Jump to content
Samuel

Celibat u księży i zakonnic

Recommended Posts

Guest Amethyst

Co sądziecie na temat celibatu? Czy powinien zostać zniesiony? Czemu w ogóle on służy?

Share this post


Link to post
Czemu w ogóle on służy?

W sumie - niczemu.

Co sądziecie na temat celibatu?

Jest bezsensowny.

Czy powinien zostać zniesiony?

Kwestia sporna - na pewno Ci, którzy żyją w celibacie, nie powinni uczyć o wychowaniu dzieci czy życiu małzeńskim ani seksualnym.

Share this post


Link to post
Guest Dev

Nie mam zdania.

Szanować itp., ale dla mnie są zwykłymi ludźmi...

Share this post


Link to post
Guest Amethyst

Celibat jest w kościele katolickim .

Wybierając taką drogę liczą się z tym, że obowiązuje ich ta zasada. Wśród grupy moich znajomych- księży tradycjonalistów- nie ma zwolenników zniesienia celibatu.

Share this post


Link to post

Uważam, że jeśli ktoś ma potrzebę celibatu, to niech jej przestrzega. Jestem przeciwny narzucania odgórnego, bo do niczego to nie prowadzi - poza powiększaniem się problemu pedofilii wśród księży i wyjazdów do moteli... To powinna być kwestia indywidualna.

Share this post


Link to post

Moim zdaniem albo bierzesz cały pakiet albo nic: chcesz iśc do zakonu lub być księdzem: dawaj, celibat też jest w cenie. Nie chcesz? To uprawiaj seks ile dusza (;P)zapragnie. Ewentualnie zawsze można zostać księdzem niekatolickim, anglikanie mają żony. I baptyści i anabaptyści i Żydzi i jeszcze mnóstwo innych:)

Share this post


Link to post

Dlatego jestem zdania, że i w "naszym" kościele powinno byc podobnie. Celibat nie ma sensu, bo większość go łamie - też mi zakaz, który można złamać na pierwszym rogu czy w pierwszym hotelu. Nikt go nie przestrzega, bo nie ma nad tym kontroli.

Share this post


Link to post
Guest Amethyst
Bo przecież czemu on służy?
Kan. 277 - § 1. Duchowni obowiązani są zachować ze względu na Królestwo niebieskie doskonałą i wieczystą wstrzemięźliwość; i dlatego zobowiązani są do celibatu, który jest szczególnym darem Bożym, dzięki któremu święci szafarze mogą niepodzielnym sercem łatwiej złączyć się z Chrystusem a także swobodniej oddać się służbie Bogu i ludziom.

:)

innymi słowy by skupić pragnienia księży na boskiej duchowości, a nie na kobiecej cielesności.

Share this post


Link to post
Guest Amethyst
Czyli co, każdy inny ksiądz, np. pastor, to już nie może Bogu służyć?
na to wygląda.

jednakże W pierwszej ksiedze Bibli w wersie 1:28 Bóg nakazal ludziom by mieli wiele dzieci

I nie wylaczal w tym nikogo :] Więc nie wiem jak się ma ten kanon ze słowami w Piśmie.

Share this post


Link to post
Guest Amethyst
TO przepraszam, co ważniejsze dla Was - wierzących? Pismo czy to, co powie ksiądz czy papież?

Przecież zasady kościoła w większości układane są przez kapłanów, a ci są tylko ludźmi, a więc mylić sie mogą..

Wg mnie celibat powinien być, ale nie dla wszystkich księży obowiązkowo. Każdy powinien się zadeklarować, wchodząc w stan kapłański, czy chce ślubować wieczną wstrzemięźliwość, czy nie.

Share this post


Link to post

Ja uważam, że nie powinno być celibatu.

Każdy człowiek ma swoje potrzeby, wiadomo. To naturalne.

Z resztą większość księży ma kogoś na boku, więc po co to ? ^^

Również wielu rezygnuje z duchowieństwa na rzecz rodziny.A może mieć rodzinę i być dalej księdzem.

Share this post


Link to post

Jak dla mnie celibat u księży i zakonnic powinien być kwestią wyboru(jakoś w Prawosławiu Popi mogą mieć żony i nie ma afer,że cerkwie lub tereny należące do Kościoła są sprzedawane albo dziedziczone)wszystko zależy od człowieka jaki jest.Jak sami wiecie są duchowni co za pieniądze wiernych,przeznaczają z tego góra 5%,na prawdziwe cele a za resztę kupują sobie coraz lepsze auta,telewizory i inne rzeczy.Z drugiej strony są tacy którzy całkowicie poświęcają się dla ludzi np.pomagając biednym i ubogim(co oczywiście jest jak najbardziej godne pochwały i podziwu).

Share this post


Link to post

Czasem mam wrażenie, że jeśli by znieść ten cały celibat, to byłoby lepiej. Ksiądz nie miałby dzieci na boku z parafianką, nie byłoby molestowania a szkole, itd...

