Jump to content
Mrs_Misery

Wieczny studnet

Recommended Posts

Zdecydowałam się napisać historyjkę właściwie na faktach z zamianą imion.

Cała sytuacja ma rzecz na jednej z Wrocławskich uczelni, a więc ...

Wyobraźcie sobie, że żyje sobie chłopak mający 23 lata. Lubi imprezować, bawić się i zaliczać - rzecz jasna dziewczyny. Typowy figo fago, Zero jakiejś prezentacji, specjalnego dbania o swój wizerunek, po prostu wskakuje dziewczynie do łóżka, która akurat jest "bezbronna" lub głupia (?)

Pach. Robi dziecko, kobiecie która nie panowała nad sobą. Dziewczynie spada na głowę cały świat. 19 lat, brak rodziców, dom dziecka, koniec szkoły. A nasz Wieczny Student (nazwijmy go tak) odwraca się i twierdzi, że musi się uczyć a dziewczyna radzić sobie sama. W rezultacie po czasie POMAGA naszej bezbronnej (nazwijmy i ją) i mimo kłótni proponuje aby zamieszkała z jego rodzicami, którzy ledwo wiążą koniec z końcem a on sam wraca do swojej kawalerki i studiuje, imprezuje, poznaje nowe koleżanki.

Ogólny wygląd sytuacji.

23 lata, pierwszy rok po raz setny, zero pracy - broni się - musi się uczyć, dziecko za pół roku, rodzice nie dają rady pieniężnie.

Co sądzicie na ten temat?

Share this post


Link to post

Zero odpowiedzialności i konsekwencji swoich czynów. Narobił problemów dziewczynie która nie miała wsparcia z niczyjej strony, nie miała rodziny ani nikogo innego, i dodatkowo konsekwencją za swoje czyny obaczył swoich rodziców którzy sami sobie ledwo radzą a spada im na głowe taki ciężar, bo jednak kobieta w ciąży - za pół roku kobieta z dzieckiem, wymaga dużo pomocy i ogólnej i finansowej. Wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem by było gdyby kobieta poszła do domu samotnej matki z dzieckiem, lub/i żądałaby od niego alimentów na dziecko, żeby wreszcie musiał znaleść prace i stać się choć trochę odpowiedzialny i konsekwentny.

Share this post


Link to post

No kurde.. ale coś jest chyba nie tak skoro koleś jest na pierwszym roku studiów od 3,4...n lat. Na miejscu tych jego rodziców, dałabym mu ultimatum: albo ogarnia się wreszcie i może w dalszym ciągu liczyć na pomoc finansową, albo sam zaczyna zarabiać na swoje życie, na swoje imprezki i panienki. Ale wkurzają mnie tacy ludzie. Zero szacunku dla rodziców.

Co do tej wpadki, według mnie chłopak powinien naparwdę iść do pracy, ze studiów i tak jak widać pożytku nie ma.

Szkoda tylko tej dziewczyny.

Share this post


Link to post
Szkoda ale sama sobie też jest winna. Oboje się zdecydowali na seks, a z seksu właśnie biorą się dzieci.

Nie, nie. Jest nazwana BEZBRONNĄ bo podczas wspólnej imprezy, zalała się w trupa, chłopak wykorzystał sytuację. Nie doszłoby do tego w inny sposób.

Samo życie.

Share this post


Link to post
Ma 19 lat i zalewa się w trupa do tego stopnia, że chłopak ją wykorzystuje bez jej wiedzy i zgody?

Ciekawie...

Sytuacja dokładniej wyglądała tak:

Dziewczyna zauroczyła się chłopakiem. Temu zaś zależało tylko na jednym. Powiedział o tym przyjaciołom - ale nie jej samej. Umawiają się na wspólną imprezę - przyjaciele dopiero ją poznają. Na imprezie nikt nikogo nie pilnuje, dziewczyna popija piwo, jedno, drugie, głowa okazuje się słabsza niż sądziła. Źle się poczuła, idzie się położyć. Oczywiście nasz bohater chętnie służy pomocą i - idzie za nią. I dopina swojego zamiaru, dosłownie.

chłopak ją wykorzystuje bez jej wiedzy i zgody?

Edited by Mrs_Misery

Share this post


Link to post

biedna dziewczyna, chociaż można powiedzieć, że wiedziała, co robi - chociaż to też zależy. facet jest totalnym bezmózgiem. większość porzuciłaby "dawne życie" i zajęła się kobietą, z którą ma dziecko, ale niestety, bywa różnie.

możliwe, że ogarnie się kiedy urodzi się dziecko. jest nadzieja, że coś się jednak zmieni. chociaż na miejscu tej dziewczyny nie chciałbym do niego wracać. wiadomo, że go nie kocha, a była to wpadka. tyle że tu dochodzi sprawa mieszkania z jego rodzicami. jeśli nie ma innej możliwości, to dobrze, że chociaż tyle jej zaproponował.

Share this post


Link to post

Rzeczywiście w takim sensie sytuacja wygląda trochę inaczej. Chociaż ja gdybym była tą dziewczyną to i tak nadal obwiniałabym siebie, bo jednak trzeba mieć cały czas rękę na pulsie a nie oszukujmy się, dwoma piwami nie da się do tego stopnia "źle poczuć" żeby stracić świadomość.

Koniec końców gdybym była nią to pozwałabym kolesia o alimenty. Mam alergię na takich cyników, na pewno zrobiłabym wszystko co w mojej mocy, żeby naprawił to co schrzanił choćby to wymagało nachodzenia go, ciągania po sądach itd. Mogłaby go nawet podać o gwałt, bo skoro nie była świadoma to wykorzystał ją bez jej zgody.

Ciężko coś powiedzieć jeśli nie zna się sytuacji ale z tego co ją zrozumiałam to myślę, że właśnie tak bym reagowała. Na pewno nie pozwoliłabym, żeby koleś śmiał mi się w twarz, beztrosko sobie żył i zaliczał kolejne panienki podczas gdy ja bym sobie wypruwała flaki, żeby utrzymać i wychować dziecko.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.