Jump to content

sołtys

Użytkownik
  • Content Count

    64
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by sołtys

  1. Nasza, polska Ida została dziś w nocy uhonorowana statuetką Oskara w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny. Bardzo się cieszę, że udało się wygrać, bowiem to kolejny raz, kiedy o naszym kraju mówi się w samych superlatywach. Nie obyło się jednak bez szturmu malkontentów. W wielu miejscach sieci już toczą się dyskusje dlaczego to właśnie Ida, a nie rosyjski Lewiatan otrzymały statuetkę. Szkoda, że nie potrafimy jako naród docenić sukcesu rodaków, a szukamy dziury w całym. Najpopularniejszą teorią jest to, że nie otrzymanie przez Lewiatana statuetki jest tylko kolejną sankcją nałożoną na Rosję. A co wy o tym sądzicie? Słuszne zwycięstwo Idy, czy faktycznie spisek? ;)
  2. Ja właśnie skończyłem Witajcie w Rosji, Głuchowskiego. Ta książka jest tak prawdziwa, że to jest wręcz nieprawdopodobne. Koleś przez klimat Si-Fi ukazuje to jak wygląda faktycznie rosyjska rzeczywistość. A teraz jestem w trakcie "Śniadania z Kangurami" i zdecydowanie mogę ją polecić, przynajmniej jej początek. Przez kilkadziesiąt stron, kilka razy roześmiałem się na głos. Super sprawa.
  3. Ja ostatnio Interstellar. Geniusz. Nie rozumiem opinii osób, które mówią, że film był słaby i nudny. To jest produkcja tego typu, że nic sie nie dzieje, ale cały czas siedzi się i ogląda w napięciu. Ma wzruszające momenty. Cóż chcieć więcej. Może w pewnych momentach przesadzili trochę z fikcją, ale generalnie fantastyczny film.
  4. Ja znowu jestem przyzwyczajony do Chrome'a i Firefoxa używam tylko wtedy kiedy muszę. Dla mnie Chrome działa dużo płynniej i rzadziej się wiesza niż Mozilla. Ale może to tylko mi się tak wydaje.
  5. Macie jakieś ulubione cytaty? Dla mnie jednym z takich jest rozmowa z "Sezonu burz" Sapkowskiego. Oczywiście książka opowiada o Wiedźminie i cytat ściśle łączy się z sagą, ale myślę, że jest sporo osób, które też się tak poczuły kiedyś: "-Marzę niekiedy - podjęła, gdy milczał - by wypłynąć. Sama jedna. Postawić żagiel i wyjść w morze... Daleko, daleko, aż po horyzont. Wokoło tylko wody i niebo. Obryzguje mnie słona piana fal, wicher szarpie włosy prawdziwie męską pieszczotą. A ja jestem sama, zupełnie sama, nieskończenie samotna wśród obcego i wrogiego mi żywiołu. Samotność wśród morza obcości. Nie marzysz o niej? Nie, nie marzę, pomyślał. Mam ją na co dzień." Rozmawia Geralt z jedną z czarodziejek oczywiście, nie pamiętam już dokładnie którą.
  6. Zaciekawiłeś mnie Jaskier tym vindaloo. Masz jakiś sprawdzony przepis? Czy jadłeś tylko w restauracji?
  7. Polecam wszystkim wybrać się na Ziarno Prawdy. Naprawdę dobre polskie kino. Kryminał palce lizać, trzyma w napięciu.
  8. Też najbardziej podchodzi mi pierś. Zwłaszcza lubię z ryżem i sosem chińskim. Najlepsze jedzenie we wszechświecie. :P
  9. Ja w ostatnim czasie już tylko i wyłącznie z loży prasowej. Czyli powiedzmy, że na stadionie. No chyba, że eventy typu MŚ w Katarze, to raczej średnio jest jak znaleźć się na hali. ;)
  10. Wybacz Marcinox, byłem w rozjazdach przez kilka ostatnich dni, nie miałem jak odpisać. Obecnie używam pasty Goldwella, można znaleźć na allegro albo w salonach fryzjerskich. Z tego co wiem, to nie jest dostępna w sieciówkach typu Rossman itd. Z sieciówek past też używałem i były niezłe, ale ta jest warta swojej ceny zdecydowanie. :) Włosy mają naturalny kolor po niej, nie świecą się, nie sklejają, wystarczy jej odrobina żeby sobie czuprynę umodelować. Taka tubka za około 35zł (ja u fryzjera kupiłem za 55), wystarczyła mi na dobre pół roku. :)
  11. Podobnie jak Marcinox, ubieram się po męsku. Kiedyś nosiłem się bardzo szeroko, ale kilka lat temu mi przeszło. Teraz normalne jeansy, tshirt albo koszula, marynarka, sweter, rzadziej bluza z kapturem. No i dres jak jadę na trening, bo wygodnie.
  12. Mycie głowy pod kranem na propsie! Też praktykowałem, jak jeszcze nie miałem wanny. Teraz wolę myć głowę nad nią. Niestety nie mam tak dobrze, a moje włosy są sztywne i żeby jakoś wyglądać muszę używać pasty do włosów. Jest fajna w odróżnieniu od gumy i żelów, bo nie skleja włosów i się nie świecą, wyglądają jak najbardziej naturalnie.
  13. A ja zapytam z innej mańki. Czy faktycznie romantyczny jest słowem opozycyjnym do rozważny? :P Nie jestem rozważny to na pewno. Mam fiubździu w głowie, jestem szalony, skupiam się raczej na chwili obecnej niż na przyszłości, żyję chwilą. Ale romantykiem też nie jestem, chociaż dla mnie romantyk łączy się głównie z uczuciową sferą. Nie organizuję dziewczynie kolacji przy świecach, nie obsypuję jej płatkami róż. Czasami dostanie kwiaty, ale też nie jakoś specjalnie często.
  14. Nie ma nic złego jak facet o siebie dba. Tak jak piszecie, pomadka bezbarwna jak najbardziej, na zimę zwłaszcza. To samo kremy. To są po prostu zabiegi czysto zdrowotne, a nie mające nas upiększać. Tak samo nie mam nic przeciwko nałożeniu jakiegoś pudru czy coś gdy idzie się na jakąś oficjalną impezę, ubiera garnitur itd. Co innego oczywiście malowanie ust, oczu itd. Jeszcze ewentualne regulowanie brwi jest do zniesienia, jak ktoś ma krzaki, albo zrośnięte na środku, chociaż na szczęście mnie to nie dotyczy. :P
  15. Po pracy prowadzę trening, a później pewnie wieczór przed kompem. Jutro od rana uczelnia więc nawet nie mam jak wyjść gdziekolwiek. Tak mało wolnego czasu...
  16. sołtys

