ma znaczenia, kto wygra, to tylko tytuł, którego posiadanie niewiele zmienia. Ale dziękuję za wszystkie głosy!
  5. 5 punktów
    - Witaj Pyskata! - Cześć Luvuu! - Cieszę się, że wreszcie udało nam się dogadać i realizujemy ten wywiad! Jak minął Ci dzień? - O dziwo bardzo sympatycznie, bo początek tego dnia nie był zbyt cudowny- grawitacja mojego łóżka była dzisiaj wybitnie silna. Ale obudziłam się dwoma matmami z rana. - Pogoda niestety i mnie nie zachęciła do wstania z łóżka. Ale skoro już mowa o tym jak Ci minął dzień, to może opowiesz nam, jak wygląda dzień Pyskatej? - W roku szkolnym każdy mój dzień wygląda podobnie. Wstaję ok 5:30 (+drzemki co 5 minut, więc teoretycznie wstaję o 6), myję się, ubieram, pakuję do szkoły, jem śniadanie, czyli to, co zwykle robi się z rana. Idę na przystanek i jadę najpierw autobusem, a potem jeszcze tramwajem do szkoły. Lekcje zazwyczaj kończę o 14:25, wracam do domu, potem obiad, odpoczynek, w tym roku sumienniej przykładam się do nauki, więc po odpoczynku poświęcam trochę czasu na lekcje, około godziny 19 ćwiczę i staram się ćwiczyć min. godzinkę dziennie. Potem troszkę poszperam w Internecie, wypiję herbatę i kładę się do łóżka. No i każdy dzień kończę rozmową telefoniczną z Bartkiem (Anubisem). - Myślę, że wszyscy na forum wiedzą, że wraz z Anubisem tworzycie udany związek, w dodatku... związek na odległość. To chyba niełatwe, prawda? - Można powiedzieć, że żaden związek nie jest usłany różami, bo zawsze są jakieś problemy, ale fakt faktem- związek na odległość to coś naprawdę trudnego i trzeba być silnym, żeby to wytrzymać. - Miłość w pewnym sensie jest w stanie dawać tą siłę, więc jeśli ktoś chce w niej trwać, to kilometry są bez znaczenia... Ale mimo wszystko, pewnie nie możecie doczekać się dnia, kiedy będziecie się widywać codziennie? - Bez prawdziwej miłości takie coś na dłuższą metę nie ma prawa przetrwać, bo miłość to fundament. Ryzykowne stwierdzenie z tym "bez znaczenia". Na początku związku też tak mówiłam, ale z dnia na dzień przekonuję się, że jednak nie do końca tak jest i ma to ogromne znaczenie. Ale na pewno odległość nie jest przeszkodą nie do pokonania. Oj bardzo wyczekujemy tego dnia, kiedy już będziemy mogli do siebie zadzwonić i umówić się na jutro na przystanku. Na początku pewnie będzie trudno się przyzwyczaić, po takim czasie związku, w którym zdarza się, że odliczamy miesiące do spotkania. - Ale takie odliczanie, też może być piękne. Zostawmy jednak temat miłości i związku - bo najważniejsze jest to, że jesteście razem szczęśliwi. Mogę Cię wciągnąć w taką jedną zabawę? - A z chęcią. - Otóż wyobraź sobie, że wręczam Ci właśnie do rąk rolkę... papieru toaletowego. I mówię, żebyś urwała tyle kawałków, ile chcesz. - No okeeeej... - Więc ile ich masz? - 6 - To teraz poproszę Cię o napisanie o sobie 6 zdań. - Dobrze, że nie wzięłam całej rolki, haha. 1. Jestem połączeniem często sprzecznych ze sobą cech, bo z jednej strony jestem ugodowa i spokojna, a z drugiej jestem straszną choleryczką, jestem narwana, niecierpliwa i głośna. 2. Lubię gotować, eksperymentować w kuchni no i oczywiście lubię próbować nowych rzeczy, ale z umiarem, bo wiem, że nie spróbuję wszystkiego. 3. Bez muzyki moje życie chyba nie miałoby sensu- bardzo kształtuje mój charakter, jest świetna na każdy zły nastrój, upiększa cudowne chwile i najchętniej bym chciała, żeby towarzyszyła mi przez całe życie. 4. W przyszłości chcę mieć w miarę spokojną pracę, o której będę mogła zapomnieć wchodząc do domku jednorodzinnego, w którym będzie mój ukochany mąż, jedno bądź dwójka dzieci i jakiś większy psiak. 5. Nie mam ściśle określonych zainteresowań, nigdy nie byłam wielką pasjonatką np. jednej dyscypliny sportowej, albo grania na jakimś instrumencie- próbuję wszystkiego po trochu. 6. Moje życie to sinusoida- raz bardzo nisko, raz bardzo wysoko. - Jak myślisz, czy któreś z tych zdań zaskoczy Anubisa? - Nie sądzę. - To poproszę Cię jeszcze o jedno, gratisowe zdanie, specjalnie dla niego - niech to będzie coś, co go zaskoczy. - Kiedyś chciałam być raperką. (Może go to nie zaskoczy, ale nie jest to taki oczywisty fakt z mojego życia) - Mnie nie zaskoczyłaś, więc nie sądzę by udało Ci się zaskoczyć osobę, która wie o Tobie niemalże wszystko. Chyba całe forum wie o Twojej miłości do rapu. - Kiedyś była to silniejsza miłość, teraz otwieram się na inne gatunki. No cóż, nie mam pojęcia, co by tego człowieka zaskoczyło. Gadamy dziennie po parę dobrych godzin od prawie dwóch lat. Może to, że byłam zakochana w jeszcze większej ilości chłopaków niż wie i niż jest sobie w stanie wyobrazić. - Znam Cię trochę dłużej niż on i nawet pamiętam jak przeżywałaś swoją (pseudo)wielką miłość. Jak teraz, z perspektywy czasu patrzysz na takie "nastoletnie miłości"? - Miały swój urok. Byłam młodsza, bardziej podatna na zauroczenia. W sumie nie mam do siebie jakiegoś żalu, czy nie czuję ogromnego wstydu przed swoją rozbujałą przeszłością. Chociaż trzeba przyznać, że oddawałam swoje serce naprawdę wielu chłopakom, niektórych nawet nie znałam. - Nie żałujesz nastoletnich miłości, a jest w ogóle coś, czego żałujesz? - Powoli uczę się tego, że nie powinno się żałować niczego, bo nawet te złe sytuacje lub decyzje w naszym życiu może doprowadziły do tego, w jakim miejscu znajduję się teraz. Ale tak na pierwszy rzut oka jest parę takich rzeczy, jednak nie zamartwiam się tym i staram się o tym nie myśleć. - "Złe sytuacje lub decyzje w naszym życiu może doprowadziły do tego, w jakim miejscu znajduję się teraz", po tych słowach wnioskuję, że jesteś zadowolona ze swojego życia? - Nie w 100%, ale przeżyłam dużo pięknych momentów i szkoda by było tego nie przeżyć. - Gdybyś już dziś miała podjąć decyzję, jaki zawód będziesz wykonywała w przyszłości, to co byś wybrała? - Chyba pracowałabym w jakimś banku. W każdym razie gdzieś za biurkiem. Mogę być księgową, doradcą finansowym, czy kimś w tym rodzaju. Planuję iść na kierunek Finanse i Rachunkowość. Raczej spokojna praca, nie zarabia się kokosów, ale zawsze jakiś groszek do portfela. - Wielu ludzi mówi, że taka praca by ich zanudziła... Więc muszę zapytać, co Ciebie ciągnie do takiej roboty? - Właśnie to, że jest spokojna. Nie chcę mieć jakiejś mega energicznej i wyczerpującej pracy, bo wolę sobie odbić po pracy- chcę mieć energię na pójście na basen, aerobik, tańce, rower, pobiegać czy pójść na jakąś imprezę. Praca ma być od zarabiania pieniążków, a życie prywatne od szalenia. - Nie