Jump to content
ExH

Praca prostytutki

Recommended Posts

Nie wiem czy prostytutki są zadowolone, czy nie, ale mówiąc o niewielkich "kosztach" chodziło mi o czystą fizyczność, nie o ich psychikę, bo wiadomo, że jest to duże obciążenie. Ale wciąż interesują mnie te "koszta" o których Ty wspomniałaś, możesz rozwinąć temat?

 

 

Czysto fizyczne koszta są chociażby takie, że są sam na sam z facetem, który może zrobić wszystko, uderzyć, zadać inny ból, porwać, zabić, poćwiartować, wywieźć gdzieś... ryzyko.

 

 

 

Mój idealizm albo Twoje zbyt lekkie podejście do poważnego problemu.

 

Z której strony moje podejście do tematu jest lekkie? 

 

 

 

Opisujesz to wszystko jakbyś sama to przeżyła i gdzieś w głębi próbowała usprawiedliwić samą siebie.

 

Przede wszystkim to ja nic nie usprawiedliwiam, rozwinęłam akurat te kwestie, które zostały poruszone. Bo każdy temat ma różne twarze zależnie od kontekstu, i tylko do tego nawiązałam. Nigdzie nie napisałam, że prostytucja jest fajna albo, że to nic strasznego, wręcz przeciwnie. A co do przeżyć to jak już mówiłam przeżyłam to pośrednio, moi bliscy znajomi z okresu mieszkania w poprzednim miejscu korzystali z usług pań za pieniądze, zresztą też znam kobiety, które to robiły i blisko znam (i naprawdę wiele takich osób), nie chcę o tym pisać bo nie chcę rozpowiadać prywatnych spraw bliskich mi ludzi na publicznym forum internetowym, myślę, że nic w tym dziwnego, it's not the point. Naprawdę nie ciężko zaobserwować ten światek mieszkając w mieście w którym 3/4 populacji to dealerzy, połowa uprawia marihuanę w doniczkach w mieszkaniu na parapetach i na kolację wciąga kokę a ogłoszenia matrymonialne wiszą na każdym słupie... I właśnie o to mi chodzi, żeby pisać jak jest, żeby właśnie ludzie nie patrzeli na prostytutki jak konformistyczne idiotki, tylko kobiety z problemami którym TRZEBA POMÓC bo tak jest w większej części przypadków.

Share this post


Link to post
Z której strony moje podejście do tematu jest lekkie?

Użyłam trochę złego sformułowania, bo ogólnie widać, że się "przejmujesz" prostytucją. Chodziło mi o to, że z taką łatwością przychodzi Ci usprawiedliwianie prostytucji np. poprzez jakieś życiowe problemy. Moim zdaniem prostytucja nie jest sposobem na rozwiązanie problemów, nawet tych finansowych, Ty uważasz inaczej - i o taką "lekkość" mi chodziło,  piszesz o tym tak jakby prostytucja była czymś zupełnie normalnym, a może nawet i wskazanym w trudnych sytuacjach, które wydają się być bez wyjścia.

 

Nie wiem po co napisałaś taką długą umoralniającą odpowiedź do zacytowanego zdania, nikt nie prosi Cię przecież o pisanie przeżyć Twoich znajomych czy kogokolwiek innego, także spokojnie ;) Wierzę, że miałaś okazję zaobserwować "ten światek", ale mimo to nie przekonują mnie Twoje argumenty w pewien sposób "usprawiedliwiające" prostytucję. Nie uważam prostytutek za "konformistyczne idiotki", szanuję je, bo prawdopodobnie mają ciężkie życie. Oczywiście, powinno się im pomagać, bo trzeba naprawdę upaść na dno, żeby zniżyć się do czegoś takiego (nie mówię tu o sytuacjach w których ktoś jest do tego przez kogoś zmuszony). Szkoda tylko, że ktoś nie wyciągnął do nich pomocnej dłoni/nie poprosiły o pomoc, zanim wplątały się w prostytucję, moim zdaniem w większości przypadków jest jakieś wyjście ;)

 

Myślę, że dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu, bo nie dojdziemy do porozumienia. Szanuję Twoje zdanie, ale nie przekonuje mnie, podobnie w drugą stronę, także odpuśćmy. :)

Share this post


Link to post

Tak czytam Wasze posty i chyba niektorzy troche za bardzo staraja sie wkomponowac Fiamme w błedny obraz.A tak naprawde, dziewczyna ma duzo racji. Wcale nie trzeba byc czy miec z tym stycznosc by to widziec.Wystarczy popatrzec w kolo...

Zycie nie jest piekne i uslane rozami.I fakt, ze ma sie swoje zasady i granice nie oznacza, ze nie dokopie nam tak dotkliwie - ze tak wlasnie skonczymy.

