Jump to content

jak lubicie byc nazywani przez dziewczyny?


Lechu

Recommended Posts

  • 1 year later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...

Nie chciałbym i nigdy nie byłem nazywany w towarzystwie ''Ty mój Tygrysku - Misiaczku, Pysiaczku''. Nie, nie... po prostu dziwacznie się czuję.

Nie mam nic przeciwko jak powie do mnie ''Kochanie, Skarbie lub Marcin''. - również nie lubię zdrobnienia - Marcinku.

Link to post
  • 2 years later...

Misiaczku, Pysiaczku, Kociaczku, Słodziaczku, Kochanie, Słońce... Co Jej tylko ślina na język przyniesie, i jest miłe, fajne, i fokle. :D Lubię takie słówka, są fajnym dodatkiem do związku, na swój sposób chyba nawet zbliżają. A czy mam jakieś obiekcje w związku z tym, jak mnie kiedy nazywa? Nie. Może mnie nazywać jak Jej się podoba, kiedy Jej się podoba. Pysiaczek przy znajomych? A co w tym złego? Co im do tego tak właściwie, jak się do siebie zwracamy? To nasza indywidualna sprawa, skoro mi się podoba, to chcę tego słuchać, proste. :D A jeśli nazwałaby mnie w taki sposób, który spowodowałby, że będą mieli ze mnie zwałę albo coś w tym stylu - odwdzięczę się, a co ja, gorszy?! :>

Link to post
  • 7 years later...
  • 1 year later...
  • 3 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.