chodzi mi konkretnie o sam fakt siedzenia w miejscu, a o monotonność w tym, co się robi… - No cóż, nie nadaję się do pracy w terenie albo do bycia celebrytą- zostało mi bycie szaraczkiem za biurkiem. - A zawód nauczycielki? Wyobraź sobie, że musisz się użerać z takim klonem Pyskatej... - Jako uczennica jestem bardzo znośna, nie mam w zwyczaju pyskowania czy pajacowania na lekcji. Staram się przyłożyć do nauki, bo przez zbyt luzackie podejście do nauki miałam spore problemy. O zawodzie nauczycielki również myślałam i gdyby nie to, że tak trudno znaleźć pracę, to na pewno bym się pokusiła. Przedmiot- geografia. - Wydaję mi się, że właśnie nauczycieli od geografii, chemii czy fizyki jest coraz mniej - w przeciwieństwie do nauczycieli języków, więc może akurat by Ci się udało. Byłabyś groźną, czy wyrozumiałą nauczycielką? - Zależy dla kogo. Jakby ktoś mi zalazł za skórę, to miałby u mnie bardzo źle. - Jesteś mściwa? - Potrafię być na początku, ale na dłuższą metę nie. Łatwo wybaczam. - Nawiązując nieco do forum... Utożsamiasz się ze swoim nickiem? - Tak. Chociaż kiedyś byłam bardziej pyskata- przy Bartku troszkę się uspokoiłam i wyciszyłam, ale nie do końca. - Czy myślisz, że muzyka, której słuchasz miała kiedykolwiek wpływ na to, jakim człowiekiem teraz jesteś? - Miała i to bardzo duży! Przede wszystkim rap. Nie jest on tylko "muzyczką do pobounce'owania i przytupywania nóżką". Ma ogromny przekaz, a często teksty mają ukryte znaczenie, które trzeba wyszukać samemu. Np. uwielbiam całokształt twórczości Pyskatego, jest dla mnie świetnym raperem, naprawdę go ubóstwiam, teksty też ma świetne i bardzo życiowe. Taki rap najbardziej lubię i ten wiele mnie nauczył. - To może jednak Twój nick nie wziął się z pyskatej natury, a z sympatii do jednego z reperów? - Śmiesznie się złożyło, że mam taki nick, patrząc przez pryzmat mojego ulubionego rapera można by pomyśleć, że właśnie dlatego taki wybrałam, ale kiedy zakładałam konto na Andrucie właśnie z tym nickiem, to jeszcze nie miałam pojęcia o Pyskatym. - Może polecisz naszym użytkownikom, Twój ulubiony albo najlepszy według Ciebie kawałek Pyskatego? - Mam parę ulubionych, najchętniej poleciłabym cały album "Pasja", ale jeśli miałabym wybrać najlepsze nuty, to "Nie ma róży bez kolców", "Czy?", "Wdech, wydech", "Krzyk". Ale naprawdę polecam całą płytkę, jest świetna! - Osobiście niestety nie miałam okazji posłuchać żadnego kawałka z tej płyty, mimo że przewinęła mi się przez ręce, ale może nadrobię to w najbliższym czasie. Gdzie najbardziej lubisz spędzać wakacje? - Nieważne miejsce, ważne z kim i jak. Z Bartkiem, gdziekolwiek, nawet na polu przy zachodzie słońca, albo w pokoju słuchając rapu. Moim małym-dużym marzeniem jest wyjazd na Malediwy, ale nigdy nie będzie mnie stać na to. Bardziej przyziemną odpowiedzią będzie to, że lubię domki w lesie nad jeziorem. - Myślę, że i Malediwy są dla Ciebie osiągalne. Z tego, co mi wiadomo, mieszkasz w pobliżu morza. Często przebywasz na plaży? - Raz na rok? Nie chodzę na plażę. Nigdy nie lubiłam ze względu na swoją sporą nadwagę. Ale żeby się tak przejść wiosną, albo jesienią to będę się na to pisać, jak tylko będzie z kim. - Wiele osób na pewno zazdrości Ci tak łatwego dostępu do morza, jak możesz z tego nie korzystać?! Nadwaga... Przerwałyśmy nasz wywiad, bo poszłaś ćwiczyć - czyli walczysz z niedoskonałościami? - Tak, walczę. Staram się dietować i ćwiczyć regularnie od początku roku. Z dietą różnie, ale coraz lepiej. Teraz jem zdrowo, regularnie i ćwiczę ok 7-10 godzin tygodniowo. Na razie schudłam 15kg, czyli szczyt góry lodowej. - Przecież to bardzo dużo! Wątpię, że zostało Ci jeszcze coś z tej nadwagi. - Bardzo dużo zostało. Może buźkę mam znośną, ale reszta jest nadal tragiczna i tu akurat nie chodzi o typowe dla kobiet użalanie się nad sobą "Boże, ważę 50kg, jestem taka gruba.". Zdaję sobie sprawę z wagi tego problemu i staram się z tym walczyć. Nie wiem, czemu nikt mi nie wierzy, że jestem małym słoniem. - Bo naprawdę tego po Tobie nie widać? - Przyznam- po twarzy o dziwo nie widać. Taki jeden mały plus. Ale po ciele widać, uwierz. Parę osób z forum wie, ile ważyłam na początku i wie, że nie żartuje z tym słoniem. Sama się dziwiłam, bo nie wydawało mi się, że wyglądam na AŻ tyle, ale dzisiaj wyjęłam stare spodnie i naprawdę... byłam ogromna. Z resztą jak dojdę do celu to wstawię w nich zdjęcie. Wtedy w końcu wszyscy mi uwierzą, o! - Sama też pracuję nad swoim ciałem i chyba przyznasz mi rację - satysfakcja z każdego zgubionego kilograma/centymetra jest nie tylko niesamowitą motywacją do dalszego działania, ale także daje dużo szczęścia... -Bardzo duża. A tym bardziej jak się ćwiczy- może waga wtedy leci troszkę wolniej, ale ciało niesamowicie się zmienia- staje się jędrne, cellulit powoli znika. Każdy kilogram mniej to ogromna radość, satysfakcja i motywacja, tak jak mówisz. Coraz bardziej się SAMEJ SOBIE podobam, a to jest najważniejsze. Bo to, jak my postrzegamy siebie, owocuje tym, jak widzą Nas inni. - Pięknie to podsumowałaś. Jedni widzą takie sentencje w sieci, czy w książkach i się pod nimi podpisują. Inni sami dochodzą do takich wniosków. Jak było z Tobą? - Gdzieś może mi się to rzuciło w oczy kiedyś, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć- przeczytać gdzieś to co innego, a naprawdę to poczuć i dojść do tego samemu- to jest dopiero coś cudownego. Wystarczy jeden uśmiech i cały świat wokoło staje się piękniejszy. Więc w dużej mierze to my mamy wpływ na to, jak wygląda nasze życie i "mały świat" w którym żyjemy. - Jak wygląda ten Twój mały świat? - To wszystko, co mnie otacza i co sobie stworzę sama. Czasami moim całym, małym światem jest mój pokój, a czasami kawałeczek pola gdzieś za miastem. Patrząc na to inaczej, mogę powiedzieć, że moim małym światem jest ten, który stworzyłam sobie z Bartkiem i czuję się w nim cudownie. - Zbliża się wieczór, a wraz z nim pora na wieczorną rozmowę z Bartkiem, więc tak na zakończenie, chciałabyś coś przekazać naszym użytkownikom? - Żyjcie tak, jakbyście chcieli- spełniajcie swoje marzenia i nie rezygnujcie z nich, nawet jeśli inni uważają, że są bez sensu. Bo to Ty wiesz najlepiej, co jest dla Ciebie dobre i co da Ci szczęście. - Piękna słowa z ust pięknej kobiety, dziękuję za rozmowę! - Również dziękuję Ci Luvuu! Była to bardzo fajna rozmowa. - Mam nadzieję, że nieostatnia! Do przeczytania! Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  6. 5 punktów
    Luvuu

