Skocz do zawartości
Andriskos.pl kończy swoją działalność Więcej informacji... ×

Mrs_Misery

Super Mama 2
  • Zawartość

    2721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Zawartość dodana przez Mrs_Misery

  1. Mrs_Misery

    Imię dla maluszka...

    Chłopiec Krystian, dziewczynka Lenka : )
  2. Mrs_Misery

    Czego Ci brakuje tej chwili?

    Zajętej drugiej połowy łóżka.
  3. Mrs_Misery

    Oglądałeś ten film?

    Nie Poradnik pozytywnego myślenia?
  4. Mrs_Misery

    Jak dużo wybaczysz swojej drugiej połowie ?

    Strasznie szufladkujesz ludzi w każdym niemal temacie według własnych fiszek i "swoich doświadczeń" Nie każdy żyje życiem podobnym do Twojego. Możesz zakładać ale możesz też wykluczać. Nie znoszę takich ocen. Oczywiście liczę się z tym. Nie zakładam broń boże że wszystko jest kolorowe. Ale nie mogę patrzeć na swojego męża jak na tyrana który za kilka lat mnie zdradzi bo czy byłoby to uczciwe albo Jego zdrada bolałaby mnie mniej? Nie. W momencie gdy się w nim zakochałam Jego odejście byłoby dla mnie tak samo bolesne jak gdybym zakładała że jest zły, podły i pewnie za chwilę mnie zdradzi. Takie podejście nie ma sensu. Trzeba po prostu iść do przodu. Liczyć na szczęście.
  5. Mrs_Misery

    Usuwanie kamienia nazębnego :)

    Nie orientuję się w ogóle w tym temacie ale ostatnio dużo się o tym słyszy. Mam zamiar po ciąży iść na kilka wizyt i uporządkować sobie wszystko bo mam wrażenie, że wszystko zrobiło się jakieś słabsze, choć uprzedzano mnie, że podczas ciąży trzeba kontrolować jamę ustną. W sumie na NFZ coś się znajdzie ale w tym tempie to mi rok zajmie a zależy mi na czasie bo nie chcę sterczeć godzinę w kolejce do dentysty a potem w jeszcze jednej kolejce na sam zapis ... Przeraża mnie to.
  6. Mrs_Misery

    Jak dużo wybaczysz swojej drugiej połowie ?

    Czyli mam założyć, że mój mąż to kawał ***syna? Z takim podejściem mam wejść w związek? Że mnie zdradzi a ja mam mu RAZ wybaczyć - tak jak napisałaś w poście powyżej "tylko raz" a co mi da ten raz? Nie mówię o poznawaniu się do końca. Mówię o zakładaniu najgorszego. Jakiś szacunek? Zaufanie? Masz coś takiego?
  7. Mrs_Misery

    Czego żałujesz najbardziej w swoim zyciu?

    O. Więc już wiem dlaczego wyznawałam tę zasadę. Rzeczywiście, jednak jakiś sens w tym był. Chociaż gdybym mogła dowiedzieć się czegoś na ten temat w inny sposób, poszłabym tamtędy choćby miała zedrzeć z siebie skórę ;)
  8. Mrs_Misery

    Jak dużo wybaczysz swojej drugiej połowie ?

    Lata stażu związku nie usprawiedliwiają zdrady czy oszustwa partnera. Nie możesz zakładać, że każdy kto złożył przysięgę wciska kit a i tak zrobi swoje bo obrażasz w tym momencie - choćby mnie. Jeśli znam człowieka i znam jego wartości, szanuję go i nie chcę jego krzywdy. Jestem za niego odpowiedzialna i jego szczęście, uzupełniamy się i żyjemy wspólnie.Jeśli tworzysz z kimś POWAŻNY związek zwierzasz mu się z całej siebie i swoich tajemnic, razem dzielicie wszystkie ciężary na dwoje. Decydujecie się na decyzję przyrzeczenia, która dla wielu jest może tylko obnoszeniem się czy zwykłą zachcianką, ale akurat dla tej pary może mieć ogromne znaczenie (nie wrzucajmy każdego związku do jednego worka) Jeśli doszło mimo wszystko do zdrady, cóż ... To ogromny ból i zawód. I miałabym wybaczyć to wszystko co wymieniłam powyżej? Sądzisz, że to łatwe jeśli tworzysz z kimś rodzinę? Związek?
  9. Mrs_Misery

    Czego żałujesz najbardziej w swoim zyciu?

    Wyznawałam zasadę, że wszystko miało jakiś swój mały sens ale po dłuższym zastanowieniu ... Żałuję mężczyzn z którymi się spotykałam zamiast skupić się na sobie.
  10. Mrs_Misery

    Jak dużo wybaczysz swojej drugiej połowie ?

    Ja bym nie wybaczyła swojemu mężowi zdrady. Wzięliśmy ślub żeby zapieczętować swoje partnerstwo, zaufanie i szacunek. Zdrada to dla mnie zerwanie obietnicy tak samo jak złamanie serca (moje lub jego) Nie chciałabym żyć z tym bolesnym wspomnieniem każdego wieczoru kładąc się obok niego w łóżku. To działa w dwie strony. Kocham = Nie krzywdzę.
  11. Mrs_Misery

    Jak dużo wybaczysz swojej drugiej połowie ?

    Wnioskując...Zdradzajmy się nawzajem i wybaczajmy!
  12. Mrs_Misery

    Jak się dzisiaj czujesz?

