Jump to content
Disorder

Dziekanat

Recommended Posts

dziekanat.jpg


Dziekanat - przyjazne miejsce, w którym rozwiążesz wszystkie swoje studenckie problemy i dowiesz się, jak postępować na studiach.


Czy aby na pewno?


Co uważacie o swoich dziekanatach i pracownikach tego miejsca?


Mieliście jakieś absurdalne sytuacje związane z załatwianiem czegoś w dziekanacie?


Share this post


Link to post

Nie nie miałem absurdalnych spraw do załatwiania. A jeżeli przychodziłem cos załatwić to zazwyczaj dawałem im do zrozumienie, ze oni są tam po to aby mi pomóc, więc zbyć się nigdy nie dałem. Krótko, są niczym d*pa od srania. 

Share this post


Link to post

Jeszcze ani razu nie byłam w dziekanacie, pierwszy raz pójdę jak będę podbijać legitymację studencką w drugim semestrze. Swoją drogą, tyle opowieści krąży po sieci, że ciekawa jestem czy to się sprawdzi, haha xD

Share this post


Link to post

odkąd jestem starościną roku, biegam tam non stop, ewentualnie dzwonię.

miałam mnóstwo niemiłych sytuacji, co prawda, orientuję się w sprawach uczelnianych, więc problemów nie było, ale za to musiałam się użerać z "uprzejmością" pań, które siedzą za biurkami.

ostatnio - godzina 12:55 (dziekanat czynny do 13), wchodzę.

- DZIEKANAT ZAMKNIĘTY!

- a właśnie, że nie, bo jeszcze 5min ma pani na udzielenie mi informacji.

szczególnie denerwują mnie te nowe, bo z początku takie wystraszone, a teraz już królowe świata...

staram się cierpliwie z nimi dyskutować, aż załatwią to, po co przyszłam.

 

mam taką świetną jedną babeczkę, która zawsze jak wchodzę, to woła mnie do siebie, zna moje imię i jest bardzo sympatyczna.

jedyny człowiek w dziekanacie, który chce pomóc i nie robi problemów.

Share this post


Link to post

Też jestem starościną roku i jakimś cudem w dziekanacie byłam tylko 2 razy i to załatwiać swoje prywatne sprawy. :D W sumie to nie mam co narzekać, panie nie są jakoś specjalnie entuzjastycznie nastawione, ale nie robią żadnych problemów, są miłe, wszystko wytłumaczą.

Share this post


Link to post

Rzadko bywam, ale jak już to nie mam niemiłych wspomnień. Albo dobrze trafiłam, albo wszyscy przesadzają z wredotą pań z dziekanatu. :D U mnie są miłe, może nie zawsze są gotowe załatwić wszystko, co trzeba, ale zero chamskich odzywek, itp. :>

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.