Jump to content
Marcinox

Wspólne mieszkanie

Recommended Posts

Co sądzicie o wspólnym mieszkaniu ze swoją połówką przed ślubem? Warto zasmakować czegoś takiego i przekonać się jakie jest co dzienne życie z naszym partnerem? Czy po prostu lepiej nie kusić losu i poczekać?

No właśnie, a jak jest z Wami?

Share this post


Link to post

Ja myślę, ze to dobrze jest z kimś pobyć na codzień :).Wtedy lepiej się poznaje obyczaje drugiej osoby i w ten sposób można przygotować się już do poważnej roli męża / żony.

Share this post


Link to post
Czy po prostu lepiej nie kusić losu i poczekać?

Właśnie kusić przed ślubem... Bo to tak samo można powiedzieć po ślubie nie zamieszkamy razem coby nie kusić losu xD

Co sądzicie o wspólnym mieszkaniu ze swoją połówką przed ślubem?

Moim zdaniem jest to dobre, można się dotrzeć i lepiej poznać kto jakie ma nawyki itp.

Share this post


Link to post

Chyba ktoś sobie kpi piszac o tym ze wspolne mieszkanie przed ślubem jest dobre. Oczywiście ze nie jest!

Tym bardziej jeżeli para decyduje się na czystość przedmałżeńską, zacierają się wtedy wszelkie granice intymności, które powinny być. Zresztą

takie małżeństwo nie przetrwa zbyt długo, to wynika z mojej obserwacji, że takie pary które współżyją ze sobą przed ślubem później się rozwodzą, albo sie zdradzają. To wszystko wina kobiet, bo nie potrafią być tajemnicze i są takie strasznie otwarte na mężczyzn, że mogą oddać im wszytsko, nawet siebie, A tak nie powinno być.,

Share this post


Link to post

Jestem jak najbardziej za tym, żeby pomieszkać sobie razem przed ślubem. :) W pewnym sensie już mamy dwa tygodnie za sobą, dzięki wakacjom. :D A i może na studiach się uda wspólny pokój. Myślę, że może to nam pokazać, co i jak lubi Partnerka, czy tam Partner, i tak jak napisał Matteo, przygotuje nas do poważnej roli bycia Mężem i Żoną. :) A to, że w międzyczasie się ruchną... Kogo to obchodzi? :D

Share this post


Link to post
Kogo to obchodzi? :D

Kota to obchodzi xD!

Chyba ktoś sobie kpi piszac o tym ze wspolne mieszkanie przed ślubem jest dobre. Oczywiście ze nie jest!

Tym bardziej jeżeli para decyduje się na czystość przedmałżeńską, zacierają się wtedy wszelkie granice intymności, które powinny być. Zresztą

takie małżeństwo nie przetrwa zbyt długo, to wynika z mojej obserwacji, że takie pary które współżyją ze sobą przed ślubem później się rozwodzą, albo sie zdradzają. To wszystko wina kobiet, bo nie potrafią być tajemnicze i są takie strasznie otwarte na mężczyzn, że mogą oddać im wszytsko, nawet siebie, A tak nie powinno być.,

Dramatyzujesz. Przecież nie każdy ma zamiar żyć przed ślubem w celibacie.

Czasy się zmieniają więc każdy robi po swojemu a nie tak jak "powinno" (bo tak by nie było gdyby tego religia nie narzuciła) być.

Człowiek ma nad sobą kontrolę i to on decyduje o swym losie a nie ktoś za niego.

Obserwacje są różne i każde mówią co innego.

To nie zależy od tego kto, gdzie, jak i kiedy zdradził tylko od tego ile ma się oleju w głowie by takiego czegoś się dopuścić.

Share this post


Link to post
Tym bardziej jeżeli para decyduje się na czystość przedmałżeńską, zacierają się wtedy wszelkie granice intymności, które powinny być.

Ta para decyduje tak, a ja tak... Kto komu broni... Każdy ma wolność słowa, wyznania itd. To, że ktoś chce zachować czystość to nie znaczy, że ja też muszę...

Zresztą takie małżeństwo nie przetrwa zbyt długo, to wynika z mojej obserwacji, że takie pary które współżyją ze sobą przed ślubem później się rozwodzą, albo sie zdradzają.