Wiadomo, ze wpierw bd sie czlowiek chwytal tego co moze nas uchronic przed prostytucją.Ale nie zawsze to wystarczy...

A majac naprawde ciezko chore dziecko, i wyczerpane juz zasoby i pomysły,by zdobyc kase na leczenie, kazda kochajaca matka wybierze ... w tym przypadku to mniejsze zło...

Chyba ze jest tak słaba, ze postawi na wszystkim kreche i odbierze sobie zycie...zostawiajac ow dziecko na 'pastwe losu'.:_

Share this post


Link to post

Proponowałabym wziąć się do uczciwej roboty (chociażby sprzątanie mieszkań, biur itd.), a nie iść na łatwiznę. Praca zawsze jest, tylko jak już pisałam w tym temacie - nikomu za 800 zł się nie chce robić. Lepiej dać d*py ^^

Share this post


Link to post

Generalnie myślę ,że można znaleźć pracę. 

 Tylko ludzie dzielą się na takich , co mogą wybierać sobie pracę ( bo po prostu ich sytuacja nie jest aż tak kryzysowa , by robić za te 800 zł z jakimś tam wyższym wykształceniem , i na tych , którzy są zmuszeni przez życie by wziąść pierwszą lepszą robotę, a może nawet dwie za tą najniższą średnią krajową)

 

 Ale wolałabym zacharować się na śmierć, niż sprzedawać własne ciało.

 

 Dla dziecka mówisz ... , nie sądzę by był "zadowolony" z pieniędzy wiedząc ,że jego mama to dziwka.

Share this post


Link to post

Teraz każdy tak mówi o tym honorze, o wartościach też nie mało. Ale przecież teraźniejszy świat wypchnął te dwie fundamentalne cechy do lamusa w miejsce, których zawitał nowy system wartości - dziwki, koks, tajski boks. Dobrze znam ludzkie zachowania, każda mówi, ze nie zrobiłaby tego choćby śmierć zajrzała jej w oczy. Nie widzieliście chyba nigdy człowieka w obliczu śmierci, wtedy górę bierze instynkt. Nigdy nie mówię, ze czegoś bym nie zrobił bo nie wiem do czego zmusi mnie życie. 

Share this post


Link to post
Znam dziecko takiej Pani. Porażka ... Dzieci w szkole już wołają na nią tak samo jak na Mamę. Biznes. 

Współczuję temu dziecku. Te dzieciaki skądś musiały się dowiedzieć o przeszłości matki tego dziecka, przypuszczam, że od rodziców lub jakichkolwiek innych dorosłych. Dzieciaki w sumie nie są niczemu winne, są młode, głupiutkie, a dorośli, którzy powinni wykazać się dojrzałością, zrozumieniem zachowują się, jak te dzieciaki. Przykre to jest.

nikomu za 800 zł się

Lepiej zarobić uczciwie, wiadomo. Ale wyobraź sobie ile lat musiałabyś pracować, żeby zarobić kilkadziesiąt tysięcy [i wzwyż] na operację dziecka, to dziecko mogłoby przez ten okres spokojnie umrzeć. 

Share this post


Link to post
Teraz każdy tak mówi o tym honorze, o wartościach też nie mało

 

 Honor , wartości , moralność , myślę ,że warto wyznaczać sobie w życiu jakieś zasady . :] , to ,że życie nas do czegoś zmusza to jedno , ale zawsze mamy możliwość wyboru.

   W przypadku tego tematu chyba kobieta może sobie odpowiedzieć , czy będzie w stanie pracować jako dziwka. 

   A jeżeli przygodnego seksu nie lubi ?  jeżeli nie chce żeby dotykał ją ktoś inny, niż jej partner ? 

 

 Nie żyjemy w średniowieczu. Wiem ,że czasy są trudne , podatki na każdym kroku , wszystko drożeje...

  Ale jest takie coś jak dom samotnej matki , są jakieś zasiłki . 

 

 Ale jak ktoś woli powiedzieć "zmusiło mnie życie" i pieprzyć się za kase , to proszę bardzo. 

 

 

Nigdy nie mówię, ze czegoś bym nie zrobił bo nie wiem do czego zmusi mnie życie. 

 

 

 No Ty raczej dziwką nie zostaniesz. 

 

 Dla zainteresowanych polecam film Les miserables . Jest poruszony wątek zawarty w tym temacie.

Share this post


Link to post
każda mówi, ze nie zrobiłaby tego choćby śmierć zajrzała jej w oczy.

ja tak nie twierdzę, ja mam tyko nadzieję, że nie będę musiała nigdy stanąć przed takim wyborem. w życiu różnie bywa.

Share this post


Link to post

Ja tez tak nie napisalam.

