extazja 0 Posted October 15, 2009 Report Share Posted October 15, 2009 Oczywiście te wyniki są zasługą wielu wieków praktyki w kierowaniu mężczyznami za ich plecami. Z badań belgijskich naukowców wynika, że 90% panów wykonuje to, co chcą ich partnerki, a aż 75% z nich myśli, że to ich własne pomysły. Wiemy, jak wymusić, żeby on się zachowywał tak, jak my chcemy; wiemy, gdzie ukłuć, a gdzie pogłaskać. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych taktyk jest wygląd i emanowanie seksualnością. Drugą jest szantaż emocjonalny. Naukowcy wyróżniają 3 rodzaje szantażu: * „sierotka" - biedactwo z łamiącym głosem, łzami w oczach, budzi litość; * „złośnica" – wyładowuje na mężczyźnie swoje emocje, aż on zmięknie, po drodze facet nasłucha się, jaki jest okropny i niedobry; * „władczyni" – jest brutalna, wymusza na mężczyźnie pożądane zachowanie, np.: "Śpisz dziś na kanapie!" Można wyróżnić jeszcze metodę na „słodką idiotkę", kiedy udajemy, że nic nie wiemy, nic nie umiemy i potrzebna jest nam pomoc rycerskiego mężczyzny. Metody nie są jednak ważne, najważniejszy jest sukces ;) A do której z trzech kategorii mogłabyś się zaliczyć TY ? ja jestem niestety * „złośnica" – wyładowuje na mężczyźnie swoje emocje, aż on zmięknie, po drodze facet nasłucha się, jaki jest okropny i niedobry;) Link to post
val 75 Posted October 15, 2009 Report Share Posted October 15, 2009 * „złośnica" – wyładowuje na mężczyźnie swoje emocje, aż on zmięknie, po drodze facet nasłucha się, jaki jest okropny i niedobry; I tutaj nawet nie chodzi o to, że ja chcę coś tym zyskać. Nawet jeśli się zdenerwuję, albo On coś zrobi nie tak, to moje 'delikatne' mówienie nie działa. Stosuję terapię wstrząsową- ostro i dokładnie. On się wtedy oburzy, ale przemyśli. Może i faktycznie to poniekąd szantaż, ale ja tylko mu tłumaczę. [; Jakoś specjalnie mojego faceta nie muszę szantażować, jedynie w żartach szantażujemy się nawzajem. <:> Link to post
Guest Amethyst Posted March 9, 2010 Report Share Posted March 9, 2010 No właśnie:) Jakie odczucia wzbudzają w Was tacy faceci ? Czy spotkaliście sie z takimi przypadkami? Link to post
Pyskata. 179 Posted March 9, 2010 Report Share Posted March 9, 2010 Nie lubie takich facetów, ciepłe kluchy. ;D facet to musi być facet, twardy i męski, ale taki, który też potrafi okazywać swoje uczucia. Spotkałam paru takich chłopaków na swojej drodze, nie wielu ale spotkałam. Jakoś mnie tacy nie kręcą, nie mają nic w sobie ciekawego, brak swojego zdania i takiego 'charakterku' tylko podporządkowanie i przytakiwanie. Link to post
ChocolateMousse 0 Posted March 10, 2010 Report Share Posted March 10, 2010 To jest poprostu paranoja. Nie rozumiem takich facetów. Jak można dać Sobą tak kierować, swoim życiem, wyborami. Nigdy nie chciałabym mieć takiego faceta który będzie posłuszny jak piesek albo mi albo swojej mamusi. To nie jest materiał na męża. Link to post
dolly 2 Posted March 23, 2010 Report Share Posted March 23, 2010 Dla mnie to cioty nie faceci :lol-sweat: Link to post
beatag60 4 Posted March 25, 2010 Report Share Posted March 25, 2010 Taki facet nie nadaje się do związku! Link to post
GorzkaCzekolada 0 Posted March 26, 2010 Report Share Posted March 26, 2010 Z chłopakiem mamisynkiem trudno będzie stworzyć trwały związek, ale jest to możliwe jeśli tylko sam będzie chciał z tego zrezygnować i być w końcu niezależną osobą. Na szczęście jeszcze nie spotkałam na swojej drodze takiego faceta. Link to post
emre 0 Posted March 26, 2010 Report Share Posted March 26, 2010 Spotkalam tylko jednego mamisynka. Taki facet nie nadaje sie do zwiazku. Gdy umowilam sie z nim do kina to pod kinem zadzwonil do mamy i zapytal, ktory z trzech filmow mamy wybrac. Paranoja. Ucieklam z tamtad zanim jeszcze weszlismy do kina. Link to post
Judy Neko 4 Posted April 17, 2010 Report Share Posted April 17, 2010 Nie wierzę w to, że tylu mężczyzn to pantoflarze, przecież oni potrafią samodzielnie myśleć i podejmować decyzje za siebie. A może mężczyzna w związku lubi robić to, co zaproponuje mu jego kobieta? Link to post
Mrs_Misery 220 Posted March 12, 2012 Report Share Posted March 12, 2012 Nie wierzę w to, że tylu mężczyzn to pantoflarze, przecież oni potrafią samodzielnie myśleć i podejmować decyzje za siebie. A może mężczyzna w związku lubi robić to, co zaproponuje mu jego kobieta? Też tak mówiłam. Sztuką jest zrobić z faceta tofla tak żeby sam o tym nie wiedział. Ale wszystko działa w dwie strony, naprawdę. Link to post
eXmate 62 Posted March 21, 2012 Report Share Posted March 21, 2012 Dziewczyny ... my wspólnie się wychowujemy :). Link to post