A z mojej obserwacji wynika, że przetrwa, a jeśli nie to widocznie nie było to to i lepiej jak się przed ślubem rozejdą niż po... A to, że się po ślubie rozwodzą to już jest inna sprawa...

To wszystko wina kobiet, bo nie potrafią być tajemnicze i są takie strasznie otwarte na mężczyzn, że mogą oddać im wszytsko, nawet siebie, A tak nie powinno być.,

Piszesz jak facet xD Jeśli ktoś się rozwodzi to wina jest po obu stronach bez względu kto zdradził, czy zdradził, jak nie zdradził to czemu jest tak, a nie inaczej... Bo jak się kogoś kocha i jest to obustronna bezwzględna miłość to się go nie zdradzi chodź by grzmiało i się waliło... Zdrada też ma kilka stron... Bo teraz każde słowo traci na swej wartości, jeden powie, że zdradziła bo przytuliła, drugi - zdradziła bo poszła na dyskotekę, trzeci - bo się z kimś przespała...

Po trzecie do zamieszkania ze sobą razem też trzeba dojrzeć bo jak ktoś mi napisze, że zamieszkał z drugą osobą mając 17, 18 czasem 19 lat to może, ale nie musi to przetrwać, albo ktoś powie, że to jest jego pierwsza miłość to już totalne gadanie bez sensu, bo choćby jaki człowiek był - spokojny, szalony to zawsze musi skorzystać z życia bo prędzej czy później mu się tego zachce i wtedy zdrada, rozwód gotowe...

Widziałam pary, które zdecydowały się na czystość, wszystko pięknie, ładnie, cud malina... Po jakimś czasie wzięli ten ślub no i zamieszkali ze sobą... I się zaczęło... Niestety, ale w łóżku też się trzeba dopasować ;P Po drugie nie każdy, który decyduje się na mieszkanie z drugą osobą sexi się w każdym kącie domu, bo i tacy zachowują czystość i to burzy zdania o zamieszkaniu razem...

Share this post


Link to post
Dramatyzujesz. Przecież nie każdy ma zamiar żyć przed ślubem w celibacie.

No bo apeluje głównie do katolików. Chyba sobie kpiszx, bo Bóg decyduje o naszym losie!

Sekundka, nikt Ci nie każe, lecz jeżeli jesteś katoliczką to moim obowiazkiem jest uświadomienie Ci jakiego grzechu się dopuszczasz.

głowną przyczyną rozwodów jest własnie seks. Partner szybko nudzi się partnerką i zapewniam, jeżli ktoś poczeka z tym do ślubu, to nie ma możliwości, żeby się sobie znudzili, a nawet jeśli, to na ewno nie dojdzie do rozwodu i zdrady, bo dla takich ludzi nie liczy się aż tak bardzo seks, nie jest to w każdym razie pierwszorzędne.

Jasne trzeba się dopasować. "Ja lubię w czwartki", "a ja kochanie, wolę w poniedziałki", nie możemy ze sobą być.... proszę Cię...

Ten argument już mnie nieźle denerwuje, bo jest absurdalny!

bRAK WAM LUDZIE RÓWNOWAGI DUCHOWEJ, która pokazałaby wam granice, których nie można przekraczać. To granica rozkoszy.

Szkoda mi takich ludzi jak Wy, właśnie za takich się modlę. Za takich, którzy zbłądzili i dopuścili siętakiego grzechu.. Wy nigdy nie doznacie prawdziwego szczęścia, pełni szcześcia, którego ja doznam czekając na jednego partnera seksualnego, który będzie moim mężem. Bo sypianie z obcym facetem nie jest normalne.

Nigdy nie słyszałam o takich przypadku, żeby para katolików czekała do ślubi i potem miała problemy, bo taka para raczej wie na czym polega małżeństwo i takie niedopoasowanie w seksie nie szkodzi./

Kochanie, nie da się mieszkać z drugim człowiekiem w domu bez seksu, nie da się!!!!

