Luvuu 380 Posted November 17, 2012 Report Share Posted November 17, 2012 Dopuszczacie do siebie możliwość traktowania jednego ze swoich rodziców jak przyjaciela? Bylibyście w stanie zwierzać mu się ze wszystkiego? Czy uważacie, że to dobry układ? A może są wśród nas osoby, które mogą powiedzieć, że rodzic to ich najlepszy przyjaciel? Link to post
trus 208 Posted November 17, 2012 Report Share Posted November 17, 2012 Ja z mamą rozmawiam prawie o wszystkim. Lubię z nią chodzić na zakupy, opowiadać jej o swoim dniu, dobrze mnie rozumie. Link to post
Koleszko 204 Posted November 17, 2012 Report Share Posted November 17, 2012 Never never never. Moi rodzice są całkiem z innej bajki. Nie potrafią zrozumieć nic, co się wokół mnie dzieje. Dlatego nie spowiadam im się, chyba że muszę. Gdyby wiedzieli co ich syn wyrabia, już dawno prawdopodobnie nie byłbym ich synem. Luvuu 1 Link to post
Luvuu 380 Posted November 17, 2012 Author Report Share Posted November 17, 2012 Nie wyobrażam sobie mówić moim rodzicom o wszystkim, co się dzieje w moim życiu. Nie czuję z nimi aż tak silnej więzi, potrzebuję trochę prywatności. Poza tym, ja i rodzice, bardzo się różnimy, mogliby mnie nie rozumieć w wielu kwestiach. Ale wiem, że jakby przyszło co do czego, to mogę im powiedzieć o czymś, co mnie dręczy. Gdyby wiedzieli co ich syn wyrabia, już dawno prawdopodobnie nie byłbym ich synem. Hahaha xD Link to post
Koleszko 204 Posted November 19, 2012 Report Share Posted November 19, 2012 To nie jest zabawne. Niespodziewany nalot w lublinie całkowicie by ich wrył w ziemię. I w tym momencie cieszę się, że rodzice nie znają ludzi z którymi się tam zadaję. Link to post
Disorder 332 Posted November 19, 2012 Report Share Posted November 19, 2012 jakoś nie wyobrażam sobie zwierzać się moim rodzicom. prób było kilka, ale to nie działa w naszym wypadku. zawsze chciałam przyjaźnić się z mamą, ale za bardzo się różnimy. Link to post
Lukrecja 23 Posted February 22, 2013 Report Share Posted February 22, 2013 Ja mojej mamie mówie chyba czasem nawet więcej niż moim przyjaciołom, ona mnie rozumie, mimo tego że czasem się sprzeczamy, to uważam, że mama to moja przyjaciółka z której nigdy nie wyrosnę:) Disorder 1 Link to post
szokolada 30 Posted February 24, 2013 Report Share Posted February 24, 2013 moja mama jest najcudowniejsza kobietą na świecie, która stara się zastąpic jeszcze ojca, i podziwiam ją za to, ale żeby mieć w niej przyjaciółkę to chyba sobie tego nie wyobrażam, nie umiałabym tak. Link to post
QueenIsOnlyOne 25 Posted February 24, 2013 Report Share Posted February 24, 2013 Moi rodzice raczej nigdy nie chcieli mięć ani ze mną ani z braćmi bliskiego kontaktu, przede wszystkim mama. Dla niej byliśmy tylko niepotrzebnym dodatkiem do życia, zależy jej tylko na sobie i na nikim innym, kilkakrotnie próbowałam z nią złapać przyjacielskie kontakty niestety z wynikiem negatywnym, nie interesowało ją to co do niej mówiłam i na każdy mój problem z którym do niej przyszłam była jedna odpowiedź: "Twój problem, Twoja sprawa". Co do taty - może i by dało się z nim zaprzyjaźnić ale ona pracuje od samego rana do późnego wieczora, więc nie ma szans. Teraz nie mieszkam z nimi i w sumie kontaktu nawet najmniejszego z mamą nie mam, z tatą czasami telefoniczny. Link to post
Niebieska 224 Posted April 3, 2013 Report Share Posted April 3, 2013 Ja mam bardzo kontakt z moją matką, ale jednak przyjaciółka to już inna sprawa. Prawda jest taka, że jednak matka zawsze będzie matką i nie w każdej sprawie będzie umiała obiektywnie pomóc/doradzić. Poza tym są pewne tematy, które trochę dziwnie poruszać z mamą ;) Link to post
Mrs_Misery 220 Posted November 9, 2013 Report Share Posted November 9, 2013 Mój Ojciec. Myślę że choćby się paliło i waliło on zawsze mi pomoże albo zrobi cokolwiek może. Wiem, że NIGDY nie zostawiłby mnie bez odezwu. Link to post
dobrodziejka 30 Posted November 28, 2013 Report Share Posted November 28, 2013 Lu - znam takie rodziny,gdzie matka z córką są jak papużki nierozłączki, faktycznie jedna drugiej opowiada wszystko, no może matka nie tak wszystko, ale w swoim towarzystwie czują się wyśmienicie,wszędzie razem, wszystko razem itd. Ja z moją mamą jestem w bardzo dobrych stosunkach,nawet nie dopuszczam do swoich myśli tego,że mogłoby Jej kiedykolwiek zabraknąć - mimo,iż wiem, że to raczej nie uniknione. Boję się tego jak ognia i wody. Ojca nie pamiętam nawet - zmarł kiedy miałam 1.5 roku. Uważam ,że można mieć w swojej Mamie przyjaciółkę. Bo nie zdradzi, a w razie potrzeby jest przy mnie i pomoże. Link to post