Marcinox 37 Posted April 9, 2012 Report Share Posted April 9, 2012 Co prawda to prawda :D Kobitki umią nieźle grać... a my... bogu ducha winni nie raz nie wiemy co sie dzieje i dla swojego pięknego aniołeczka ustępujemy :D Aj Wy. Link to post
Jacqueline 20 Posted April 12, 2012 Report Share Posted April 12, 2012 Podobno cel uświęca środki. Niektóre zrobią wszystko by tylko dopiąć swego, również w miłości nie znają granic i nie mają skrupułów. I nie mówię teraz o jakichś delikatnych sztuczkach, słodkich oczkach. Oczywiście wszystko zależy od człowieka, wiadomo, od tego na ile facet jak w stanie pozwolić kobiecie. Ale co to za facet - pantoflarz. Prawdziwy mężczyzna musi mieć własne zdanie, musi mieć jaja. Link to post
Mrs_Misery 220 Posted May 12, 2012 Report Share Posted May 12, 2012 Nikt nikim nie powinien rządzić w związku, wszystko powinno działać na współpracy jednak czasami sami pchają się pod pantofla. Z mojego doświadczenia wydaje mi się, że Oni potrzebują kogoś kto wciśnie ich pod pantofla, żeby mogli się zacząć buntować, pogadać o tym jakie jesteśmy złe i nie dobre a gdy kobieta proponuje rozejm, wciska się jeszcze głębiej pod, bo tam najcieplej. Samo "pantofel" jakoś tak ostro się przyjęło, jakby kobiety były jakimiś tyranami, które biją, krzyczą, rzucają talerzami i tylko zakazują, kto sobie na to pozwoli ... ale w rzeczywistości nie jest tak strasznie. Czasem jakby się przyjrzeć są różne wersje - damskie i męskie pantofli. Szanuj i kochaj tego kto robi Ci jedzenie! :letssin: Link to post
carolynn 84 Posted July 14, 2012 Report Share Posted July 14, 2012 Zdarzyło się spotkać kogoś takiego. Związek z nim byłby koszmarem... Bo co to za mąż, który stawia swoją matkę wyżej niż żonę i pozwala jej decydować za siebie? Link to post
Luvuu 380 Posted December 30, 2012 Report Share Posted December 30, 2012 Ja jednak muszę czuć nad sobą "twardą rękę", więc nie czułabym się dobrze z takim facetem, ale wiadomo, są kobiety, które lubią dominować - typ w sam raz dla nich ;) Link to post
Luvuu 380 Posted December 30, 2012 Report Share Posted December 30, 2012 Chyba się nie zgodzę, wśród facetów, których znam najwięcej ma chyba taką "olewkową" postawę, ale fakt faktem, tych stanowczych coraz mniej - a szkoda. :dobani: Link to post
Disorder 332 Posted January 7, 2013 Report Share Posted January 7, 2013 nie lubię takich facetów. wolę żeby miał charakterek, muszę mieć z kim się droczyć. :D Link to post
Anonimka. 171 Posted January 7, 2013 Report Share Posted January 7, 2013 śmiesznie tacy wyglądają przy swoich kobietach :D nie chciałabym takiego .. co to za facet co nie ma swojego zdania ? Disorder 1 Link to post
kicia. 69 Posted January 7, 2013 Report Share Posted January 7, 2013 lubie mieć podobne zdanie z moim chłopakiem, ale najlepsze jest to że on ma swój charakterek :> bez sprzeczek byłaby nuda! Link to post
torba.borba 1 Posted January 8, 2013 Report Share Posted January 8, 2013 Każdy facet żyjący w stałym związku jest w jakimś stopniu pantoflem, nawet gdy zdarza mu się wyrażać własne zdanie :) Link to post
Mrs_Misery 220 Posted March 13, 2013 Report Share Posted March 13, 2013 Czasami wydaje mi się, że słowo "pantoflarz" wymyślił jakiś zazdrosny kumpel, któremu kobieta "odebrała" kompana do całonocnych eskapad na bary. Link to post
rebellious angel 80 Posted March 13, 2013 Report Share Posted March 13, 2013 Ostatnio pewien facet, który zna mnie i mojego chłopaka stwierdził, że ja jestem tą osobą rządzącą w związku, jestem kobietą, która musi postawić na swoim. :D Poniekąd.. jest trochę w tym prawdy. Ale to nie oznacza, że robię co chcę z moim facetem. On na całe szczęście też ma swój humorek, umie pokazać pazura, ale często też mi ulega. Jak potrzeba umie też postawić na swoim. (; Z tych trzech typów jestem raczej złośnicą ;P Link to post
Blanche 5 Posted May 26, 2015 Report Share Posted May 26, 2015 Nigdy w życiu, żadnego pantoflarza! :D Nie wyobrażam sobie mieć faceta, który podporządkowuje się mnie totalnie. Po pierwsze dlatego, że jestem osobą, która właściwie nie lubi być taką rządzącą, na czele, więc nie czułabym się komfortowo, a po drugie dlatego, że kłótnie w zasadzie są potrzebne, jakieś zadanie jednak mają. Chciałabym mieć partnera, który jest inny, niż ja. Kiedy on miałby zupełnie inny pomysł na rozwiązanie danej sytuacji, niż ja, to dla mnie byłoby to w zasadzie rozwijające, bo mogłabym poznać nową opcję na poradzenie sobie z czymś, lub takich bardziej przyjemnych rzeczy, jak np. poznanie jego świata byłoby dla mnie poszerzaniem własnych horyzontów. Link to post
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now