    Top Szef

    Top Chef ma taką zaletę, że odbywa się w dużo spokojniejszej atmosferze, gdzie relacje uczestników i jury są zupełnie inne niż w przypadku na przykład Hell's kitchen. Tutaj nie ma relacji uczeń-mistrz, tutaj niejako mistrzowie prezentują się przed jeszcze większymi mistrzami, także jest tutaj o wiele więcej szacunku. Ogólnie za tego typu programami nie przepadam w ogóle, ale jako, że moja druga połówka jest wielką fanką, czasami jestem na to skazany. Co do wspomnianej wyżej Hell's kitchen, to jest to przeniesienie Ramseyowskiego Hell's Kitchen w polskie warunki, stąd taka a nie inna formuła programu. Poza tym to właśnie ten program dobitnie pokazuje jak wygląda praca w renomowanej restauracji. Tam liczy się klient i jeżeli ktoś zawala robotę, dostaje burę od szefa kuchni. Tak też mają czuć się uczestnicy. Zresztą, przy Ramseyu, Amaro i tak wydaje się być niezwykle łagodnym człowiekiem. ;)
  17. sołtys

    Gry sieciowe

    Dev jaka ranga? Ja swojego czasu jak grałem dużo siedziałem na Legendary Eagle, a teraz już ze 3 miesiące nie grałem i rangę zjadło. Generalnie gry sieciowe, głównie te DOBRE gry MMO mają niezapomniany klimat i bogatą społeczność. Można poznać naprawdę super ludzi, z którymi kontakt utrzymuje się przez długie lata. Za dzieciaka dużo grałem w Tibie. Można mówić, że gra jest słaba, bo grafika itd, ale grywalności i klimatu nikt jej nie odbierze. Miło wspominam czasy spędzone w świecie 'bez nieba'.
  18. sołtys

    Siema

    Udanej dyskusji. :)
  19. sołtys

    Czy warto mieć pasje?

    Pasje warto mieć. Wszyscy tak odpowiedzą. Ale nie wszyscy to rozumieją. Trenuję dość specyficzny sport. Niekiedy, ktoś zapyta się mnie co to jest, po co mi to. Przecięż to nie da Ci pieniędzy, nie nauczy praktycznie niczego pożytecznego. Po co to robisz? To są ludzie, którzy odpowiedzą, że pasję warto mieć, ale nie rozumieją co mówią. Zależność jest prosta. Ludzi można podzielić na : a - tych, którym nie trzeba tłumaczyć swojej pasji i b - na tych którym się jej nie wytłumaczy. I ta grupa "b" to właśnie Ci o których pisałem wyżej.
  20. sołtys

