Skocz do zawartości
Guśka

Rzucanie palenia

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz rzucić palenie to musisz tego bardzo chcieć, najlepiej jeśli postanowisz nie palić dla najbliższej Ci osoby. Znajomy postanowił przestać palić dla swojej mamy, zawsze gdy miał okazje zapalić myślał o swojej mamie i w końcu przestał palić. Było to ponad rok temu a on do tego czasu nie wziął papierosa do ust, może też spróbuj? Wszystkie te e-papierosy i inne rzeczy, przez które 'nie chce' Ci się palić też kosztują, a po co płacić, skoro można to wydać na jakiś ciuch? Wszystko kosztuje, tylko Twoja silna wola, postanowienie jest bezcenne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem... Jeżeli komuś to naprawde ciąży, to da radę. U mnie jest taki problem, że lubię palić. Sam rytuał palenia, więc dla mnie odskocznią mogłaby być marihuanen, shisha i e-papieros.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, ja rzucam i rzucam i rzucić nie mogę. Bywa tak, że nie palę dwa tygodnie, ale potem jest jeszcze gorzej. Inna sprawa, że lubię sobie zapalić, bo takie głębokie wdechy bardzo mnie uspakajają i lubię smak i zapach dymu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałam specjalnego problemu rzuceniem palenia, po prostu przestałam palić i tyle. Wchodziła w to też kwestia, że paliłam niecały rok i właściwie tylko w swoim towarzystwie, rzadko publicznie więc specjalnie nie brakowało mi tego na co dzień gdy przestałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy sposób to przede wszystkim silna wola. Musimy sami tego chcieć żeby nie palić. Początkowo zmniejszyć dawkę do połowy, a następnie dużo jeść dziennie, znacznie więcej niż przeważnie. Ja na przykład mam tak, że mogę rzucić kiedy chce - to znaczy, ciągnie mnie do fajki, ale mam to gdzieś i nie pale :) Postanowiłem, że od 3 września ani jednej fajki do gęby nie wsadzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie palę, więc ciężko mi się na ten temat wypowiadać, jednak uważam, że jest możliwe. Znam wiele osób, które rzuciły palenie. Jednak jak zauważył Dominik potrzebna jest chęć i mnóstwo silnej woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety palę i nie dobrze mi z tym bo coraz więcej pieniędzy trzeba na to wydawać. Moja kobieta jest niepaląca i chciałem dla niej rzucić ale coś nie wychodziło. (Stres w pracy i ogólnie jestem bardzo nerwowy a palenie mi pomaga)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to że nikotyna na mnie nie działa. Potrafię palić mocne fajki przez kilkanaście dni, a potem nie ruszyć ich przez kilkanaście miesięcy bez najmniejszego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wszystko siedzi w głowie. mimo iż nikotyna uzależnia też i fizycznie, to da się to przezwyciężyć.masa samozaparcia i się uda. jeżeli jego nie będzie, to na bank żadne tabletki/gumy/cukierki nic nie pomogą ;>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno da się rzucić palenie, ale nie w moim przypadku. Próbowałem kilka razy i zawsze nie wytrzymywałem dłużej niż 2-3dni bez palenia. Co więcej mam ten problem co osoby wyżej - ja lubię palić. Przestałem już patrzeć na zdrowie i zalecenia lekarzy, bo wiem że na pewno mi się nie uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też lubię palić, ale 2 ramy dziennie to minimum jakie pęka. Jak jeszcze mamy grillowy weekend to idą 3 paczuszki, a oprócz tego że szkodzi zdrowiu to jeszcze kosztuje w pytę.

 

Silnej woli nie mam. Myślałem o e-papierosach, ale tyle tego jest, że ciężko wybrać :P Jeden za 100zł inny za 300zł - nie znam się na tym, więc dalej palę normalnie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palenie da się rzucić! Wystarczy chcieć i mieć odpowiednią motywację :)

Ja rzuciłam bez mrugnięcia okiem, ze względu na coraz większą ilość kasy przeznaczaną na ten cel. Po części to mnie zmusiło, a po jakimś czasie próbowania rzucania zaczęły mi papierosy śmierdzieć, co tylko pomogło. 

Natomiast moi rodzice rzucili po długim okresie palenia i to takiego konkretnego, bo szła ponad paczka dziennie na osobę. Potrzebowali do tego tabletek, nie wiem jakich tam dokładnie, ale kupili paczkę na 4 osoby, każde z nich rzuciło po krótkim czasie i jeszcze tych tabletek zostało :P Oboje palili od około 20 lat i żadne nie wierzyło w to, że rzucenie może się udać. A udało się i tata do tej pory nie rusza papierosów, a minęło już z 5 lat. :) Więc moi drodzy- chcieć, to móc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby rzucic, trzeba chcieć. Ja rzuciłam 3 lata temu z dnia na dzień. Po prostu powiedziałam sobie nie pale, nie chcę palić i tak się skończyła moja przygoda z paleniem. Pewnie jakbym zaczynala od poniedziałku, od 1-go czy ograniczała, do teraz bym paliła. A tak juz 3 lata bez :D Sukces!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem w trakcie kolejnego rzucania :D tym razem nie palę już 6 miesiąc 

 

No to chyba już nie jesteś w trakcie tylko rzuciłeś :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.