Mieszkanie ze sobą jest bardzo intymne i żaden człowiek nie wytrzymałaby nocy. Poza tym ja nie wyobrażam sobie jak to miałaby wyglądać, że niby przebieram się w pokoju a tu nagle wchodzi mój partner i widzi moje piersi? To też jest łamanie granic, w ogóle niedopuszczalne.

Share this post


Link to post

No bo apeluje głównie do katolików. Chyba sobie kpiszx, bo Bóg decyduje o naszym losie!

Sekundka, nikt Ci nie każe, lecz jeżeli jesteś katoliczką to moim obowiazkiem jest uświadomienie Ci jakiego grzechu się dopuszczasz.

głowną przyczyną rozwodów jest własnie seks. Partner szybko nudzi się partnerką i zapewniam, jeżli ktoś poczeka z tym do ślubu, to nie ma możliwości, żeby się sobie znudzili, a nawet jeśli, to na ewno nie dojdzie do rozwodu i zdrady, bo dla takich ludzi nie liczy się aż tak bardzo seks, nie jest to w każdym razie pierwszorzędne.

Jasne trzeba się dopasować. "Ja lubię w czwartki", "a ja kochanie, wolę w poniedziałki", nie możemy ze sobą być.... proszę Cię...

Ten argument już mnie nieźle denerwuje, bo jest absurdalny!

bRAK WAM LUDZIE RÓWNOWAGI DUCHOWEJ, która pokazałaby wam granice, których nie można przekraczać. To granica rozkoszy.

Szkoda mi takich ludzi jak Wy, właśnie za takich się modlę. Za takich, którzy zbłądzili i dopuścili siętakiego grzechu.. Wy nigdy nie doznacie prawdziwego szczęścia, pełni szcześcia, którego ja doznam czekając na jednego partnera seksualnego, który będzie moim mężem. Bo sypianie z obcym facetem nie jest normalne.

Nigdy nie słyszałam o takich przypadku, żeby para katolików czekała do ślubi i potem miała problemy, bo taka para raczej wie na czym polega małżeństwo i takie niedopoasowanie w seksie nie szkodzi./

Kochanie, nie da się mieszkać z drugim człowiekiem w domu bez seksu, nie da się!!!!

Mieszkanie ze sobą jest bardzo intymne i żaden człowiek nie wytrzymałaby nocy. Poza tym ja nie wyobrażam sobie jak to miałaby wyglądać, że niby przebieram się w pokoju a tu nagle wchodzi mój partner i widzi moje piersi? To też jest łamanie granic, w ogóle niedopuszczalne.

Mówisz o grzechu... podam Ci mój własny przykład, jestem w szczęsliwy związku, póki co narzeczeńskim, mam małą dwumiesięczną córeczkę. Uważasz że dopuściłam się grzechu?

Share this post


Link to post
No bo apeluje głównie do katolików. Chyba sobie kpiszx, bo Bóg decyduje o naszym losie!

A jak się coś stanie to zwalisz na niego xD

Sekundka, nikt Ci nie każe, lecz jeżeli jesteś katoliczką to moim obowiazkiem jest uświadomienie Ci jakiego grzechu się dopuszczasz.

Pilnuj swojej d*py...

Jasne trzeba się dopasować. "Ja lubię w czwartki", "a ja kochanie, wolę w poniedziałki", nie możemy ze sobą być.... proszę Cię...

Nie przekształcaj po swojemu...

bRAK WAM LUDZIE RÓWNOWAGI DUCHOWEJ, która pokazałaby wam granice, których nie można przekraczać. To granica rozkoszy.

Seks to nie koniec świata... xD

Szkoda mi takich ludzi jak Wy, właśnie za takich się modlę. Za takich, którzy zbłądzili i dopuścili siętakiego grzechu.. Wy nigdy nie doznacie prawdziwego szczęścia, pełni szcześcia, którego ja doznam czekając na jednego partnera seksualnego, który będzie moim mężem. Bo sypianie z obcym facetem nie jest normalne.

Nie waż się modlić za mnie... Ja chcę sama decydować o swoim życiu i nic Ci do tego... Jak będę chciała to się sama pomodlę... Zobaczymy, kto dużo gada ten mało robi xD Tylko pamiętaj żyjemy w kazirodztwie także powodzenia w szukaniu xD

Nigdy nie słyszałam o takich przypadku, żeby para katolików czekała do ślubi i potem miała problemy, bo taka para raczej wie na czym polega małżeństwo i takie niedopoasowanie w seksie nie szkodzi./

Ja plotek nie słucham to widocznie mniej wiem od Ciebie..