    Kilka słów wyjaśnienia

    Myślę, że userzy są w stanie zmienić swoje postępowanie (słownictwo) dla dobra forum, ale na pewno - nie zrobią tego jeśli wciąż będzie tu Guśka. Przepraszam Obcy, nie chce wywierać na Tobie nacisku w stylu "albo ona albo my". Tylko nie widzisz pewnych rzeczy. To już nawet nie jest kwestia tego przeklinania. Myślę, że userom nie przeszkadza to, że prosicie o zaprzestanie używania takiego czy innego słownictwa. Myślę, że przeszkadza im to, że tak naprawdę poświęcili temu forum masę czasu, napisali tu tyle postów, a jak przychodzi, co do czego, to taka pierwsza lepsza osoba - która w teamie znalazła się nie za zasługi, a ot tak, po prostu - ma prawo się wywyższać i nie szanować innych. Tutaj wszyscy powinniśmy być równi, bycie moderatorem to nie przywilej, a szereg obowiązków - a Guśka traktuje to chyba inaczej. Osobiście nie mam jej chyba nic do zarzucenia, poza tym, w jaki sposób traktuje osoby, które mają odmienne zdanie od niej. Ze strony moderatorskiej, nie bardzo może się wykazać, bo nie ma tu ludzi. Zraziła mnie do siebie jednak pewną rzeczą - dużo obiecywała, że rozrusza forum, że ściągnie tu ludzi - i jak sama napisała w swoim temacie przywitalnym http://andriskos.pl/topic/3828-yo/page__st__20 - Od kwietnia mijało sporo czasu, a jej posty widywałam częściej na konkurencyjnym ts, gdzie była zwykłym użytkownikiem, niż tutaj. Większego ruchu, czy czegokolwiek konkretnego wypływającego z jej inicjatywy też nie zauważyłam. Nie pokazała nam tego rzekomego 'doświadczenia w wyciągania forów z bagna', nie sprawdziła się totalnie, to i mamy prawo być zawiedzeni. Do tego, zaczyna się teraz bardzo szarogęsić, wywyższać. Ludzie przez nią odchodzą, a ona zamiast spróbować choć trochę załagodzić te spory, to zachowuje się jakby właśnie była w okresie intensywnego dojrzewania (w sumie nie zdziwiłabym się, jeśli jest nastolatką). Moderator powinien być obiektywny, a nie unosić się własną dumą. Nie może również zapominać, że jest tak jak my zwykłym userem z dodatkowymi uprawnieniami do "sprzątania", a nie do wywyższania się. Gdzieś już o tym wspominałam, śmiem twierdzić, że jeśli Guśka straci moda, to po pewnym czasie zniknie z forum, ale nie będzie to duża strata - bo i tak niewiele od siebie wnosi. A jak odejdzie te osiem osób? Guśka ich nie zastąpi. Chcecie żeby forum ruszyło, to naprawcie wszystko u podstaw, dopiero później wprowadzajcie innowacje. Obcy, mam wrażenie, że masz bardzo dobry kontakt z Guśką i myślę, że nie chcesz jej zdjąć, bo masz "dobre serducho". Ale forum to forum, jeśli ktoś się nie sprawdza, to albo trzeba poprosić go o zmianę zachowania albo po prostu go zdjąć. Problemem tego forum nie są przekleństwa. Problemem jest brak konsekwencji i źle dobrany team - kiedyś tworzyli go ludzie, którzy na to zasłużyli, a nie Ci, którzy akurat się natrafili.
  7. 5 punktów
    Pyskata.

    Miejsce na randki

    Myślę, że do fajnej randki nie potrzebna jest droga restauracja. Dla mnie bardzo sympatyczną opcją jest pójście na spacer do lasu, na łąkę. Do randkowania jest dużo miejsc i dużo możliwości. Można próbować co rusz czegoś nowego. Standardowe opcje to kino, restauracja, spacer, teatr, sean filmowy w domu, wspólne przyrządzenie posiłku i zjedzenie go przy świeczkach również może być równie za***iste. :) Zawsze można pójść na rower, na rolki, popływać, pograć w kosza, w siatke, w tenisa, czyli ogólnie sporty jakiekolwiek. W grupie raźniej! Dla tych, którym nie chce się zbytnio ruszać, bo mają lenia- jest pełno gier, chińczyki, rumikub, scrable, gry karciane, statki, nawet bierki ze swoim facetem byłyby dla mnie przyjemnością. Bo tak naprawdę liczy się to, z kim coś robimy, a nie sama czynność. Idealnym miejscem na randkę jest również wyro.... <3
  8. 5 punktów
    sekundka

    Efekt metalu.

    No więc wklejam kolejny. :ups: Ja robię z tekstem, ale można też z obiektami. 1. Otwieramy nowy dokument. 2. Tworzymy sobie tło jakiekolwiek chcemy. 3. Piszemy dowolny tekst u mnie jest METAL kolorem #cac9c9. Użyję czcionki Barbarello . 4. Klikamy jak niżej po prawej stronie w oknie warstw OPCJE MIESZANIA: 5. I ustawiamy parametry według pokazanych niżej obrazków: a)nałożenie koloru: (kolor użyty: #cac9c9) b)faseta i płaskorzeźba: (użyte kolory: #7d7d7d i domyślny biały) i ewentualnie jak ktoś chce to: c)cień. Efekt powinien być mniej więcej taki, w zależności od użytej czcionki.
  9. 4 punkty
    sekundka

    Kurczak ala KFC.

    Składniki: - 4 skrzydełka kurczaka - jedno jajko - sól - curry - ostra papryka - mąka - mleko - olej - bułka tarta - płatki kukurydziane - łyżka masła Sposób przygotowania: Skrzydełka moczyć około 45-50 minut w wodzie z dodatkiem soli W między czasie wymieszać jajko z dodatkiem mleka i przypraw (curry, ostra papryka, sól). Ilość przypraw jaka użyjemy zależy od naszego gustu i od tego jak ma być ostry kurczak. Na talerzu należy wymieszać mąkę i bułkę tarta w proporcji 1:3 z łyżką rozdrobnionych płatków kukurydzianych. Cześœci ze skrzydełek które nie mają mięsa odłożyć, a pozostałe odsączyć z wody, następnie w bułce tartej z mąką, a potem w jajku z przyprawami i na koniec jeszcze raz w bułce z mąka. Pamiętaj ! Aby na kawałkach kurczaka było dużo panierki ! Następnie w wysokim naczyniu (np. Patelni) rozgrzej olej z dodatkiem masùa (nada to aromatu) i gdy tłuszcz bardzo się rozgrzeje, wrzuć do niego panierowane skrzydełka. Pamiętaj ! Oleju musi być tyle aby mięso było całe zanurzone ! Smażyć do uzyskania złotawego koloru. Smacznego!
  10. 4 punkty
    Koleszko

    Zaprowadzić porządek?