Trus napisala

Proponowałabym wziąć się do

uczciwej roboty (chociażby sprzątanie

mieszkań, biur itd.), a nie iść na

łatwiznę. Praca zawsze jest, tylko jak

już pisałam w tym temacie - nikomu

za 800 zł się nie chce robić. Lepiej

dać d*py

Nie wiem do kogo ta rada ;_

Ale tak jak napisala Angel

Lepiej zarobić uczciwie, wiadomo.

Ale wyobraź sobie ile lat musiałabyś

pracować, żeby zarobić kilkadziesiąt

tysięcy [i wzwyż] na operację dziecka,

to dziecko mogłoby przez ten okres

spokojnie umrzeć.

Sprobuj za to wyzyc i co wiecej oplacic leczenie chorego dziecka. Normalnie to sie nie da.Ale skoro bys potrafila to Gratuluje.

Dodam jeszcze, ze to sa Skrajne sytuacje a nie "iscie" na latwizne tak jak np w przypadku galerianek.

Share this post


Link to post
Nie żyjemy w średniowieczu. Wiem ,że czasy są trudne , podatki na każdym kroku , wszystko drożeje...   Ale jest takie coś jak dom samotnej matki , są jakieś zasiłki . 

 

Nie zawsze zasiłek ci przysługuje. 

 

 No Ty raczej dziwką nie zostaniesz. 

 

Męskie dziwki w sumie też są, zawsze jest szansa ;)

 

Ja się zgadzam z Allahem, fajnie się teoretyzuje a czasem jak przyjdzie co do czego i znajdziemy się w kryzysowej sytuacji to różnie się zachowujemy i nieraz ma to zero wspólnego z naszymi pięknymi wartościami moralnymi.

Share this post


Link to post
Nie zawsze zasiłek ci przysługuje. 

 Liczę na wyrozumiałość , litość drugiej osoby , przedstawie jej sytuację i mniemam ,że raczej mi nie odmówi.

  

     Zresztą ,czy argument "albo dostanę zasiłek albo idę się ku***ć" może dostać odmowę czego kolwiek ? 

      Poza tym :  nie mam nic , jestem tylko ja i dziecko teoretycznie , nie mam alimentów , zostałam "sama na lodzie" i co i jeszcze mi niby zasiłku odmówią , bo przecież możemy mieszkać pod mostem ? 

 

 No sory , ale już wolę się płaszczyć przed pracodawcami , za uzyskanie pracy  sprzątaczki , kelnerki za grosze... niż obciągać jakiemuś "klientowi".

 

Ja się zgadzam z Allahem, fajnie się teoretyzuje a czasem jak przyjdzie co do czego i znajdziemy się w kryzysowej sytuacji to różnie się zachowujemy i nieraz ma to zero wspólnego z naszymi pięknymi wartościami moralnymi.

 

   Poteoryzować to ja sobie mogę , czy pójdę jutro na zajęcia , czy nie, a nie czy będę się sprzedawać ,jak mi życie nie wyjdzie. Poza tym nie sądzę by było aż tak źle ,że nie miałabym się do kogo zwrócić. 

   Tak więc nie zgadzam się ,ani z Tobą , ani z Allahem. 

  Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, trzeba tylko chcieć i szukać , a się znajdzie. 

Share this post


Link to post

Nie , nie miałam i nie chcę mieć. 

 Nigdy nie interesował mnie przygodny seks , ani seks dla zaspokojenia swoich potrzeb. 

 Jak już się wypowiadasz , to mógłbyś przeczytać co napisałam : 

A jeżeli przygodnego seksu nie lubi ?  jeżeli nie chce żeby dotykał ją ktoś inny, niż jej partner ? 

 

 Czy każdy kto ma inne zdanie musi być naburmuszony ?

Share this post


Link to post

Nie każdy, ale mi chodzi o całokształt wypowiedzi w tym temacie. Jak również całokształt twórczości forumowej. 

Żeby nie było niepotrzebnego łapania za słówka, masz strasznie wyniosły ton wypowiedzi. 

Share this post


Link to post

Chcę ,żeby było kulturalnie i na poziomie. 

Jeżeli nikogo nie znam to wypowiadam się dość poważnie, dosadnie.

Aczkolwiek  chcę być dobrze zrozumiana, proszę nie brać tego do siebie. 

Share this post


Link to post
Liczę na wyrozumiałość , litość drugiej osoby , przedstawie jej sytuację i mniemam ,że raczej mi nie odmówi.