Kochanie, nie da się mieszkać z drugim człowiekiem w domu bez seksu, nie da się!!!!

Da się... Mało wiesz...

Mieszkanie ze sobą jest bardzo intymne i żaden człowiek nie wytrzymałaby nocy. Poza tym ja nie wyobrażam sobie jak to miałaby wyglądać, że niby przebieram się w pokoju a tu nagle wchodzi mój partner i widzi moje piersi? To też jest łamanie granic, w ogóle niedopuszczalne.

Człowieku, ale przecież ludzie mieszkający razem nie kochają się na każdym miejscu kiedy tylko mogą...

Share this post


Link to post

Oczywiście, że tak przecież współżyłaś z obcym facetem i przed ślubem, to logiczne raczej.

A to, że urodzio Ci się dziecko na pewno jest błogosławieństwem Bożym nie przeczę, lecz zauważ kochana, że wiele dzieci rodzi się za wcześnie. To nie powinno być tak, że dzieci się rodzą, dopiero potem jest ślub i to szybciutko, potem problemy, bo nie ukończyło się szkoły, bo nie ma pracy.

Nie znam tak dokładnie Twojego przypadku, lecz w większości tak właśnie jest.

Mam tylko nadzieję, że Twoje dziecko było jak najbardziej planowane i zostało pozytywnie odebrane przez Twojego narzeczonego i tWoich rodziców.

Share this post


Link to post

Nie, jestem katoliczką i dokładnie wiem na czym moja wiara polega. Nawet jeśli zdarzy się coś złego, to wiem, że Bóg miał taki plan i prowadzi to w ostateczności do czegoś dobrego. Poza tym nie znasz mnie, wiec nie masz prawa wysuwać wniosku, że zwalam na Boga, czy coś.

Mam prawo do tego, żeby Ci o tym pisać. To jest jedno z najpiękniejszych praw jakie mam.

Share this post


Link to post

Oczywiście, zę pozytywnie. A ze ślubem nikt się nie spieszy, planowaliśmy już wcześniej i dojdzie do niego na spokojnie, potem. Co do grzechu...Dekalog określa tylko jedno przykazanie w związku z seksem - nie cudzołóż. Zatem uważam, że jeśli dwoje ludzi się kocha, nie zdradza się, nie ma po kilkunastu partnerów, a własnie tylko siebie to nie jest to grzech, bo jedynym wykroczeniem byłoby tu współżycie przed ślubem, a nie ma w dekalogu " nie dopuszczaj się miłości cielesnej przed przyjęciem małżeństwa."

Share this post


Link to post
To nie powinno być tak, że dzieci się rodzą, dopiero potem jest ślub i to szybciutko, potem problemy, bo nie ukończyło się szkoły, bo nie ma pracy.

Nie znam tak dokładnie Twojego przypadku, lecz w większości tak właśnie jest.

Stereotypy...

Poza tym nie znasz mnie, wiec nie masz prawa wysuwać wniosku, że zwalam na Boga, czy coś.

To napiszę Ci tak jak Ty mi, w większości przypadków tak jest.

Mam prawo do tego, żeby Ci o tym pisać. To jest jedno z najpiękniejszych praw jakie mam.

Przecież Ci nie bronię pisać...

Share this post


Link to post

nauka kościoła, , sobory watykańskie, katechizm kościoła katolickiego wyraźnie o tym mówi. KOsciół naprawdę nie chce źle. To te wszytskie przedsiębiorstwa, które chcą uzyskać zysk promują, żeby ze sobą szybko wspołżyć, bo to jest dla nich wielki biznes. Te wszystkie środki antykoncepcyjne. Nie widzę nic złego w tym co teraz głosi Kościół. Czystość przedmałżeńska wydaje mi się przepiękną sprawą, dzięki czemu właśnie nie ma rozwodów, nie ma niechcianych dzieci.

Sekundka, napisałaś mi "pilnuj swojej d*py", dla mnie jest tgo jednoznaczne.