Disorder 332 Posted November 28, 2013 Report Share Posted November 28, 2013 ostatnio mam świetny kontakt z mamą, bardzo dużo o mnie wie, o moich znajomych, problemach itp. może dojrzałam wreszcie do tego, żeby z nią rozmawiać, tak czy siak - potrzebowałam tego. ;) Link to post
awredkiss 19 Posted November 28, 2013 Report Share Posted November 28, 2013 Moja mama dużo o mnie wie, ale nie wszystko... Wiem jakie ma podejście do niektórych osob, spraw, sytuacji. Wiec nie mówię jej wszystkiego, biorąc pod uwagę też to, że kazda z nas ma swoje życie i tak jakby swoje problemy, takze no, nie chcę jej dobijać. xD Link to post
dobrodziejka 30 Posted November 29, 2013 Report Share Posted November 29, 2013 awredkiss - ale nawet kiedy tych problemów nie możemy ujawnić Mamie ,czasami mogą nas przerosnąć, wówczas dobrze jest się wyżalić komuś bliskiemu,sami czasami rady nie damy,a dobra rada zawsze jest w cenie i nam pomoże. Link to post
Maurycy 225 Posted November 29, 2013 Report Share Posted November 29, 2013 Myślę że rodzice powinni być przyjacielami, wtedy ich dzieci mają najlepsze warunki do pozytywnego rozwoju. Moi nie byli i nie są, trudno mi to mówić ale myślę że nie mieli pojęcia o wychowywaniu. Zapewniali mi jako takie warunki materialne i w sumie niewiele poza tym, bliskość była mi obca. Często musiałem żebrać o uwagę, a i to nie zawsze wychodziło, widziałem ich brak zainteresowania gdy próbowałem pokazać coś ciekawego, całymi dniami bawiłem się sam w pokoju podczas gdy matka była zahipnotyzowana telewizorem. Wtedy nie kojarzyłem w czym jest problem, za cholerę nie mogłem dojść dlaczego jestem jaki jestem, i przez długi czas bałem się zajrzeć za tą fikcyjną kurtynę świętości, która zasłania rodziców. Wiem że wielu z nas się tego boi. Dla mnie to jasne, że miłość, uwaga, cierpliwość, szczerość, czyli cechy przyjaciela, to klucze do szczęśliwego dzieciństwa oraz bezproblemowego życia. Rodzice zamiast czekać na swoje dzieci po przeciwnej stronie rzeki powinni przepłynąć ją z powrotem i nauczyć je pływać. Link to post
dobrodziejka 30 Posted November 30, 2013 Report Share Posted November 30, 2013 Jaskier - I tutaj się z Tobą zdodzę. Czasami nie wszyscy rodzice dorastają do tej roli, to ich również nieraz przerasta. Widocznie pojawienie się dziecka na świecie uważane jest przez nich za zło konieczne - przytrafiło się,jest.... trudno,ale wolę obejrzeć program w TV niż zająć się dzieckiem. Takie rzeczy się zdarzają bardzo często, a potem to się odbija na dalszym rozwoju dziecka,które kiedy dorośnie szuka ciepła u innych - to zrozumiałe. Link to post
Maurycy 225 Posted November 30, 2013 Report Share Posted November 30, 2013 Wiem że matka miała żal do ojca, za to że "zrobił małolacie dziecko". Być może nadal go ma. Link to post
dobrodziejka 30 Posted December 1, 2013 Report Share Posted December 1, 2013 Skoro miała żal do ojca, to nie powinna wyżywać się na swoich dzieciach. Link to post
val 75 Posted December 1, 2013 Report Share Posted December 1, 2013 chciałabym, żeby moje dziecko miało we mnie dobrą kumpele. przyjaciółką pewnie nigdy nie będę, ale mimo wszystko chciałabym aby przyszło do mnie czasem pogadać. ja swoim rodzicom się nie spowiadam, zwierzanie nie wchodzi w grę. w ogóle ciężko się Nam rozmawia, nie wiem czym to jest spowodowane, ale wszelkie dyskusje kończą się awanturą. to chyba dlatego, że widzą zawsze tylko jedną stronę medalu i według nich to oni mają rację, a ja gówno wiem. Link to post
dobrodziejka 30 Posted December 1, 2013 Report Share Posted December 1, 2013 Przecież to nie od dzisiaj jest wiadome, że rodzice nie dopuszczają do siebie myśli,że ich dzieci mogą nie być takie głupiutkie,jak im się wydaje. Teraz czasami i jajko jest mądrzejsze od kury ;). A rodzice wg mnie powinni jednak poświęcać więcej uwagi swoim dzieciom i rozmawiać częściej, niż tylko .... wyrzuć śmieci....,posprzątaj po sobie itd... Link to post
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now