    Matura

    Obecna młodzież zamiast stękać powinna się cieszyć z tych zmian. Być może prezentacje były lżejsze i przyjemniejsze, jednak teraz brak klucza pod kątem którego będą sprawdzane wypracowania jest dużym plusem. Przez niego, mimo że moje wypracowanie było dobre, ale nie mieściło się w kluczu, miałem bardzo słaby procent na maturze z polskiego. Po czym po szkole zacząłem zajmować sie dziennikarstwem. Absurd? Tak, to właśnie jest absurd, że osoby, które dobrze piszą często mają 30-40 parę procent, a ktoś, kto ledwo klei zdanie ze zdaniem dostaje 80-90% bo się wstrzelił w klucz akurat... Poziom nauczania w naszym kraju już wystarczająco spadł, czas go trochę podnieść do góry. Zmiany na maturach są jak najbardziej na plus.
  21. 2034 możesz się zawieść. Nie jest już tak dobre jak 2033 niestety. Dużo bardziej do gustu przypadły mi inne książki z Uniwersum, nie pisane jednak przez Głuchwoskiego. Ja obecnie czytam "Adam Wójcik. Rzut bardzo osobisty". Bardzo fajna lektura dla fanów koszykówki. I nie tylko. Dużo fajnych ciekawostek, anegdotek z życia zawodnika. Zresztą nie tylko z życia Adama, bowiem książka opowiada pośrednio także o Maćku Zielińskim i Dominiku Tomczyku.
  22. sołtys

    przytulanie

    Zdecydowanie to nic nowego. Już spory czas temu czytałem o sytuacji otwarcia miejsca, w którym za drobną opłatą facet może poleżeć kobiecie na kolanach. ;) Chodziło chyba o Japonię, ale ręki sobie nie dam uciąć. Ludzie już otwierają tak dziwaczne biznesy, że niewiele jest w stanie mnie zdziwić.
  23. sołtys

    Samookaleczanie

    3x na tak dla Dobrodziejki za post. A w temacie. Przykre są osoby, które po takie środki sięgają, ale jeszcze bardziej przykre jest to, że nikt nie jest w stanie im pomóc. Albo po prostu nie chce. Wiadomo, są ludzie którzy mają bardzo poważne problemy, ale inni sięgają po skrajne rozwiązania z byle powodu. Poddają się, bo nie potrafią sobie poradzić ze świadomością, że nic w tym świecie nie przychodzi łatwo. Każdy z nas codziennie walczy o lepszy dzień, o lepsze jutro. I nie każdemu z nas udaje się tą walkę wygrać, ale jakby wszyscy mieli sięgnąć po żyletki, to wyobrażacie sobie co by się działo? Z własnymi problemami trzeba walczyć. Jeżeli nie jesteśmy w stanie sobie poradzić sami, to są całe zastępy specjalistów od problemów psychicznych. Są znajomi, którzy z pewnością pomogą, jeżeli się od nich nie odetniemy. Oczywiście nie pochwalam także śmiania się z takich osób, bo wcale to śmieszne nie jest. Jeżeli znamy kogoś takiego, nie śmiejmy się, pomóżmy. Być może jednym małym gestem będziemy w stanie zapalić w jego życiu płomyk nadziei, który pozwoli mu podnieść się z kolan i otworzyć na tę radośniejszą część świata.
  24. Piorą nie piorą. Mimo wszystko trzeba wziąć pod uwagę to, że sekta scjentologów szarpie pieniądze na głupocie osób bogatych. Oni dorabiają się na tych wszystkich Tomach Cruise'ach itd. A co robi kościół katolicki? Nie dość, że dostaje pieniądze z państwa, to jeszcze krocie zbiera na różnego rodzaju daninach, zbiórkach, jako opłaty za ślub, pogrzeb, chrzest, bierzmowanie, komunię. Nie mówiąc już o tym co zbierają każdego dnia na tacę. No ale nie o nich. Ze świadkami Jehowy nigdy specjalnie wiele wspólnego nie miałem. Do mieszkania nie wpuszczałem i nie wpuszczam, książeczek od nich nie biorę. Mimo wszystko nawet starsze osoby, które przychodzą głosić swoją "kocią" wiarę są mniej nahalne niż niektórzy katolicy.
  25. Jak się człowiek rusza to nawet jak niezbyt zdrowo się odżywia, a nie ma tendencji do tycia, to tył nie będzie. Zwłaszcza nie utyje się w okresie świąt, bo przez trzy dni nawet jeżeli będziemy objadać się jak dziki, to tylko część zostanie przyswojona przez organizm. Dlatego zawsze po świętach stając na wadze zauważymy jakiś tam przyrost kilogramów (powiedzmy 2), a kilka dni później, jeżeli prowadzimy choć trochę aktywny tryb życia, te dwa kilogramy z powrotem się ulatniają.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.