    Co z tego, że bany są czasowe, skoro userzy i tak odejdą. Ja od początku nie byłem za guśką. Z d*py przyszła i od razu mod. Spoko. Miała pomysł, była szansa... A tak naprawdę poza reorganizacją działów niczego z jej strony nie zauważyłem. A teraz jeszcze tepe odwala... Spoko. Kara karą. Ale powodowanie, że najaktywniejsi userzy odchodzą 4eva to trochę przeginka. Jestem na tym forum baaardzo długo i mam chyba największy wkład w rozwój... I jeszcze nie było tak jak jest teraz. Zamiast zachęcać ludzi ich zniechęcacie... Userzy odchodzą, a nie przychodzą... Zabijecie to forum do reszty. No cóż. Wasza sprawa. Dopóki tych dwoje będzie w teamie, nie mam zamiaru ruszyć palcem z pomocą.
  11. 4 punkty
    - Witaj Marcinox! - Siemasz Luvuu - Może na początek, nie zadam Ci pytania, a po prostu poproszę Cię o opisanie kilku słów o sobie - myślę, że są użytkownicy, którzy kompletnie nic o Tobie nie wiedzą, więc postarajmy się im choć trochę przybliżyć Twoją osobę. - Hmm cóż… To prawda, mała cześć osób mnie zna, Ci którzy znali po prostu już od dawno nie zaglądają na nasze forum - Andriskos (z jakiego powodu, sam nie wiem). W sumie to nie ma za bardzo o czym się rozpisywać jestem jaki jestem - albo ktoś mnie lubi albo nie, proste. Jeśli tak bardzo zależy Ci, żeby coś ze mnie wyciągnąć... Przede wszystkim "króluje" u mnie szczerość i optymizm, którym staram się zarażać innych, chociaż nie przeczę - mam także gorsze dni, jak każdy człowiek. - Z nick’a wnioskuję, że masz na imię Marcin, mam rację? - Tak, masz rację. - Rozumiem, że ciężko jest Ci opisać samego siebie, dlatego spróbuję trochę z Ciebie wyciągnąć. Czym zajmujesz się na co dzień? - Fakt, nie za bardzo lubię mówić o sobie, trzeba mnie poznać - osobiście. Na co dzień oczywiście pracuję, jak każdy "normalny" obywatel naszego kraju - pracuję we własnej firmie, którą odziedziczyłem po zmarłym ojcu. - Muszę przyznać, że lekko mnie zaskoczyłeś. Myślałam, że jesteś raczej licealistą/studentem, a jednak okazuje się, że jest inaczej. Pewnie bywa Ci czasem ciężko? - Nie było mi dane być studentem, chociaż kiedyś nawet o tym myślałem - życie zaś ułożyło mi się inaczej. Oczywiście bywały wzloty i upadki… Obecnie raczej sobie radzę, nawet bardziej niż kiedykolwiek bym sobie wyobrażał. Mimo, że nikt mi nie pokazywał, o co chodzi, jak to się robi, jak się to prowadzi i co zrobić, by to utrzymać. Polubiłem tą prace, polubiłem ludzi, z którymi przebywam. - Skoro już zechciałeś nam o tym opowiedzieć, to mogłabym zapytać, czym zajmuje się Twoja firma? - Ależ oczywiście, nie jest to żadna tajemnicą. Jest mała, w obrębie Podlasia, bardziej Białegostoku. Pluszowe misie, właśnie tym dokładniej się zajmuję. - Jejku, naprawdę? Jako dziewczyna uwielbiająca pluszaki, muszę przyznać, że to bardzo "słodkie" zajęcie. Zajmujecie się produkcją czy tylko sprzedażą? - Hehe, nie Ty pierwsza mi to mówisz. W zasadzie produkcją, ale sprzedaż tez gdzieś w między czasie się pojawia. - Może zechcesz opowiedzieć nam jak wygląda produkcja takiego pluszowego misia? - Na samym początku powstaje taki jakby to powiedzieć… "mini" projekt (jak będzie wyglądał ten nasz mis, co będzie miał w środku, jaki kolor, jakiej wielkości i czym dodatkowo zostanie ozdobiony), a później oczywiście szycie, wypychanie… Następnie bezpośrednio trafia do potencjalnych odbiorców, czyli klientów. - Twoim dzieciom na pewno nie zabraknie pluszaków. No właśnie, a może masz już dzieci? - Nie, nie mam ani dzieci, ani żony, ani dziewczyny. Nie zaprzeczam – chciałbym mieć, ale chyba muszę na to poczekać. - Na pewno gdzieś na świecie, jest ta jedyna, która pokocha zarówno Ciebie jak i Twoje misie. Faceci często mają w głowie "obraz idealnej dziewczyny", czy to dotyczy również Ciebie? - Każdy z nas ma swój ideał, niezależnie od płci - ja również go mam… Chociaż, jak wszyscy wiemy idealnego partnera mieć nie możemy, jest to po prostu niemożliwe, nierealne do spełnienia. Więc szkoda czasu, na czekanie na coś, co w sumie się nie spełni. Wykorzystajmy to, co mamy, by niczego nie żałować. - A Ty czegoś żałujesz? - Może, ale do przeszłości się nie wraca, o przeszłości się nie mówi. Jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy - raz mniejsze, raz większe. Czasu nie jesteśmy w stanie cofnąć, pozostaje tylko pogodzić się z tym, co mamy i co przyniesie nam los. - Wydajesz się być trochę zamknięty w sobie, na szczegółowe pytania starasz się odpowiadać bardzo ogólnikowo - to tylko moje wrażenie, czy rzeczywiście nie jesteś zbyt otwartym człowiekiem? - Myślę, że to nie jest kwestia mojego zamknięcia w sobie… Może jest to związane z tym, że mówię tyle, ile ktoś powinien wiedzieć - do bardziej szczegółowych wątków dopuszczam nieliczne osoby. - To zrozumiałe, czasem lepiej jest pozostać nieco bardziej tajemniczym. Spędziłeś na forum już trochę czasu. Ostatnio bywa tam bardzo cicho, przez co wielu ludzi zwyczajnie sobie odpuściło. Co Ciebie trzyma na Andriskosie? - Przyzwyczajenie, zwyczajne przyzwyczajenie… Wchodzę, klikam, patrzę i wychodzę. Wyprzedzę Twoje kolejne pytanie - co jest tego powodem? Zastój i w sumie nic nierobienie Administratorów. Od strony wizualnej wszystko błyszczy, a z drugiej, gdzie trzeba się wysilić, napisać kilka zdań, zaprosić, przekonać innych do tego miejsca - jest po prostu kompletna kicha, klapa, dno. Jak już coś się ruszy, to staje się śmieszne, że osoba, która to prowadzi, która powinna dawać dobry przykład, odpowiada jednym słowem, zdaniem... paranoja, niewypał albo zwyczajna kpina - Myślisz, że małe zmiany w teamie pomogłyby trochę rozruszać forum? - Nie sadzę, bo tam nie ma kogoś, kto dalby kopa, energię. Tam wszystko śpi, nawet jeśli z początku są chęci, to po jakimś czasie, to wszystko opada, nie wiem czy to ma sens. - Zanim ktoś na Ciebie naskoczy - bo tak zapewne będzie niestety - zadam Ci pytanie, które może paść od kogoś z teamu - co Ty byś robił na ich miejscu, żeby forum odżyło? - Daleko pewnie nie szukać, kto chciałby to zrobić lub zrobi to… Cóż jedną burzę w szklance wody wywołałem, jeśli będzie kolejna, trudno - nie przejmuję się tym, wiem, że prawda boli. Nie wiem, co bym zrobił, nie znam się na tym, a gdy się na czymś nie znam, to po prostu się za to nie biorę. Warto może by zwrócić uwagę na zwykłych użytkowników, na różne działy, które są na forum (w nieładzie - ale mniejsza o to), rozkręcenie ich… - Tutaj niestety muszę się z Tobą zgodzić. Moderatorzy narzekają na brak pracy, podczas gdy mogliby "posprzątać" działy - myślę, że nie tylko nam, ale i wielu innym użytkownikom to przeszkadza. Brakuje Ci kogoś ze starej ekipy Andriskosa? - W zasadzie to brakuje mi kogoś, kto o tym porządnie i poważnie pomyśli, a nie spocznie na laurach i będzie czekał, aż ktoś inny kiwnie palcem. Tak tylko traci się użytkowników - starzy zostali, ale na jak długo? - Masz na myśli konkretną osobę? - Nie, bo gdy dołączyłem do Andriskosa, tak już było - zaczęło się psuć, walić i nie wiem czy mogę powiedzieć, czy przez te 2-3 lata coś się zmieniło, ruszyło czy wręcz przeciwnie. - Ja akurat odeszłam tuż przed "wielkim kryzysem", więc niewiele wiem o tym, co się działo, gdy ludzie zaczęli uciekać z Andriskos, ale pomyślałam, że fajnie byłoby znów się zarejestrować, no i jestem. Ale zostawmy już tematy forum, a wróćmy do Ciebie. Masz swoją ulubioną piosenkę? - Nie, nie przywiązuję wagi do takich rzeczy - jeśli coś mi wpadnie w ucho, to po prostu tego słucham i nie tylko tyczy się to piosenek, również filmów, aktorów, sportowców… - Czyli po prostu nie ograniczasz się do jednej, konkretnej rzeczy - lubię to u ludzi. Czy jest na forum ktoś, kogo chciałbyś poznać poza Internetem? - Wszystkich chciałbym poznać, a przynajmniej tych, z którymi od czasu do czasu zamienię kilka słów. Jestem otwarty na nowe znajomości, a poznać się w realistycznym świecie to zawsze inaczej, prawda? - Zdecydowanie. Ludzie lubią podkolorowywać swoje osobowości, sieć daje nam możliwość do kreowania siebie na takich, jakich chcemy. Uważasz, że to dobrze, że w dzisiejszych czasach każdy z nas może prowadzić co najmniej dwa życia - to virtualne i to realne? - Czy dobrze, na pewno nie, ale nie ma osoby, która by tego w jakiś sposób nie zrobiła, oczywiście jedni robią nieświadomie, inne w dobrym kontekście, zaś jeszcze inne po to, by coś zyskać. - A czego szukasz w Internecie Ty? - Różnych rzeczy, znajomości również, chociaż jestem bardzo ostrożny. Internet to dobre miejsce na poznanie ciekawych ludzi, jednak trzeba to przełożyć na świat realny, by być chociażby pewnym, że osoba, którą poznaliśmy jest taką, za jaką ją bierzemy. Czego jeszcze… Na pewno informacji, jakiejś rozrywki - gier, muzyki i to chyba tyle. - Czy firma i Internet to całe Twoje życie? Może są pasje, którym się oddajesz? Jakieś ukochane zwierzęta? - Dużo uwagi poświęcam swojej młodszej siostrze. Mieszkamy razem, nie wyobrażam sobie w sumie życia bez niej, jest dla mnie wszystkim. Mam sporo znajomych, kilu przyjaciół, z którymi spędzam miło wolny czas. Z pasjami to u mnie jest tak średnio, chociaż bardzo lubię siatkówkę, wspinaczkę na skałkach - przyznaję się za rzadko to robię. W domu mam psa, właściwie to moja siostra go ma, bo jeśli chodzi o mnie, to pewnie nigdy bym się na to nie zgodził, ale czego nie robi się dla kogoś, kogo się kocha. Firma, Internet to zupełnie inne światy, pracy oczywiście poświęcam znaczną część czasu, na Internet bardzo mało. - Z tego, co widzę jesteś bardzo odpowiedzialnym człowiekiem, zawsze taki byłeś? - Nie zawsze taki bylem, po śmierci taty po prostu musiałem dojrzeć, musiałem stać się odpowiedzialny za wiele spraw, o których nie miałem bladego pojęcia. A tak zawsze chodziłem własnymi ścieżkami, imprezy do białego rana, dziewczyny, po prostu żyć nie umierać - jednak kiedyś człowiek w końcu musi dorosnąć, przestać bujać w obłokach. - Brakuje Ci dawnego życia? - Bardzo, czasem bywam tym wszystkim zmęczony, mam dość wielu rzeczy, ludzi, czasem nawet samego siebie. Ale właśnie… Mój charakter, optymizm, przyjaciele, nie pozwalają mi się poddać, ruszam do przodu mimo przeciwności losu. - Przyjaciele, często motywują Cię do działania? - Jak już wspomniałem w dziale "kawa na ławę" staram się zawsze sam siebie motywować, ale dobrze mieć kogoś, kto nas wysłucha, poklepie po ramieniu, czasem przytuli i powie "stary będzie dobrze". - W takich chwilach pewnie brakuje Ci tej "drugiej połówki"? - Chyba wiem, do czego dążysz, ale nie, nie brakuje mi jej - od 2 lat jestem sam, z własnego wyboru. Byłem zakochany po uszy, zawiodłem się i postanowiłem dać sobie czas, poukładać wiele rzeczy w głowie, wiele spraw w swoim życiu. Do miłości, uczucia, kobiety podchodzę inaczej niż kilka lat temu, bardziej je doceniam. Jestem już w takim wieku, gdzie nie interesuje mnie przelotna miłość, jakiś niezobowiązujący flirt. - Dążyłam do tego, czy czasem przypadkiem nie brakuje Ci miłości w Twoim życiu - nie takiej siostrzanej, czy przyjacielskiej... - Nie, staram się o tym nie myśleć, skupiam się na tym, co jest teraz. Jeśli przyjdzie miłość, przyjmę ją z otwartymi ramionami i sadzę, ze nie wypuszczę jej tak łatwo, jak robiłem to wcześniej. - I tego Ci życzę. Chciałbyś coś dodać, tak na koniec? - Chciałbym Ci podziękować za wywiad. No i pozdrowić wszystkich, którzy go przeczytają. - Ja również dziękuję, może nie udało mi się wyciągnąć od Ciebie zbyt wielu szczegółów, ale to nieistotne, bo w Twoim przypadku, nawet te ogólniki robią duże wrażenie. Do zobaczenia na Andriskosie! - Do zobaczenia! Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  12. 4 punkty
    Dominik.

