Jump to content
Cichy

Eks.

Recommended Posts

Odgapimy temat z tematu kobiet i wypowiemy się.

Jak z waszymi Eks utrzymujecie kontakt itp?

Ogólnie ja tylko z jedną nie utrzymuje kontaktu, która nie zrozumiała, że nie pasowaliśmy do siebie i puściła plotke na pół mojego miasta, że ją wykorzystałem(szkoda, że nic między nami nie było, ale no wiecie ludzi poznaje się w trudnych sytuacjach) itp. ale to inna bajka.

Z resztą często rozmawiam. :)

Share this post


Link to post

Ja też mam taką jedną , z którą nie rozmawiam. Ale zazwyczaj ex chciały po jakimś czasie replayu i zaczęły same do mnie pisać. Jakoś mnie do tego nie ciągnie ale lubię sobie z nimi popisać :]

Share this post


Link to post

Utrzymuję z dwiema paniami kontakt, ale rzadko gadamy. Pytamy tylko o podstawowe sprawy: co u Ciebie, jak się miewasz, czy wszystko w porządku.

Wydaje mi się, że taki układ jest ok, najgorzej jest gdy byłe/byli w trącają się w nie swoje sprawy, włażą z butami w nasze życie, ale ja to mam już za sobą.

Share this post


Link to post

Ja sposrod moich eks tylko z jedna nie rozmawiam wcale, a to z racji tego, ze doszedlem do wniosku, ze nie chce rozmawiac z kims kto tak bardzo klamie. I nie mowie, tego pod wplywem jakichs emocji, wyrzutow czy cos. Z perspektywy czasu widze, ze nie znalem nigdy kogos tak zaklamanego.

Z innymi rozmawiam normalnie, chociaz specjalnie nie szukam okazji do rozmow, jak sie spotkamy przypadkiem od czasu do czasu to porozmawiamy jak zwykli znajomi.

Share this post


Link to post

Nie utrzymuję kontaktu z moimi eks. Głównie dlatego, że większość z nich była moimi dziewczynami w podstawówce i gimnazjum, a wiecie jak to bywa z kontaktami po takim czasie. Mamy się w znajomych na FB, wysyłamy życzenia na urodziny, na ulicy mówimy sobie cześć - to wszystko. Z przedostatnią nie mam kontaktu, bo go zerwała pełna nienawiści. Ostatnia nie żyje.

Share this post


Link to post

Nie mam żadnego kontaktu ze swoją eks. I nie narzekam. Była psychiczna, a i ja nie tęsknię... xD Nie wiem, czy chciałbym utrzymywać kontakty z eks. Myślę, że za dużo by to powodowało moich cierpień, szczególnie, jeśli znalazłaby kogoś nowego, co byłoby nieuniknione.

Zresztą, nie mam co się tym przejmować, bo wiem, że drugiej eks już nie będę miał. :)

Share this post


Link to post

Pisząc eks to tylko dziewczyny czy żony też się liczą? 

Bo jeśli ex żony też, to chcąc nie chcąc muszę mieć z nimi kontakt. 

Nasze relacje nie są najlepsze, chociaż staram się je szanować, to one  nie szanują mnie i często są między Nami konflikty... 

Rozmawiamy na szczęście rzadko, tylko wtedy kiedy musimy a widujemy się jeszcze rzadziej. Okazyjnie bo na pogrzebach, gdzie każde z Nas zachowuje się wyniośle, wtedy pada kilka grzecznościowych słów  typu jak zdrowie...i koniec rozmowy. 

Z pierwszą żoną mam więcej do czynienia, bo kutwa nie zmieniła umowy telefonicznej na siebie więc telefon domowy stoi na mnie i często  np. jakiś stary znajomy dzwoni do jej domu bo znalazł numer  w książce telefonicznej pod moim nazwiskiem. 12l po rozwodzie a nie zmieniła tego....

Share this post


Link to post

Nie mam żadnego kontaktu z żadną z moich byłych i jakoś nieszczególnie cierpię z tego powodu... Gdyby zachowywały się inaczej może inaczej by było, a tak... Cóż. Żyje się dalej... 

 

Mah boy, keep it going and don't give a f*ck : D.

Share this post


Link to post

Z początku widywaliśmy się ze względu na wspólnych znajomych, ale całkowicie kontakt zerwał się około pięć lat temu. Staliśmy się niekompatybilni, poszliśmy w innych kierunkach. Poza tym bardzo się zmieniła, z miłej dziewczyny zrobiła się tępa picza.

Share this post


Link to post

kontakt zawsze można utrzymywać :)

erotyczny lub po prostu przyjacielski (jak kto woli)

Zależy od tego, dlaczego nie jesteśmy ze sobą już ;P

Erotyczny z byłą? To chyba chore, a raczej na pewno. Przyjaźń to raczej za dużo powiedziane.. chyba, że ten związek nie był związkiem. I można udawać, że nic się nie stało - przecież to była jest i będzie TYLKO przyjaciółka :)

Share this post


Link to post

Mam kontakt bardzo dobry bo po rozstaniu zamiast dalej toczyć wojnę to doszliśmy do wniosku że można się przyjaźnić i nikomu to na złe nie wyjdzie ;)

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.