    W ogóle....
  13. Mrs_Misery

    Gry na Facebook

    Gracie w jakieś gry na Facebooku? Macie swoje ulubione? A może wręcz przeciwnie? Strata czasu i denerwujące zaproszenia w powiadomieniach?
  14. Mrs_Misery

    Jak się dzisiaj czujesz?

    Syn ugniata mnie w żebra, zero wygodnej pozycji.
  15. Mrs_Misery

    Legalizacja marihuany?

    Ja też znam kilku takich. Kiedyś byli fajnymi chłopakami, którzy zawsze chętnie brali udział w różnych wypadach a dzisiaj - byle się zjarać. Skóra na nich wisi bo poza jaraniem zapominają o jedzeniu a jeśli już mają jakąś kasę szkoda im iść z nami na kebaba bo wolą wydać te 30 złoty na coś innego.
  16. Mrs_Misery

    Cukier kokosowy :)

    Kiedyś używałam tylko brązowego cukru, teraz trochę "zapuściłam" to przyzwyczajenie. Chętnie spróbuję kiedyś kokosowego jeśli tylko się na niego natknę, nigdy wcześniej o nim nie słyszałam.
  17. Mrs_Misery

    Legalizacja marihuany?

    Także powoduje zagrożenia, dlatego że były już przypadki gdy komuś po prostu odwaliło po z przykrymi skutkami a to już o czymś świadczy. Jednak nie jestem jakąś przeciwniczką ... Głupoty. Trzeba przed nią tak samo przestrzegać nieświadomych. Tak samo jak alkohol, tak samo jak inne uzależnienia i spaliny w powietrzu. Nie róbcie z marihuany wyjątku i leku na ludzkość. Śmieszą i irytują jednocześnie ludzie, którzy tak ZAPARCIE wykluczają niebezpieczeństwo, ONA TYLKO LECZY I POMAGA. Dokładnie. Więc nie mówicie, że marihuana jest bezpieczna. Tak samo trzeba przed nią przestrzegać jak wszystkim co w nadmiarze może powodować zagrożenie. Nie każdy człowiek jest taki sam.
  18. Mrs_Misery

    Legalizacja marihuany?

    Bla bla bla bla... Podpisujesz petycję żeby się zjarać i mieć dobrze czy chcesz zrewolucjonizować rynek kosmetyczny (np.) ?
  19. Mrs_Misery

    Rozmiar stanika

    U mnie niezupełnie się to sprawdza. Mam węższe wcięcie i zawsze miałam problem z dopinaniem. Zawsze na ostatni i zawsze było "za luźno" dlatego najlepiej dopasowywać, po prostu przymierzając.
  20. Mrs_Misery

    Dzień Dobry :)

    Cześć, miło by było gdybyś założyła swój osobisty temat z powitaniem i kilkoma słowami o sobie. Tutaj: http://andriskos.pl/index.php?/forum/104-przywitaj-się/
  21. Mrs_Misery

    Rozmiar stanika

    Słyszałam, że powinno się mieć odpowiednio dopasowane by nie "deformować" (?) piersi przez zbyt małe miseczki bądź zbytnie wyciskanie ich do góry co niestety robi coraz więcej kobiet a potem narzekają na starość, że zbierają je z podłogi. Zawsze lubiłam swój biust i chowając skromność w buty podobał mi się mój średni rozmiar bo stawiam na zadbany i estetyczny dekolt. Dla mnie ładny biust to taki który i bez fiszbin i innych "podtrzymaczydeł" ładnie się prezentuje.
  22. Mrs_Misery

    Wymarzone zaręczyny

    Podobnie z wymarzonymi wakacjami. Nigdy nie jest tak jak sobie wymarzysz. Ale możesz to robić, spodziewać się niespodziewanego, to miłe.
  23. Mrs_Misery

    Koturny czy obcasy?

    O właśnie. Niskim kobietom (ja sama jestem malutka w stosunku do mojego męża bo figuruję w granicach 160 paru cm) zakładając szpilki mam więcej do dyspozycji jeśli chodzi o sukienki - dlatego, że jestem niska nie mogę sobie pozwolić na sukienki za kolano bo wyglądam w nich na jeszcze bardziej przybitą w ziemię a chodzi mi o to by optycznie wydłużyć nogi, dlatego wybieram te krótsze a szpilki są dobrym sposobem jak swobodnie dobrać sobie sukienkę. Szpilki czy w ogóle wyższe obcasy.
  24. Mrs_Misery

    Wymarzone zaręczyny

    Nie rozumiem, dlaczego?
  25. Mrs_Misery

    Koturny czy obcasy?

    Pękłam i kupiłam sobie ... szpilki do ślubu. Nigdy wcześniej ich nie nosiłam więc to było niesamowicie ryzykowne posunięcie ale przymierzając jedną parę w sklepie i zerkając na reakcję swojego chłopca od razu wiedziałam, że to jest to. Szpilki nie są takie straszne jak je malują. Wcześniej wyobrażałam sobie szpilki tylko z rozhuśtanymi dziewczynami, które w mękach próbują dobrze zaprezentować nogi ale ... to bzdura. Fakt, figura jest w nich niesamowita a nogi długie. Jednak nie mam ich gdzie zakładać - tym bardziej teraz nie będę ryzykować bieganiem w szpilkach z 7 miesięcznym brzuchem ale mam nadzieję, że w grudniu znów do nich wrócę. Z-a-k-o-c-h-a-ł-a-m -s-i-ę. Koturn nigdy nie miałam ale słyszałam opinię, że są bardziej stabilniejsze niż szpilki.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.