    Wywiad wielotematyczny z Kolechem, dawnym Koleszkiem.

    Witam serdecznie całą społeczność forum wielotematycznego Andriskos. W zasadzie nie pełnię już funkcji redaktora na tym forum, ale z powodu lenistwa obecnych włodarzy tego stanowiska jestem zmuszony sam przez siebie napisać jakiś artykuł lub przeprowadzić wywiad, co właśnie igra w tym przypadku. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam wywiad, który przeprowadziłem na dniach z użytkownikiem zasłużonym dla tego forum - z dawnym Koleszką, a obecnym Kolechem. Przejdźmy więc do pytań pochodzących z wywiadu, na które on odpowiadał: Dominik: Witaj Koleszko. Jak miewa się Twoje samopoczucie w dniu dzisiejszym? Odczuwasz chociażby dreszczyk stresu przed udzielaniem odpowiedzi na moje pytania? Koleszko: Dreszczyk, stres? Dla mnie to raczej nieznane pojęcia, ale zacznijmy od początku. Cześć, jest ogółem dobrze, słońce świeci, ptaszki ćwierkają, a ja nadal mam wakacje i dodatkowo wczoraj spędziłem cudowny dzień z moją ukochaną. Dominik: Jesteś na forum dobrze znanym użytkownikiem, w zasadzie zarejestrowałeś się od razu po starcie Andruta i jesteś aktywny aż do dnia dzisiejszego. Co Cię przyciągnęło na nasze forum i jaka panowała wtedy na nim atmosfera? Koleszko: Na forum ściągneli mnie wówczas Dev i mój brat. Na początku byłem raczej średnio przekonany do tego pomysłu, ale z czasem gdy poznałem ludzi, spodobało mi się tu i podoba do chwili teraźniejszej. Dominik: W zasadzie w podstawowych informacjach zawartych w Twoim profilu nie masz podanego aktualnego wieku. Mniemam, że nie przekraczasz granicy 20 roku życia, dlatego jeżeli nie jest to dla Ciebie skryta informacja dotycząca Twojej osoby, to odpowiedz mi na pytanie - ile masz lat lub ile jest już wiosen za Tobą? Koleszko: Żadna tajemnica - w marcu stuknęła mi 19. Po prostu nie wszystkim od razu rozpowiadam, ale jak ktoś zapyta, to chętnie udzielam odpowiedzi. Choć tak naprawdę wiek to pojęcie względne. Dominik: Jak czujesz się wśród innych użytkowników na forum. Dzielisz ich na lubianych i przeciwnie - nielubianych czy raczej traktujesz wszystkich równo? Czy poznałeś się już z kimś bliżej bądź zbliżyliście swoje relacje z innym użytkownikiem? Koleszko: Swego czasu na forum było dość sporo osób, które nie przepadały za innymi, w dodatku z wzajemnością. Ja natomiast nieie dzielę ludzi w taki sposób, przynajmniej na starcie. Daję szansę wykazania się każdemu. Nie zawsze każdy przypada mi do gustu, ale staram się dostosować - cóż, takie życie. Dominik: Wszyscy wiemy, że Twoim zainteresowaniem czy też pasją jest tworzenie grafiki. W jakiej dziedzinie Twojego hobby się specjalizujesz? Czy masz jeszcze jakieś inne zainteresowania czy oddajesz siebie grafice? Koleszko: Na wstępie sprecyzuję - siebie oddaję tylko mojej kochanej Asi, grafika to tylko hobby - póki co, ale wiążę z tym plany na przyszłość. Aktualnie idę na studia. Kierunek też dobrany pod to, gdyż dostałem się na informatykę. Szczerze mówiąc, nie zamykam się ściśle na jedną dziedzinę. Czasem próbuję wszystkiego, ale chyba najtrafniej będzie mnie określić jako początkującego webdesignera. Dominik: Jak miewa się Twoja sytuacja życiowa poza forum? Żyjesz na własną rekę czy też jesteś na czyimś utrzymaniu? Masz może drugą półówkę - oczywiście chodzi o partnera? Koleszko: Panie. Mam dopiero 19 lat i studia przed sobą. Ciężko znaleźć coś z czego możnaby żyć na własną rękę w takim wieku i w takiej dziurze jaką jest moja miejscowość. Póki co, mam jeszcze rodziców. Ale nie chcę ich całe życie wykorzystywać, dlatego jak najszybciej chcę się usamodzielnić, przynajmniej częściowo. Nie - partnera nie mam, ale za to mam partnerkę - moją kochaną Asię, która serdecznie teraz pozdrawiam. Z resztą jest tu na forum. Niektórzy nazywają ją tu Jacuś, a nick ma Jacqueline. Dominik: Na chwilę obecną jesteś użytkownikiem zasłużonym, ponieważ posiadasz rangę koloru niebieskiego. Jak przebiegła Twoja kariera na Andrucie? Byłeś kiedyś na wyższym stanowisku? Koleszko: Tepe kiedyś w wywiadzie pytał mnie o to samo. Ja na Andrucie piastowałem chyba wszystkie stanowiska - od zbanowanego przez zwykłego usera, vipa, moderatora, junior admina aż do koloru czerwonego na forum. Dominik: Jest wiele for tematycznych w internecie. Dlaczego akurat udzielasz się na Andrucie? Są także inne fora, na których jesteś zarejestrowany i na bieżąco przesiadujesz? Koleszko: Szczerze mówiąc, to ostatnio nawet na Andrucie zbyt często nie przesiaduję, za co oczywiście przepraszam. Jestem zarejestrowany na kilku różnych forach, na które loguję się raz na jakiś okres czasu, ale to tak tylko z nudów w zasadzie. Dominik: Co sądzisz o obecnej sytuacji, która panuje na forum? Jak oceniasz pracę ekipy, czyli: redaktorów, moderatorów, junior administratorów i administratorów? Chciałbyś wnieść coś od siebie w życie forum lub pomóc w jego rozwoju? Koleszko: Nie jest źle szczerze mówiąc. Byłem w tej ekipie, więc wiem, że to niełatwe zadanie ogarnąć takie forum. W tym momencie na forum brakuje zapału. Są dobre pomysły, jest parcie, ale po chwili temat usycha i nikt o nim nie pamięta. Ja staram się rozsławiać Andruta wśród ludzi. Często mam własny wkład w pomysły innych ludzi. Przykładem są vlepki andrutowe, które sam zaprojektowałem. Dominik: Czy Twoim zdaniem pomysł z radiem Andruta był trafny czy też nic z tego nie wyszło? Koleszko: Radio to dobry pomysł, ale tak jak pisałem wcześniej - brakuje zaparcia, brakuje chętnych żeby to rozkręcić. Obcy i tak ma masę spraw na głowie, więc nie wszystko może robić sam. Trzeba mu pomóc, ludzie! Forum samo się nie odbuduje. Więc w górę serca i do roboty! Daliście pomysł, to go rozwijajcie. Jeżeli sami czegoś nie zrobimy, to niedługo nas tu nie będzie! Dominik: Jaki styl ubioru na co dzień preferujesz? Wolisz ubrania luźne czy obcisłe? Nosisz jakieś elementy na szczęście? Koleszko: Zdecydowanie swobodny, luźne jeansy lub dres, wygodna i dość szeroka bluza z kapturem, i moje najeczki. Facetów w rurkach, przyciasnych koszulach z fryzurą "like a Bieber" czy tym podobne uważam za pedałów. Wiadomo, są ludzie, którym to pasuje, ale jak komuś nie i w dodatku na siłę robi się ze swojej osoby modnisia, to normalnie człowiekowi się na wymioty zbiera. Oczywiście bez urazy dla takich osób, które są w porządku. Dominik: Podobno każdy człowiek musi w coś wierzyć, inaczej nie ma sensu życia - tak powtarzają ludzie wierzący. Jak jest u Ciebie z wiarą? Jesteś katolikiem, ateistą czy może wyznajesz inną wiarę? Koleszko: Ochrzczony, byłem u komunii i bierzmowania, ale jakoś nieszczególnie mi do Boga... Nie wątpię, że go nie ma, ale że wiara katolicka w XXI wieku jest cyrkiem, a nie wiarą... Dominik: Jak uważasz - czy wynik ankiety na użytkownika miesiąca jest dobrze przegłosowany czy też Trus powinna otrzymać tytuł tej rangi? Jeżeli już przy tym temacie jesteśmy - co sądzisz o Luvuu? Koleszko: Co do tematu o ankiecie, nie chcę się wypowiadać na ten temat, bo jest to sprawa dość prywatna. Każdy ma inne odczucia. Ja na forum zbyt często nie przesiadywałem w tym miesiącu, więc nie potrafię określić kto był bardziej aktywny. Co do Luvuu - Ula to dziewczyna Dev'a, mojego kumpla. Znam ją, może nie dość dobrze, ale zawsze coś. Lubię ją, bo jak tu jej nie lubić. Na forum czynnie się udziela, jest redaktorem, co z resztą każdy zauważył. Moim zdaniem zasługuje na tą rangę i dobrze się z niej wywiązuje. Niestety, ale to już koniec przeprowadzonego wywiadu przeze mnie z Koleszką. Mam ogromną nadzieję, że wywiad się spodobał i dużo dowiedzieliście się o Waszym przyjacielu z Andruta. Chciałbym przede wszystkim podziękować Kolechowi za poświęconą chwilę dla mnie, w celu odpowiedzenia na pytania zawarte w wywiadzie. Z czasem, gdy znajdę ponownie trochę czasu, ponownie przeprowadzę wywiad z jakimś użytkownikiem, ponieważ po części sprawia mi to przyjemność. Zatem dziękuję za przeczytanie i zapraszam do komentowania, pozdrawiam. Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  13. 4 punkty
    eXmate

