Jump to content
Guśka

Teściowa

Teściowa  

10 members have voted

  1. 1. Lubisz swoją teściową?

    • Tak
      8
    • Nie
      2


Recommended Posts

Nie wiem czy lubię czy nie, ona ogółem jest negatywnie nastawiona do całego świata, do wszystkich ludzi, potrafi znielubić za cokolwiek, za kolor włosów, paznokci, taka już jest no. To matka mojego faceta, więc staram się ją zrozumieć, akceptować i ona chyba ostatnimi czasy również zaczyna akceptować i mnie :)

Z kolei moja mama i mój facet bardzo się lubią :)

Share this post


Link to post

Bardzo mnie lubi, ja ją też lubię, jest miła i nic do mnie nie ma - teściowa idealna....................chce ktoś kupić?

Teściowa idealna i chcesz ją sprzedać? Nie ładnie.. ;)

akceptować i ona chyba ostatnimi czasy również zaczyna akceptować i mnie

Zazwyczaj kobiety siebie nie lubią tym bardziej, że to Ty będziesz zastępować jego matkę w robieniu obiadków. Ona się troszczy aby synuś miał dobre jedzenie :D Niektórzy potrzebują wiecej czasu aby poznać kogoś, a może lubi Ciebie, akceptuje Ciebie, ale nie chce się do tego przyznać? ;)

Share this post


Link to post

Zazwyczaj kobiety siebie nie lubią tym bardziej, że to Ty będziesz zastępować jego matkę w robieniu obiadków. Ona się troszczy aby synuś miał dobre jedzenie :D Niektórzy potrzebują wiecej czasu aby poznać kogoś, a może lubi Ciebie, akceptuje Ciebie, ale nie chce się do tego przyznać? ;)

Wcale się nie troszczy, gania synusia żeby wszystko zrobił sobie sam :P

Może lubi, nie wiem, nie pytałam jej o to i raczej nie mam w najbliższym czasie zamiaru, ostatnio się trochę uspokoiła, toleruje nasze wyjazdy do siebie, nic na mój temat nie mówi, więc :)

Share this post


Link to post
Wcale się nie troszczy, gania synusia żeby wszystko zrobił sobie sam

To chyba dobrze, lepiej tak aniżeli ma go rozpieszczać :D

Miejmy nadzieję, że Ciebie jeszcze pokocha ;)

Share this post


Link to post

To chyba dobrze, lepiej tak aniżeli ma go rozpieszczać :D

Miejmy nadzieję, że Ciebie jeszcze pokocha ;)

Bardzo dobrze, przynajmniej nie jest maminsynkiem, jest bardzo samodzielny (zresztą, dawno dorosły facet, dziwne żeby nie był), umie pogodzić obowiązki domowe z pracą i studiami, ale czasami jest dla niego za wredna :) Wszystko w domu zrobione, posprzątane, a jej i tak mało :o

Nie musi mnie kochać, wystarczy, że mnie będzie lubiła choć trochę :)

Share this post


Link to post

A z moją teściową to nawet do końca nie wiem jak jest. Na początku mnie wprost nienawidziła, w sumie jak oboje rodziców Mojego. Teraz się jakoś uspokoili, ale co naprawdę o mnie myśli? Kto to wie?

Jakie ja mam do niej nastawienie? Staram się bardzo, by było pozytywne, ale jak sobie przypomne, to co odpierdalała jakiś czas temu, to aż mi niedobrze. ;x

Share this post


Link to post

Nie mam jej nic do zarzucenia, poza tym, że czasem bywa trochę upierdliwa - może nie w stosunku do mnie, ale do mojego chlopaka, a mnie to wkurza. Ale ogólnie jest kochana i chyba mnie akceptuje, taką jaka jestem.

Share this post


Link to post

nie mam teściowej, ale jeśli będzie miała tak silny charakter jak ja, ciężko będzie o kompromisy. mama chłopaka, z którym się spotykałam wydawała mi się bardzo w porządku, chociaż nie poznałam jej dobrze, może dlatego.

;)

Share this post


Link to post

Nie znam jej aż tak dobrze, ale pierwsze wrażenie zrobiła na mnie świetne i myślę, że jeśli tak będzie nadal to się pokochamy :) Zresztą oboje jego rodzice są fantastyczni, niesamowicie gościnni i bardzo wyrozumiali. Jestem zmuszona z nimi rozmawiać po włosku, bo nie mamy innego "języka wspólnego" i mimo, że mój poziom języka pozostawia bardzo wiele do życzenia to nigdy nie dali mi odczuć, że to jakiś problem, zawsze słuchają mnie z uwagą, pomagają się wysłowić, jak gdzieś braknie mi słowa :P Są niesamowicie gościnni, jak idziemy do nich na obiad to mama gotuje kilka potraw do wyboru, zanim się poznałyśmy to podpytywała mojego co lubię a czego nie i specjalnie dla mnie gotowała inne rzeczy, wyczęstowała mnie ciastami, owocami prosto z drzewa, wyopowiadała wszystkie ciekawe historie rodzinne, pokazała mi zdjęcia z dzieciństwa mojego Andre i nawet podarowała kilka w prezencie. Świetnie czuję się w jej domu, mamy podobne spojrzenie na wiele kwestii. Czuję się bardzo ciepło przyjęta do rodziny. To na pewno też jest spowodowane tym, że Andre jest jej jedynym synem i ma już swoje lata, zresztą mama sama mi mówiła, że chciałabym już wnuki więc na pewno cieszy się, że jej syn jest w poważniejszym związku, który dobrze rokuje na przyszłość i ewentualne dzieci :D A ja też się cieszę, że mam w jego mamie sojuszniczkę ;)

Przynajmniej tak było dotąd, mam nadzieję, że nie zapeszę.

Share this post


Link to post

No w zasadzie nie mogę jej nic zarzucić, bo krzywdy mi nie zrobiła. Można z nią pogadać, pożartować. Jest wyluzowana. Ma więcej w sobie życia niż ja czasem, ona będzie zjeżdzać na sankach, a ja nie, ona będzie coś tam robić, a ja nie.. Takie moje przeciwieństwo, ale ... Można ją polubić. Przede wszystkim, gotuje wyśmienicie! I wydaję mi sie, że zaakceptowała nasz związek.

Ba! Powiedzmy, że się jej 'boję', bo mnie straszyła jakimiś dziwnymi metodami żebym wyzdrowiała i muszę się jej posłuchać, bo inaczej raczej ciężko ze mną. :D

Share this post


Link to post

Moja teściowa była anioł,nie człowiek,niestety nie tak dawno zmarła,zresztą teść także nie żyje. Ale można żyć w zgodzie z teściową i mieszkając razem ,a jeszcze lepiej kiedy mieszka się osobno. Młodzi zawsze powinni mieszkać oddzielnie , aby nie było nigdy żadnych zgrzytów. Widując się rzadko, kocha się bardziej.

Share this post


Link to post

Ja jeszcze nie miałam tej przyjemnosci :) i poki co jestem przed dodaniem ow osobki do rodziny jako tesciowki.:p

Ale jak czytam, slucham jakie niektore persony maja zgrzyty ze swoimi i jakie to hetery z piekla rodem to mozg sie lasuje.

W duchu licze, ze moja taka nie będzie...

Share this post


Link to post

Moje zdanie jest takie, że najpierw urabia się teściowe a potem wybrankę :D Jak masz teściową po swojej stronie to jednak zawsze jakoś może wpłynąć na pewne decyzje swojej przyszłej tak? Zresztą nigdy nie miałem problemów z  "teściowymi". Kwestia podejścia chyba..

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.