melassa
Użytkownik-
Content Count
603 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by melassa
-
papryka jest mega i kurczaczek jest mega:D nie widzę przeszkód:D
-
Wyobraź sobie jak to będzie super wyglądało: kurczak i trzy kolory papryki:D
-
Jedno z moich ulubionych: makaron z tuńczykiem. Wstawiamy wodę na makaron, solimy i przykrywamy, żeby się szybko zrobiła. Na patelni szklimy nieco cebulki. Po zeszkleniu dodajemy tuńczyka w sosoe własnym (z puszki). Następnie na tarce trzemy żółty ser. Po chwili do tuńczyka dodajemy pomodory (z puszki rzecz jasna:D). A! Jak się woda ugotuje- wrzucamy makaron. Tego tuńczyka z pomidorami mieszamy, można doprawić czym kto lubi. Jak makaron się ugotuje (ok 8 minut)- wszystko siup na talerz, posypujemy serem i spożywamy:D
-
Ja bym użyła kurczaka i warzyw. Pokroić, zanurzyć na noc w marynacie (oliwa+przyprawy), nanizać, upiec:D
-
Uwieeeeelbiam PRAWDZIWE masło orzechowe, suche, o słonawym posmaku i prawdziwą nutellę. MMMMM:D
-
Byłam 10 razy na obozach harcerskich i było super.
-
Coco Chanel
-
Każda pora roku- pomadki z nivea. Ostatnio odkryłam smak Dragon Fruit z linii Star Fruits. W zeszłym roku uwielbialam marakujową, ale już jej nie ma:( Poza tym, na duże wyjścia używam czerwonej pomadki. Błyszczyków nie lubię, bo się kleją- takie mam odczucia i od tych za 5 i od tych za 55 złotych.
-
Nie, chociaż mieszkam w dzielnicy cieszącej się złą sławą (podobno mieszka tu szatan;) ). Stosuję prostą zasadę: idę i nie zatrzymuję się ani nie rozglądam na boki. Brak zaczepki=brak napadu, przynajmniej na razie :)
-
Wątróbkę uwielbiam, na resztę nie mogę patrzeć:D
-
Ja polecam także "nas nie pożarły płomienie" Władysława Zarachowicza, i "rozmowy z katem" Kazimierza Moczarskiego- nie o obozach, ale też ciekawe: jest to zapis wielu rozmów Moczarskiego z Jurgenem Stroopem, który dowodził likwidacją getta w Wawie. Rozmowy odbywały się w celi więziennej, w której obaj siedzieli...
-
Taaaak... Grudzińskiego też czytaliśmy, i jeszcze Sołżenicyna- ale on też o GUŁAGU pisał. Dla mnie nie do przejścia były "Medaliony", czytałam to cały dzień, chociaż ksiązka ma z 60 stron i mały format. Oraz nic tego dnia nie jadłam, nie dałabym rady.
-
Ja czytałam wspomnienia, wprawdzie nie z Auschwitz tylko z Mathausen. Też wstrząsające. Ale uważam, że każdy powinien coś wiedzieć na ten temat...
-
Ja generalnie nawet wierzę w metody naturalne, czemu nie. Już postanowiłam, że jak będziemy chcieli mieć dziecko to przez jakiś czas postosujemy NPR i zobaczy się, będzie wpadka czy nie:P Pani biolog mówiła, że ma dwoje dzieci i stosuje NPR, za to jej przyjaciel stosuje z żoną metodę "bóg dał dziecko da i na dziecko" i, cytuję "mają ośmioro dzieci i nie przelewa im się ale są bardzo szczęśliwi". No, co kto woli. Ale totalna dyskredytacja innych metod działa na mnie zawsze jak płachta na byka.
-
Wewnętrznie owszem:D Z zewnątrz starałam się zachować powagę i tak dalej;) Aczkolwiek nie było łatwo, zwłaszcza, że mój K bynajmniej mnie nie wspierał i przy co lepszych kawałkach dziobał mnie w bok palcem:D
-
O tak. To jest po prostu niejadalne:D
-
O! Z największą przyjemnością:D To było tak. Przyszła pani, która jest dr biologii i teraz uczy w LO, a wcześniej była laborantką gdzieś tam w jakimś szpitalu. I ona opowiadała, że: - naturalne metody planowania rodziny dają około 99,9% pewności - są ekologiczne i naturalne - natomiast antykoncepcja "nienaturalna", jak się wyraziła, dzieli się na 3 rodzaje: contraseption, antyseption i aborcośtam. Generalnie chodziło o to, że prezerwatywy tylko chronią przed spotakaniem się plemników i jajeczka, spirala prowadzi do stanów zapalnych i raka, a tabletki anty... hohohoho!! Po pierwsze: rozwala
-
Nie, nie i jeszcze raz nie! Za rok wychodzę za mąż (a, właśnie - oświadczył mi się:D:D) i byliśmy już na takich naukach. O-mój-boże. Było sześć spotkań, co trzy dni. Każde trwało od godziny do półtorej, na jednym ksiądz opowiadał o rodzinie (!), na innym pani biolog o antykoncepcji... było parę sensownych rzeczy, ale może ze trzy: po pierwsze pani biolog powiedziała "nieprawdą jest że jak się ożeni to się odmieni"; po drugie ksiądz powiedział "pamiętajcie że musicie ze sobą wiele rozmawiać" i po trzecie pokazano film o szkodliwości picia alkoholu w ciąży, dość wstrząsający. Reszta to było gad
-
A ja czytam "Wiedźmina":)
-
Ale mi chodzi o ich wykonanie, nie o Dylana:)
-
Guns'n'Roses- Knockin' on heavens door Michael Jackson- Thiller Abba- The winner take is't all:)
-
Bajka czy nie bajka: ten element mi się gryzie:P
-
Dobra. Mam pytanie. Czy wampiry mają krew? No bo chyba nie mają. A skoro nie mają, to mi się coś tu nie zgadza :devil: :devil: :devil:
-
Ja grywam w pokera (texas holdem). Bardzo lubię, nawet na pieniądze (megastawki: gorszówki:D)
-
Skarpetkom mówimy stanowcze nie!