    Guśka odpowiada na pytania!

    Jako laureatka konkursu, Guśka w nagrodę otrzymała możliwość uczestnictwa w wywiadzie prowadzonym przez wybranego przez siebie redaktora. Zaszczyt pokierowania nim przypadł właśnie mnie. Cóż ... Nie przeciągajmy więc ... Zaczynamy! Matteo: - Witaj Guśka! Denerwujesz się przed wywiadem? Guśka: - Cześć Matteo. Tak troszkę się denerwuję. Mam nadzieję, że oszczędzisz mnie. Matteo: - Nie będzie tak źle, a szybko i bezboleśnie. Przejdźmy zatem do pytań. - Nikt tak na dobrą sprawę nie wie w jakim jesteś wieku. Krąży wiele domysłów, aczkolwiek pewnie każdy z nich jest błędny. Zdradzisz nam w końcu tę tajemnicę? Co w tym takiego ważnego, że tak skrzętnie to ukrywasz? Guśka: - Jestem ciekawa jakie są te domysły. Już przez dosyć długi okres czasu nie mówię swojego wieku, zostałam zrażona do tego i tak już pozostało. Poza tym, liczy się to co ludzie mają do powiedzenia, jak się zachowują i ogólnie ich charakter, a nie jakieś cyferki. Wiek to zbędna informacja. Kiedyś zdradzę tą tajemnice, ale kiedy to nie mam pojęcia. Matteo: - Nie wydaje Ci się to trochę dziecinne? Guśka: - Może i jest to dziecinne, nie wiem, nie mam pojęcia ale niech Ci będzie. Im szybciej tym lepiej! Nie jestem o tym do końca przekonana ale zdradzę wam swój wiek. Moi mili mam 16 lat. Matteo: - Tak trzymaj! Grunt to pewność siebie! Powiedz mi, jak się u nas znalazłaś? Nie ukrywajmy, że spadłaś tu jak grom z jasnego nieba. Guśka: - Pewnie! Z naszym ulubionym Tomekiem (T85) zapoznałam się na pewnym forum. Od czasu do czasu pisaliśmy ze sobą w wiadomościach prywatnych czy też na GG. Któregoś dnia, Tomek poznał mnie z Obcym. Nie chce nikogo okłamać, nie pamiętam dokładnie, ale albo Tomek albo Obcy dał mi link na Andruta. Matteo: - Piastujesz rangę moderatora a w tematach praktycznie i teoretycznie nie udzielasz sie wcale. Nie licząc oczywiście czasowych przebłysków aktywności. Czym to jest spowodowane? Czyżby znudził Ci się takowy sposób spędzania wolnego czasu, a może przerosły Cię obowiązki i inaczej sobie to wszystko wyobrażałaś? Guśka: - Nie, nie przerosły mnie obowiązki, nie znudził mi się takowy sposób spędzania wolnego czasu. W czasie kiedy zarejestrowałam się na Andrucie miałam dosyć dziwny okres, w sumie nadal mam, ale już nie jest tak jak wcześniej. O ile dobrze pamiętam zarejestrowałam się gdzieś na początku kwietnia. Zaraz po paru dniach zmarł bardzo dobry przyjaciel rodziny, co prawda, był już troszkę dziadkiem, ale jednak był za młody aby umrzeć. Nie dało mi to wielkiego kopa w tyłek, ale coś odbiło się na mojej psychice. Później babcia, mieliśmy małe kłopoty z nią związane, na szczęście polepszyło się. 6 maja zmarł na raka bardzo młody człowiek, również przyjaciel rodziny. Starałam się dużo czasu spędzać z jego dzieciakami, niestety one jeszcze w tym czasie przeżywały różne choroby, parę razy wylądowały w szpitalu. Czerwiec, miesiąc spokoju, moja dobra znajoma, sąsiadka z działki, wyprawiała urodziny, pojechałam tam, poznałam wiele osób z tamtej okolicy, potem co weekend miałam jakieś zaproszenia. Od połowy czerwca do połowy lipca, od pory obiadowej do wieczora pracowałam z mamą. Wyjeżdżałam też z rodziną na działkę, dla zrelaksowania się, opiekowałam się moim rodzeństwem ciotecznym. Teraz mam trochę czasu, gdyż prawdopodobnie załapałam dość dziwną i ciężką chorobę, siatka leków, kocyk, łóżko. Matteo: - Współczuję straty. Czy prócz Andriskosa udzielasz się lub wspomagasz swoim wkładem inne fora internetowe? Jak tak to gdzie Cię można spotkać? Guśka: - Kiedyś się udzielałam na innych forach i wspomagałam moim wkładem, niestety/stety los się tak potoczył, że już nie bywam na innych forach. Od czasu do czasu można mnie spotkać na forumeking, raz na miesiąc jak nie rzadziej. Matteo: - Co Cię denerwuje, bawi i zachwyca na tym forum? Guśka: - Przede wszystkim zachwycają mnie ludzie na tym forum. Mimo to, że nie miałam z nimi dobrego początku i tak uważam ich za fantastycznych czy też wyjątkowych. W pozytywnym tego słowa znaczeniu, bawią mnie użytkownicy forum. Raczej nic mnie tutaj nie denerwuję, chyba, że w takie dni kiedy wszystko, ale to wszystko doprowadza mnie do poddenerwowania. Matteo: - Jakie są Twoje zainteresowania, czym się pasjonujesz i czy wiążesz z tym jakieś plany na przyszłość? Guśka: - Moje zainteresowania hm ... Nie mam szerokich zainteresowań, uwielbiam podróżować, poznawać nowych ludzi, kulturę innych krajów. Jeśli kiedyś powiedzie mi się z pieniędzmi to na pewno będę częściej podróżowała i na pewno zwiedzę głębiej Norwegię, ponieważ jest to przepiękny kraj. Ostatnio, ale to chyba już jest rodzinne, polubiłam samochody terenowe oraz różne rajdy z inni związane, w przyszłości zobaczymy czy zainteresuję się nimi zacieklej. Matteo: - Dziękuję Ci serdecznie za wywiad. Chyba nie było tak strasznie jak się obawiałaś? Guśka: - Ja również dziękuję i tak jak napisałeś, nie było aż tak strasznie. Na tym kończymy wywiad z Guśką. Mam nadzieję, że wszyscy zadowoleni są z nowo nabytych informacji o jej osobie. Ciekawe kto będzie następny ... Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  14. 4 punkty
    Czekolada do picia: Składniki: -słodka śmietanka 36% -mleko -300-400g czekolady deserowej Przygotowanie: Zagotować śmietankę razem z mlekiem, zdjąć z ognia. Dodać do tego pokruszoną czekoladę i dobrze wymieszać. W zależności od upodobań, można dodać jakiś syrop smakowy, miętę lub np. chilli. Można też całość udekorować bitą śmietaną. Zdrówko! Czekoladowe masło Składniki: - 100 g gorzkiej czekolady - 100 g masła - 30 g orzechów laskowych (dałam 50g) - pół puszki słodzonego mleka skondensowanego Przygotowanie: Orzechy laskowe drobno posiekać (ja użyłam do tego blendera). Posiekane, uprażyć na suchej patelni teflonowej. Czekoladę połamać na kostki i rozpuścić je wraz z masłem w kąpieli wodnej. Rozpuszczone masło z czekoladą, zdjąć z ognia i dokładnie wymieszać. Dodać mleko skondensowane oraz posiekane orzechy. Wymieszać. Gotową masę przełożyć do słoiczka. Lekko przestudzić, po czym umieścić w lodówce, do momentu, aż lekko stwardnieje. Smacznego Historia czekolady! <-Kliknij! Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  15. 4 punkty
    Dominik.

    Wywiad kulinarny z Sekundką.

    Witam serdecznie całą społeczność naszego forum wielotematycznego Andriskos. Kilka dni temu, kiedy była jeszcze piękna pogoda, doznałem chwili natchnienia, dzięki której chciałbym przeprowadzić wywiad z Sekundką na temat jej wymysłów kulinarnych. Wywiad nie jest rozpisany na pięć stron, aby nikt go nie przeczytał w całości, tylko został on ułożony w sposób treściwy i ciekawy. Zatem przejdźmy do części wywiadu. __________________________________________________________________________ Dominik: Jak zaczęła się Twoja przygoda z kuchnią? Ile miałaś wtedy lat i co tak na prawdę Cię do tego skłoniło? Sekundka: Szczerze mówiąc to nie pamiętam. Odkąd dosięgało się do pieca, zawsze samodzilnie można było zrobić coś do jedzenia, ale bardziej na przekąskę, kolacje czy śniadanie. Obiady zaczynałam gotować jak byłam w pierwszej klasie szkoły gimnazjalnej. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nikt wcześniej mi nie pokazał jak coś ugotować, trzeba było samodzielnie kombinować i wymyślać przeróżne potrawy. nie było także możliwości zajrzeć do internetu. Pierwszy raz jak mi sos wyszedł to był horror, potem już było zdecydowanie łatwiej. Skłoniła mnie do tego sytuacja w domu, która nie była zbyt miła. Dominik: Od jakich potraw zaczęłaś? Wydawały Ci się one trudne do wykonania czy wręcz przeciwnie - łatwe? Sekundka: W zasadzie to sama nie wiem, najprawdopodobniej od frytek. Ten pamiętny sos, ziemniaki, jakieś mięso, spaghetti, zależy co było na stanie. Łatwo nie było, szczególnie na początku. Dominik: Czy podczas przebywania w kuchni wzorujesz się na kimś, opierasz się na przepisach czy samodzielnie wymyślasz potrawy? Sekundka: Raczej nie mam się zbytnio na kim wzorować. Korzystam z przepisów, ale z pamięci i na logikę, na przykład oglądam programy kulinarne w telewizji, wypatrzę coś ciekawego, a gdy nadarzy się okazja to kombinuję. Kiedy mam zamiar zrobić spaghetti, to dążę do tego, aby tak się stało i jak do tej pory udaje mi się to. Dominik: Wiążesz bądź masz zamiar powiązać swoją przyszłość właśnie z kucharzeniem? Sekundka: Aktualnie jestem z zawodu kucharzem. Nie mam stałego zatrudnienia w jednej restauracji, ale co jakiś czas gdzieś "zachaczę". Miałam praktyki w restauracji "Biały Dom". Na chwilę obecną dokształcam się w zawodzie i nabywam nowych umiejętności. Dominik: Dlaczego wybrałaś akurat ten zawód? Podoba Ci się kucharzenie czy po prostu trafiła Ci się taka okazja, aby zostać kucharzem? Sekundka: Początkowo to było całkiem inaczej z tą moją szkoła. Uczyłam się w liceum o profilu zarządzanie informacją, ale niestety - zamknęli po roku wszystkie profile i jako, że trzeba było szybko coś wybrać, to postanowiłam wybrać gastronomię. Dominik: Rozglądasz się za stałym miejscem pracy w jakiejkolwiek restauracji, barze czy też knajpie? Sekundka: Jak najbardziej, jednak tylko po restauracjach i małych fast food'ach, nie planuję pracy w żadnych barze i w jakichkolwiek knajpach. Niekoniecznie muszę pracować w restuaracji, mogę w innych miejsach, ponieważ mam ukończone wiele kursów dopełniających. Dominik: Ze względu na to, że jesteś dobrym kucharzem, w zasadzie jednym z niewielu na forum, mogłabyś otworzyć szkółkę w postaci jakiegoś działu bądź tematu na forum dla nowicjuszów. Co o tym sądzisz? Sekundka: Ciekawy pomysł, choć moim zdaniem na pewno nie brakuje dobrych kucharzy na forum. Jeżeli byłyby osoby chętne, by skorzystać z moich rad to służę pomocą. __________________________________________________________________________ Nasz wywiad dobiegł już końca. Tak jak obiecywałem - miał być zdecydowanie krótki, ale treściwy i przyjemny do czytania, oby taki pozostał. Chciałbym przede wszystkim podziękować Sekundce za to, że poświęciła mi swój cenny czas i zgodziła się na przeprowadzenie wywiadu, który dotyczy jej obecnej kariery. Zatem życzmy Sekundce jak najwięcej powodzenia w pracy. Zapraszam do komentowania wywiadu Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł
  16. 4 punkty
    trus

    Gimnazjum - największy błąd?

