Disorder 332 Posted December 25, 2012 Report Share Posted December 25, 2012 Zdarzyło wam się zmienić miejsce zamieszkania? Często się przeprowadzacie? Jakie są według was plusy i minusy? Mieliście jakieś problemy związane z przeprowadzką (przykładowo z firmą transportującą meble)? Link to post
Anonimka. 171 Posted December 25, 2012 Report Share Posted December 25, 2012 Dwa razy się przeprowadzałam i raz wracałam do rodziców. Ogólnie nie lubię przeprowadzek .. pakować te wszystkie rzeczy, przenosić. Z drugiej strony jak tak się szykuje własny kącik i się jest na swoim to to wszystko rekompensuje. ;) Link to post
trus 208 Posted December 27, 2012 Report Share Posted December 27, 2012 Raz się przeprowadzałam, miałam wtedy 10 lat. Na początku miałam z tym duży problem, nie mogłam się odnaleźć w nowej szkole, brakowało mi starych koleżanek, kolegów, ale z czasem się zaklimatyzowałam, na podwórku też szybko znalazłam kompanów do zabaw :D Fakt, przeprowadziliśmy się do o wiele większego mieszkania, ale poprzednie otoczenie chyba miało na mnie lepszy wpływ :P Link to post
Maurycy 225 Posted December 27, 2012 Report Share Posted December 27, 2012 Przeprowadzałem się siedem razy a to zapewne dopiero początek. Niektórymi przeprowadzkami byłem bardzo podjarany, np. z małego mieszkania w bloku do przestronnego nowego domu, ale bywały też mniej pozytywne, czyli z tego przestronnego domu z powrotem do małej klatki. Jedynym plusem jest to że mam okazję poznawać nowe miejsca. Link to post
Luvuu 380 Posted December 30, 2012 Report Share Posted December 30, 2012 Chyba ze trzy razy się przeprowadzałam, ale dobrze pamiętam tylko tą jedną przeprowadzkę - z bloku w mieście, do domku oddalonym od niego o 5 km. I gdyby to ode mnie zależało... Wolałabym wciąż mieszkać tam, gdzie kiedyś ;) Link to post
Disorder 332 Posted December 30, 2012 Author Report Share Posted December 30, 2012 w wieku 3 lat przeprowadziłam się pierwszy raz z domu rodzinnego mamy do bloku. poznałam cudownych ludzi, z którymi do dziś się przyjaźnię. po 13 latach mieszkania tam, wyprowadziłam się do Krakowa (ogromna zmiana, bo nie znałam tu nikogo). najpierw do kamienicy, a od niedawna mieszkam w domu. jestem zadowolona. jedyne co poszło nie tak to ekipa od przeprowadzki, która poniszczyła trochę meble. Link to post
Fiamma 35 Posted January 24, 2013 Report Share Posted January 24, 2013 Przeprowadzałem się siedem razy a to zapewne dopiero początek. Niektórymi przeprowadzkami byłem bardzo podjarany, np. z małego mieszkania w bloku do przestronnego nowego domu, ale bywały też mniej pozytywne, czyli z tego przestronnego domu z powrotem do małej klatki. Jedynym plusem jest to że mam okazję poznawać nowe miejsca. Ja jak na razie sześć przeprowadzek i podobnie jak ty, były te milsze i te mniej przyjemne. Wyjeżdżając na Erasmusa do kraju w którym miałam 4 razy więcej pieniędzy (inna waluta i inny przelicznik) urządziłam sobie wspaniały pokój i kupiłam mnóstwo własnych rzeczy - meble, łóżko, dywan, książki, odkurzacz, suszarkę, garnki, robot kuchenny... a później wróciłam do siebie i w dodatku w zupełnie inne miejsce niż mieszkałam wcześniej i wszystkie te rzeczy musiałam oddać (bo nawet nie zdążyłam ich sprzedać). Meble, z których korzystałam kilka miesięcy, całkiem nowy sprzęt kuchenny. Tego najbardziej żałuję, że przeprowadzając się w nowe miejsce zaczynam się tam czegoś "dorabiać" a później zmieniam miejsce i zaczynam od początku urządzanie kolejnego miejsca. Chciałabym już gdzieś mieć coś na stałę, żeby móc powiedzieć, że tutaj jest mój dom, polubić to miejsce, dbać o nie. A tak jak wiecznie jestem gdzieś kątem u kogoś to ani nie chce mi się starać. Z drugiej strony rzeczywiście w ten sposób poznaje się mnóstwo pięknych miejsc, ludzi, nowe kultury. Obywa się ze światem i uczy patrzeć na wiele rzeczy z różnej perspektywy. Luvuu 1 Link to post
kicia. 69 Posted January 28, 2013 Report Share Posted January 28, 2013 przeprowadzałam się raz, z żywca do krakowa. cieszyłam się na tą przeprowadzkę, nadal ją sobie chwale. w krk mieszkam równo od 12 lat i mi z tym bardzo dobrze! Link to post
torba.borba 1 Posted February 19, 2013 Report Share Posted February 19, 2013 Kilka lat temu przeprowadziłam się na jakiś rok do Londynu. Postanowiłam jednak wrócić i ułożyć sobie jakoś życie w Polsce, a że nazbierałam tam już trochę własnych sprzętów i mebli, stwierdziłam, że wypadałoby je jednak ze sobą zabrać. Wynajęłam firmę, która zajęła się transportem z Anglii http://fracht.pl/ i ona akurat podołała zadaniu. Na miejscu okazało się jednak, że przeceniłam nieco wymiary mojego starego mieszkać i część tych rzeczy po prostu znacznie je zagraciła. Tak to już bywa jak się nie przemyśli sprawy do końca, tylko działa się pod wpływem impulsu. Link to post