Takie myślenie stereotypowe jest w tym przypadku jak najbardziej potrzebne.

Share this post


Link to post
Sekundka, napisałaś mi "pilnuj swojej d*py", dla mnie jest tgo jednoznaczne.

Czytaj dokładnie...

Takie myślenie stereotypowe jest w tym przypadku jak najbardziej potrzebne.

Stereotypy to jest najgorsze co może być... Wrzucanie wszystkich do jednego wora.

Te wszystkie środki antykoncepcyjne.

Ciekawe co będziesz brała jak będziesz miała problemu hormonalne czy inne.

Share this post


Link to post

Stereotypy posiadają również pozytywne cechy. Zresztą poczytaj sobie o stereotypach i ich funkcjach. Polecam!!

Na pewno nie będę brała tabletek, żeby nie dopuścić do ciązy.

Share this post


Link to post

Bardzo trafne spostrzeżenie Kot. to KOŚCIÓŁ wymyślił całą litanie w większości niedorzecznych praw. po co ulepszać dekalog? Skoro Bóg nie uznał za konieczne uwględniać zakazu współżycia przed ślubem to człowiek powinien to uszanować i nie dodawać, takie jest moje zdanie.

Share this post


Link to post
No bo apeluje głównie do katolików. Chyba sobie kpiszx, bo Bóg decyduje o naszym losie!

Przeczytałem tylko pierwsze wersy postów, bo więcej mi się nie chciało i już widzę, że sama sobie przeczysz:

jestem katoliczką

To dogmat kalwiński, nie katolicki. Katolicy wierzą, że sami mogą kierować swoim losem.

Przepraszam, jednak nie tylko. Jakieś dwa wersy z środka też przeczytałem. PODWAŻASZ ROZKAZ PANA, KTÓRY DECYDUJE PRZECIEŻ O LOSIE TYCH LUDZI?! JAK ŚMIESZ, NIEWIERNA?!

Do drugiego zdania odniosę się w innym temacie.

Share this post


Link to post
Chyba sobie kpisz, bo Bóg decyduje o naszym losie!

Nie ma naukowych dowodów na to, że coś nami tu zgromadzonymi manipuluje.

Nawet gdyby to co z tego ...

Człowiek posiada wolną wolę po to by z niej korzystał.

(Jedno drugiemu przeczy więc jak można mieć wolną wolę a jednocześnie być manipulowanym przez istotę wyższą :o? Człowiek najwidoczniej jest niewolnikiem Boga :o.)

Sam jestem katolikiem ale mam swoje zdanie co do tego wszystkiego.

Chcę dowodów, a jeżeli dowodów brak to nie mamy o czym rozmawiać.

Kończymy offtop! Każde kolejne zdania niezgodne z tematem bierzącej dyskusji proszę umieszczać w stosownym temacie lub go utworzyć.

Każdy ma prawo do tego by podejmować własne nieprzymuszone decyzje.

Seks tez jest częścią współżycia więc nie widzę przeszkód w tym by go uprawiać mieszkając razem.

Nie widzę tez powodu by wstydzić się swojej nagości przed partnerem / partnerką z która się żyje w związku.

Moralne wymysły ludzi, którzy chcą narzucić innym swoje mniemania jest co najmniej śmieszne i zawsze bedzie działało w odwrotną stronę.

(Oczywiście wszystko winno być granicach dobrego wychowania.)

Share this post


Link to post
Nie ma naukowych dowodów na to, że coś nami tu zgromadzonymi manipuluje.

nie ma tez dowodów na nieistnienie Boga.

Oczywiście Bóg dal Ci wolną wole i Ty zadecydujesz czy będziesz współżył przed małżeństwem czy nie, tylko jako katolik musisz liczyć się z konsekwencjami.

Wolna wola nie wyklucza boskiego planu wzgledem człowieka Widzę, że macie małe pojecie o religii chrześcijańskiej.

Share this post


Link to post
Oczywiście Bóg dal Ci wolną wole i Ty zadecydujesz czy będziesz współżył przed małżeństwem czy nie, tylko jako katolik musisz liczyć się z konsekwencjami.

A powiedz mi kto wymyślił te zasady?

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.