Skocz do zawartości
sekundka

Gdzie pod namiot?

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś za małolata to się spało w namiocie gdzie popadło a teraz lubie pod namiot jeździć nad jezioro Nyskie to jest jakieś 60 km od mojej miejscowości i jest tam świetny klimat poznałem tam dużo fajnych ludzi z mojego województwa. Na następne lato też tam pewnie pojadę. Zazwyczaj jadę z kimś bo samemu to lipa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak napisała Disorder, zdecydowanie Mazury.

Jeżdze co roku i tym razem też będę.

 

Namiot, woda, jedno wielkie wyluzowanie. Góry i morze mogą sobie nie istnieć, byle były mazurskie jeziora.

A z miejsc polecam Wiartel, 10 km od Pisza.

Bardzo tanio, cicho i spokojnie. Nawet w sezonie jakoś tak sennie i miło się wydaje.

 

Nie wiem czy mogę tu wrzucić linka do mojego ogłoszenia, ale nie sprzedaje nic, tylko sam szukam. :) Ewentualnie proszę wywalić. (Linka, nie mnie).

http://www.gumtree.pl/cp-drobne-pytania-i-hobby/pisz/wiartel-internet-wakacje-556311641

 

W tym roku planuję wsykoczyć na całe wakacje i mieszkać pod wielkim namiotem. :)

(Jaram się jak szczeniak tuż przed I Komunią) :)

Edytowane przez Niebieska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahaha - to pierwsze przychodzi mi na myśl jak myślę o swoim nocowaniu/wakacjach pod namiotem. Moje jedyne spanie w namiocie było w minione wakacje - jak byłam w Niemczech to kuzyn i inne dzieciaki z osiedla wymyślili sobie nocleg w namiotach... za blokiem xD Z tego co wiem, często to robią, dla mnie to był pierwszy raz - miło wspominam, siedzieliśmy i gadaliśmy sobie, było kilka osób w zbliżonym do mojego wieku także miałam z kim pogadać, chociaż było trochę bariery językowej. Na początku nie czułam się bezpiecznie, no bo wiadomo noc, wakacje, nie wiadomo kto może się napatoczyć... I byłam pozytywnie zaskoczona, jedyne co spotkałam jak wychodziłam z namiotu w środku nocy to jeże :D A tak to cisza i spokój.

A jeśli chodzi o takie biwakowanie z prawdziwego zdarzenia... to chyba nie dla mnie, przede wszystkim ze względu na strach, chociaż gdyby było to na jakimś polu namiotowym, to czemu nie. Jednak namiot to dla mnie ostateczność - mało prywatności jak dla mnie :P Chyba, ze wybierałabym się z paczką znajomych - mogłoby być fajnie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie masz się czego bać.

Ja akurat jestem dość wyrośnięty (spasiony), ale nawet nie widziałem groźnyh sytuacji.

Choć oczywiście istotne jest czy rozbijesz się na polu obok grupki zachlanych szczeniaków, czy znajdziesz miejsce w okolicy jakichś rodzinek na wakacjach.

Sam wybór pola też ma znaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację efen81 - wybór pola to istotna sprawa :) Chociaż myślę, że jakbym wybrała się większą grupą znajomych to bym się nie bała nawet mieć namiotu obok "grupki zachlanych szczeniaków" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam kilka razy w ten sposób, z przyjaciółmi w Hiszpanii ale rozbijaliśmy się na polu namiotowym całkowicie wyposażonym - w łazienki i nawet niektórzy załatwiali dostęp do prądu dla wszystkich, także nie można tego nazwać tak całkiem spaniem gdzieś na dziko w lesie. I w ten sposób chyba bym nie chciała, dlatego, że nie czuję się komfortowo z dala od cywilizacji, wolę być pośród ludzi gdzie zawsze można na kogoś liczyć w razie potrzeby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha! Bez prądu. Też pomysł. :)

Co to to nie. Tu nie chodzi o to by przez jakiś czas żyć jak pustelnik, tylko pobyć nad jeziorem.

A więc, kilka niezbędnych rzeczy musi być:

- prąd

- duży namiot

- kuchnia (nie mozna cały czas żywić się w barze)

- materac x2 (minimum)

itd

 

8babb85eae64d9d8.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas akurat prąd mieli tylko wybrańcy ;) Ale to było jakieś 10 lat temu, więc wtedy dało się jeszcze przeżyć bez komputera i telefonu komórkowego przez parę godzin :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dzisiejszych czasach modne jest wyjeżdżanie za granice, ja stawiam na nasze regiony, zazwyczaj wybieram się z rodziną na tydzień pod namioty, sama organizuję nam czas, chociaż w ubiegłym roku spędzając czas w Pieninach prawie wszystkim zajęła się firma Sebateks, z której byłam bardzo zadowolona. Jeśli ktoś jeszcze nie był w tym miejscu to polecam, super sprawa rafting, obawiałam się , że to nie dla dzieci, ale szczerze mówiąc one miały większą frajdę niż ja... Wyjazd z rodziną nie musi być nudny i nie zawsze trzeba spędzać czas w hotelach 5-gwiazdkowych opalając się..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.