    Błąd, bo dzieciakom w d*pach za przeproszeniem się przewraca, myślą, że jak idą do gimnazjum, to są wielce dorośli. Jak widzę pierwszoklasistki z mojego osiedla i nie tylko, to przestaję wierzyć w to społeczeństwo. Usiłują udowodnić całemu światu, że 13 lat, to bardzo dużo, wiedzą o życiu wszystko, mogą pić w opór, palić, ćpać, grzmocić się po kątach, a jak później bobas z tego, to wielkie biedactwa i OH AH JAK NAS LOS POKARAŁ, A MY TAKIE MŁODE. Zresztą, nie tylko o to chodzi, te 8 klas to dobra opcja, zna się nauczycieli i ich wymogi, więc zapewne wyniki w nauce nie zmieniają się tak krytycznie jak u niektórych gimnazjalistów (w stosunku do tych, które mieli w podstawówce).
  17. 4 punkty
    calke

    Aktywność

    Jeśli zakładasz taki temat to sam powinieneś być aktywnym użytkownikiem, ale Ty wolisz czekać aż inni zaczną pisać. Każdy musi dołożyć coś od siebie aby to forum wreszcie się ruszyło. :)
  18. 4 punkty
    margot1616

    Aktywność

    Dokładnie, jeśli każdy z założonymi rękami usiądzie i będzie czekal aż zrobi się tu szał, to na pewno się doczekamy. Mamy wakacje, więc też nie ma co liczyć na zbyt duży ruch. A jeśli uważasz, że zbyt mało ludzi postuje i się udziela, to ja się pytam czemu nie zaczniesz od siebie? Każdy kto chce aby to forum żyło powinien najpierw sam stać się aktywny. Postów jest pod dostatkiem, jest się gdzie wypowiadać, a zawsze możesz założyć jakieś inne tematy, bo samym marudzeniem nic się nie osiągnie.
  19. 4 punkty
    sekundka

    Śmieszne czy żałosne oferty pracy...

    - Hej! - Co? - Daj spisać CV! praca dla dziewczyny Poszukuje dziewczyny(19-28) do posprzątania po imprezie sylwestrowej. Zgłoszenia wraz ze zdjęciem twarzy oraz całej sylwetki prosimy przesyłać na adres: xxxxxxxxxxxxxx@xx.xx
  20. 4 punkty
    Maurycy

    Gimnazjum - największy błąd?

    Myślę że cały system edukacji to porażka.
  21. 4 punkty
    sekundka

    Efekt szklanego tekstu.

    Zapodam Wam mój pierwszy poradnik na efekt Szklanego tekstu. Może komuś się przyda choć widzę tu bardzo utalentowanych grafików. 1.Tworzymy sobie dowolne tło. 2.Piszemy dowolny tekst najlepiej dużą czcionką. 3.Po prawej stronie w oknie warstw prawym przyciskiem myszy klikamy na warstwę z tekstem i z listy wybieramy OPCJE MIESZANIA. Przykładowy obrazek: 4.Po pojawieniu się okna z opcjami wybieramy po kolei: a)obrys: b)satyna: (wykorzystany kolor: 006fce) c)faseta i płaskorzeźba: d)blask wewnętrzny: (wykorzystany kolor: bee0ff) e)cień wewnętrzny: f)cień: (kolor: proszę ustawić biały, na zdjęciu jest czarny to jest źle) g)własne: Jeśli ustawiliście wszystko według pokazanych zdjęć powinien Wam wyjść przeźroczysty teskt tzw. szklany. :-D Efekt końcowy:
  22. 4 punkty
    eXmate

    Muzyka, która Cię denerwuje

    Ja powiem inaczej lubię wszystkiego słuchać co wpada w ucho jednakże nie lubię gdy ktoś usilnie próbuje mi podczas rozmowy wpoić swoje mniemanie typu "czego ty słuchasz? - śmiech". Denerwuje mnie w tym ograniczanie mojej osoby przez osoby z zewnątrz :). Słucham to co mi się podoba, skoro Tobie się to nie podoba to po prostu to odstaw - nie chcesz nie musisz. Wnerwia mnie również to, że ludzie w autobusach często nie noszą ze sobą słuchawek. Nie każdy ma ochote słuchać tego co ktos usilnie zapuszcza. Wartka akcja:
  23. 3 punkty
    Obcy

    Kilka słów wyjaśnienia

    Czytam tak te wszystkie Wasze żale i płacze, że Guśka nie dobra, że eXmate napuszony, że to..., że tamto. Czy stanęliście kiedyś 'z boku' i popatrzyliście na wszystko obiektywnie? Widzieliście na jakimś innym forum taką samowolkę? Przekleństwa na lewo i prawo, szydzenie, podjazdy chamskie? Pewnie powiecie „ale tak było zawsze...” Fakt, to jest mój błąd, że na to pozwoliłem. A teraz kiedy chcemy to ogarnąć to jest wielki bunt bo ograniczenie wolności.... no K$3@//^%.... Na każdym innym portalu pobanowali by Was po pół godzinie 4 ever. Traktujecie andriskosa jak ciepłe gniazdko i prywatny chat. Gdyby jeszcze przybywało postów i ludzi to może i byśmy nie zaczynali tej revolty. Ale od roku tu niiiic się nie dzieje. Jeśli już dojdzie jakiś user i spodoba mu się specyficzny klimat to zostanie i coś popisze. Zobaczcie jednak ile osób rejestruje się, napisze 3-4 posty i tyle go było widać. Zastanawialiście się dlaczego? Może przez te ciasne kółko wzajemnej adoracji, które tylko potrafi sypać epitetami.... Dlaczego na zaprzyjaźnionym forum ThisPartIsUs przy ~100 userach przybywa kolo 80u postów dziennie? Co jest nie tak...bo coś na pewno... Mniem twierdzić iż to właśnie ten specyficzny, Wam odpowiadający, klimat blokuje nowych userów. Odpycha ich od nas. Postanowiliśmy to zmienić. Nasze poczynania są stanowcze i podyktowane regulaminem. Co zrobicie Wy... nie wiem. Mam nadzieje iż ta decyzja (jaka by nie była) będzie solidnie przemyślana. Nam zależy na zatrzymaniu nowego usera. Temat zostawiam otwarty. Będę w nim odpowiadał w miarę wolnego czasu
  24. 3 punkty
    T85

    mały pomysł

    No dobra ostatnio wpadł mi do głowy pewnie dziwny pomysł na zrobienie czegoś dziwnego. A mianowicie chodzi mi o zrobienie konkursu na użytkownika z którym byłby przeprowadzony wywiad. Moja koncepcja jest taka, że najpierw wszyscy chętni zgłaszali by swoją kandydaturę w odpowiednim temacie. Albo jak wolicie mogli by innych zgłaszać którzy by kandydowali, a następnie została by zrobiona ankieta w której każdy by mógł zagłosować. I z użytkownikiem który by to wygrał byłby zrobiony wywiad. Wiem wkraczam już w dziwny sposób w kompetencje redaktorów, za co przepraszam. Ale może jednak, troszkę pomocy by się przydało się redaktorom aby zobaczyli z kim użytkownicy by chcieli aby został zrobiony wywiad. Ale jak na razie to tylko propozycja jest i może byśmy troszkę do niej odnieśli i na prawdę ja źle nie chcę :) ?? Więc proszę o wasze opinie na temat takiego pomysłu??
  25. 3 punkty
    sekundka

    Świat bez mężczyzn.

    Kobieta bez mężczyzny jest wszystkim, ale tylko z mężczyzną jest sobą. Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, A mężczyźni bez kobiet głupieją. Ja szczerze to bym chyba k***wicy dostała z samymi kobietami. Kobiety w wielu sprawach dają sobie same już radę, mężczyźni są coraz mniej niezastąpieni, co raz więcej jest bezpłodnych, ale i tak z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej ;pp Może by było mniej zazdrości, ale kto wie. Mniej wojen? Też nie pewne. Każdy coś w nosi, ale myślę, że my dłużej przetrwalibyśmy od nich.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.