Mi by to nie przeszkadzało gdyby ksiądz miał żonę i dzieci. Może właśnie gdyby posiadał rodzinę to potrafiłby niejednokrotnie lepiej zrozumieć innych ludzi. Bo czasem gadanie księdza jest idiotyzmem, mówi jak co trzdba robić, a tak na prwdę to... gÓwno wie, bo niby skąd ma wiedzieć, skoro nie ma rodziny. Nawet do wychowywania dzieci się wtrąca, niech wychowa swoje to pogadamy.

Share this post


Link to post
Guest Amethyst
Czasem mam wrażenie, że jeśli by znieść ten cały celibat, to byłoby lepiej. Ksiądz nie miałby dzieci na boku z parafianką, nie byłoby molestowania a szkole, itd...

A mi się wydaje ,że nie było by takich zboczen gdyby księża i zakonnice byli prawdziwie z powołania duchownymi. Mało który ,ksiądz jest nastawiony na Boga. Wic czemu się dziwić ,że jest jak jest....

Share this post


Link to post
A mi się wydaje ,że nie było by takich zboczen gdyby księża i zakonnice byli prawdziwie z powołania duchownymi. Mało który ,ksiądz jest nastawiony na Boga. Wic czemu się dziwić ,że jest jak jest....

Tak, to też jest kolejny powód. Księża lecą na kasę, zresztą to może nie w tym temacie.

Jednak myślę, że zniesie celibatu by w niczym nie zaszkodziło.

Share this post


Link to post

Co zatem jest z tym celibatem? Wymysł Kościoła, czy zalecana przez Biblię praktyka? I jak to był w Starym Testamencie?

Kapłani w starym testamencie mieli żony, ale na czas sprawowania służby w Świątyni musieli pozostawać w tymczasowym celibacie. Także cały lud bywał wzywany do czasowej wstrzemięźliwości seksualnej. Poza tym wielu świętych mężów było powoływanych przez Boga do życia w czystości.

Pan skierował do mnie następujące słowo: Nie weźmiesz sobie żony i nie będziesz miał na tym miejscu ani synów, ani córek. (Jr 16, 1-2)

Później powiedział ludowi: Bądźcie gotowi za trzy dni i nie zbliżajcie się do kobiet. (Wj 19, 15)

Kapłan odrzekł Dawidowi: Zwykłego chleba pod ręką nie mam: jest tylko chleb święty. Czy jednak młodzieńcy powstrzymali się chociaż od współżycia z kobietą? Dawid odrzekł kapłanowi: Tak jest, zabronione nam jest współżycie z kobietą jak zawsze, gdy wyruszam w drogę. Tak więc ciała tych młodzieńców są czyste, choć to wyprawa zwyczajna. Tym bardziej czyste są ich ciała dzisiaj. (1 Sm 21, 5-6)

W nowym Testamencie sam Pan Jezus uczy, że są tacy, którzy dla Królestwa Bożego pozostali bezżenni. Wiele pisze o tym także święty Paweł.

Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje! (Mt 19, 12)

On im odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym – życia wiecznego. (Lk 18, 29-30)

Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który – wskutek doznanego od Pana miłosierdzia – godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. […] Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. (1 Kor 7, 25-27; 32-33)

I chyba najpiękniejszy werset o celibacie kleru, z Apokalipsy świętego Jana, który pokazuje, że wybranych stu czterdziestu czterech tysięcy w Niebie, liczba niewątpliwie symboliczna, to nie są Świadkowie Jehowy, ale kapłani, którzy pozostali wierni swemu powołaniu i wytrwali w dziewictwie:

I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi. To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni. (Ap 14, 3-5)

A co z takimi wersetami, które, pozornie, mówią coś wręcz przeciwnego? Jak choćby ten:

Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania… (1 Tm 3,22)

To proste. Jest oczywiste, że święty Paweł nie nakazuje tu wyboru biskupów jedynie spośród żonatych mężczyzn, ale zabrania takiego wyboru spośród mężczyzn rozwiedzionych, posiadających drugą, czy trzecią żonę. Inaczej on sam złamałby regułę, którą zaleca, byłby kłamcą i hipokrytą. Przecież sam Paweł, apostoł i biskup, całe życie bezżenny, w innym miejscu mówi:

Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. (1 Kor 7, 7-8)

Share this post


Link to post

z punktu widzenia religii jest to wyrzeczenie, rezygnacja z miłości partnerskiej na rzecz miłości do Boga. wydaje mi się, że biorąc pod uwagę to, co obecnie dzieje się z tym zepsutym, porąbanym światem - powinien on być zniesiony, natomiast księża, którzy chcą w nim pozostać - nie ma problemu. ale niech już Ci, którzy się decydują na zakładanie rodzin zajmą się jakąś pracą (np. w szkołach) i utrzymują te rodziny za SWOJE pieniądze.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.