 

To widać, że jeszcze nie znasz tego świata. Ludzie mają w du*** los innych osób, którym się mniej poszczęściło w życiu. Czasem możesz sobie chodzić, pukać, płaszczyć się, błagać o pracę nawet przy sprzątaniu kibli ale nawet takiej po prostu nie będzie :)

 

Szkoda, że nikt jeszcze nie wyciągnął argumentu z żebraniem na ulicy, bo z tym bym się nawet zgodziła. Rzeczywiście jest to alternatywa dla prostytucji ;)

 

 

 

Poza tym :  nie mam nic , jestem tylko ja i dziecko teoretycznie , nie mam alimentów , zostałam "sama na lodzie" i co i jeszcze mi niby zasiłku odmówią , bo przecież możemy mieszkać pod mostem ?

 

Jeśli będziesz np. imigrantką w obcym kraju. Nie wszędzie imigranci dostają zasiłek. Zresztą żeby dostać zasiłek to trzeba jakiś czas przepracować, a nie wszyscy mają lata legalnej pracy, w obecnych czasach bardzo często zatrudnia się na czarno lub na umowę zlecenie/umowę o dzieło. 

 

Masa ludzi mieszka na ulicy i jakoś nikogo to specjalnie nie obchodzi. Czemu ty i twoje dziecko mielibyście być wyjątkiem?

 

Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, trzeba tylko chcieć i szukać , a się znajdzie. 

 

 

Też tak kiedyś myślałam. Życie nauczyło mnie realizmu :)

Share this post


Link to post

Invisible, dnia 26 Sty 2014 - 23:25,

napisał:

Liczę na wyrozumiałość , litość

drugiej osoby , przedstawie jej

sytuację i mniemam ,że raczej mi nie

odmówi.

Prawda jest taka, ze w sytuacjach kryzysowych i podbramkowych mozna tylko i wylacznie liczyc na siebie.

Zobacz ile ludzi oglasza sie w tv, chodzi po roznych instytucjach zbierajac datki i grosze.Gdyby faktycznie mozna bylo liczyc na litosc i wyrozumialosc ot tak, to nie byloby tyle tego.:_

Poza tym jesli nawet znajdzie sie taka hmm litosciwa osoba, to musisz tez wziasc pod uwage fakt, ze nie bylabys pierwsza w takiej sytuacji osoba.A nikt, nawet ten najbardziej wyczulony nie jest tez instytucja charytatywna.I gdyby chcial pomoc to nie zawsze bd na to miał.

Co zas zasilkow.;o Wiadzialas jak one wygladaja w naszym kraju? To sa tak niskie kwoty, ze watpie bys tym mogla w jakis rozsadny sposob manewrowac przy chorym dziecku.

Invisible, dnia 26 Sty 2014 - 23:25,

napisał:

Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście,

trzeba tylko chcieć i szukać , a się

znajdzie.

Tak,zawsze jest jakies wyjscie.Niestety nie zawsze takie jakie bysmy chcieli by bylo.Taka jest prawda.

Share this post


Link to post

Czy Tylko mnie wydaje się ta cała wytuacja przesadzona ?

 Kobieta , sama , z dzieckiem , w obcym kraju , bez pracy, bez domu , bez rodziny , może bez ubran jeszcze? :)

 

 Chyba nikt rozsądny nie wpakował by sie w takie gówno . Zreszta ma problemy ( z którymi może się zwrócić do rodziny , przyjaciół) i jeszcze ucieka za granicę ? chyba chce zostać prostytutką , a ta cała otoczka , to tylko pretekst.

 

  Szczerze mówiąc , nie sądzę bym kiedyś znajdowała się w takiej sytuacji , dlatego bycie prostytutką mi nie grozi w związku z czym nie podejmę się tej pracy.

 

 Dobra z tym  płaszczeniem  się przesadziłam , zapomniałam że ludzie to egoiści.

 

 Tak , tak  życie pisze różne scenariusze , jak zostane z niczym to będe się martwić.

Share this post


Link to post

pieprzysz od rzeczy i dodatkowo oceniasz nie mając do tego prawa.

 

Chyba nikt rozsądny nie wpakował by sie w takie gówno

czasem gówno jest ukryte pod postacią pięknego słodkiego ciastka.

 

bless.

Share this post


Link to post
pieprzysz od rzeczy i dodatkowo oceniasz nie mając do tego prawa.

 

  Jakie pytania takie odpowiedzi. Cały temat opiera się na tym "co by było gdyby ..." .

 I mam prawo oceny, ponieważ nie mówimy o konkretnej osobie , tylko o przypadku.

 

czasem gówno jest ukryte pod postacią pięknego słodkiego ciastka.

  Jeżeli , ktoś zjada wszystko po kolei, po mimo tego ,że wcześniej się czymś zatruł , to sam sobie jest winny.

    To nie ból , to głupota zaznacza swoją obecność.

 

 Poza tym nie rozumiem , po co chcecie mnie przekonać , do prostytucji?   - - "

   

 Allah napisał na poprzedniej stronie coś pesudo mądrego i już zaczęłyście się tłumaczyć . o_O  

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.