Luvuu 380 Posted February 15, 2014 Report Share Posted February 15, 2014 W wakacje "przeprowadzałam się" na studia, 500km od rodzinnego domu, zabrałam zdecydowanie za dużo rzeczy - jeszcze gdybym mieszkała w akademiku, wzięłabym tego wszystkiego mniej, ale do mieszkania w którym było niewiele rzeczy musiałam wziąć ich "trochę" xD Samochód był cały załadowany, przeraża mnie myśl, że w sumie za 4 miesiące będę to wszystko z powrotem zwozić, bo od października chcę mieszkać w innym mieszkaniu... :P Lubię nowe miejsca, układać sobie wszystko, segregować rzeczy, ale nienawidzę się pakować i wnosić okropnie ciężkich pudeł na np. 3 piętro. Minusem u mnie jest to, że szybko się przywiązuję do pewnych miejsc, do mieszkania w którym mieszkam na szczęście się nie przywiązałam zbytnio ;) Link to post
efen81 5 Posted February 15, 2014 Report Share Posted February 15, 2014 Jak miałem 7 lat to się przeprowadzalismy z malutkiego mieszkanka do trochę większego. Wtedy to była zabawa bo nie mój to był problem, a ponieważ przeprowadzaliśmy się tylko kilka ulic dalej to i szkoła nie była problemem. Później to już tylko do dziewczyn jak się wprowadzałem, ale nie były to przeprowadzki tylko po prostu nie zabierałem od nich swoich rzeczy a zostawały, i tak powoli się zbierał mój majdan u niej (nich). Natomiast gdy kończył się związek to brałem taksówkę, karton zapakowany szmatami i do siebie. :) W zeszłym roku się przeprowadzałem do mieszknia w którym już raczej zostanę do końca, ale stwierdziłem, że nie mam siły tego wszystkiego targać więc wynająłem firmę, która przeniosła kartony z jednego mieszkania do drugiego. Choć prawdę mówiąc, jak obserwowałem jak chłopaki targają meble i resztę na 4 piętro to aż mi się ich szkoda robiło. Jedyne co mnie denerwowało to stojące potem kartony, bo nikomu się nie chciało ich wypakowywać. Więc stały chyba ze dwa miesiące, a i teraz jeden został. Link to post
dobrodziejka 30 Posted April 8, 2014 Report Share Posted April 8, 2014 Parę razy się przeprowadzałam to był dla mnie niestety koszmar, malowanie,układanie,sortowanie,kartony,pudła,pudełeczka , okropność , za to np moja siostra co parę lat zmienia miejsce zamieszkania, wszystko zależy od tego,gdzie jej mąż akurat ma pracę. Link to post
Maurycy 225 Posted April 8, 2014 Report Share Posted April 8, 2014 malowanie,układanie,sortowanie,kartony,pudła,pudełeczka , okropność Ja akurat lubię takie zajęcia, pozbywam się przy okazji tony zbędnych rzeczy. Link to post
Zagadka 14 Posted April 8, 2014 Report Share Posted April 8, 2014 Od jakiegoś czasu co chwile się przeprowadzam i nie jestem z tego faktu zadowolony, co raz trzeba się pakować przez co pogubiłem sporo rzeczy. Przeprowadzałem się na terenie jednego miasta to i tak nie jest źle. Link to post
dobrodziejka 30 Posted April 8, 2014 Report Share Posted April 8, 2014 Jaskier - jasne, że w taki sposób można pozbyć się zbędnych rzeczy, z tym ,że przy przeprowadzkach nie pozbywamy się ich,tylko przenosimy w kartonach to co jest potrzebne z jednego mieszkania do nowego.Niepotrzebnych rzeczy raczej nie zabieramy ze sobą na nowy adres. :) Link to post
sandra 1 Posted June 3, 2014 Report Share Posted June 3, 2014 Tak, w wieku 19 lat wyprowadziłam się od rodziców i zamieszkałam razem z moim facetem. Teraz razem wyprowadziliśmy się do jego rodziców, bo chcemy oszczędzić pieniądze i wyjechać za granicę. Link to post
Marcinox 37 Posted October 19, 2014 Report Share Posted October 19, 2014 Z tego co pamiętam to nigdy się nie przeprowadzałem, rodzice owszem, ale ja nie pamiętam. Czy są tego jakieś plusy? Owszem, nowe otoczenie i nowi ludzie, minusem chyba to, że trzeba na nowo się przyzwyczajać do tego miejsca, zaprzyjaźniać.. Link to post
dobrodziejka 30 Posted October 19, 2014 Report Share Posted October 19, 2014 Bywało, że się przeprowadzałam w zależności od sytuacji, ale w tej chwili "osiadłam" na jednym miejscu - mam dosyć przeprowadzek. ;) Link to post
awredkiss 19 Posted October 19, 2014 Report Share Posted October 19, 2014 Zdarzyło mi się zmienic raz miejsce zamieszkania. Byłam jeszcze 'mała'. Wiec na temat plusów i minusów trudno mi się wypowiedzieć. Link to post
jagna 4 Posted November 24, 2025 Report Share Posted November 24, 2025 Sprzedawałam sama mieszkanie bez pośredników, ogarnęłam mieszkanie bez żadnych niepotrzebnych rzeczy i zrobiłam zdjęcia sama, wystawiłam je w sobotę we wtorek miałam już zarezerwowane i sprzedałam już trzeciej osobie która się odezwała, u mnie była dobra lokalizacja, ale stare budownictwo no i był bum na kredyt 2% - dasz sobie radę, wystaw najpierw sama Od siebie polecam kontakt z nimi: https://express-nieruchomosci.pl/ Skupują wszystkie nieruchomości, polecam zapytać się o wycenę bo może się okazac, ze jest bardzo korzystna :) Link to post
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now