Skocz do zawartości
Disorder

Wegetarianizm/weganizm

Rekomendowane odpowiedzi

Cytat

Wegetarianizm jest rodzajem diety, która charakteryzuje się wyłączeniem z posiłków mięsa i zawierających je produktów. Potrawy wegetariańskie mogą jednak zawierać mleko, jaja, nabiał i miód. Dietetycy są zdania, że przemyślana i dobrze zrównoważona dieta wegetariańska jest zdrowa i może być z powodzeniem stosowana przez długi czas. Od wegetarianizmu bardziej restrykcyjny jest weganizm, czyli sposób odżywiania wyłącznie produktami pochodzenia roślinnego. Dieta wegańska wymaga stosowania suplementów diety, gdyż są pewne niezbędne dla organizmu witaminy i składniki mineralne, których potrawy wegańskie nie dostarczają.

To jak - jecie mięso?

Jaki macie stosunek do diety wege i wegan? 

Jeśli jecie mięso - próbowaliście je ograniczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jem mięso i staram się ograniczać 😄

Akurat ja jestem chyba "wszystkożerny" - jem kurczaka, indyka, świnkę również, rybki itp - do obiadu zawsze jakieś warzywko typu brokuł, czy marchewka bo po prostu bardzo lubię, jakaś surówka.

Jestem chyba takim typem, co zje wszystko, co tylko dobre - ostatnio polubiłem bardzo "vege" burgery - zamiast kotleta mięsnego to kotlet np z kaszy jaglanej - przepyszne! 😄 

Co do diety to dbam troszkę o to, by jeść w miarę regularne w rozsądnych porcjach i to chyba najważniejsze 😛 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od 1,5 roku zrezygnowałam z mięsa, sosów mięsnych, zup gotowanych na mięsie (wykluczyłam je całkowicie), odłożyłam też ser żółty. jem za to ryby.

powód to moje zdrowie i wiedza, którą nabyłam (czyli to w jaki sposób zachowuje się mięso w organizmie człowieka). ciekawy film polecam - "What the health".

ja nikogo nie namawiam do zmiany diety, nie obrzydzam innym jedzenia mięsa i myślę, że to jest w porządku. jak ktoś mnie pyta, to mówię dlaczego go nie jem, jeśli ktoś chce wiedzieć więcej, wtedy opowiadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walić całą tą "modę" wegesrańską.

To całe bum zalatuje ostro new age itd.

Chłop potrzebuje zjeść dobrego mięska i tyle.

Edytowane przez Olus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moda, nie moda... jedni jedzą mięso, inni nie. myślę, że nie chodzi tu o modę a o świadomość. ludzie coraz więcej się uczą, zwracają uwagę na jedzenie (nie tylko mięso, ale i nabiał, składy produktów, szkodliwe dodatki, pestycydy w warzywach i owocach). a co do chłopa - jest wielu facetów sportowców, a nawet kulturystów na diecie wegańskiej, więc to słaby argument. nie utożsamiałabym faceta z mięsem 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj...weganizm.... to nic nowego, ale teraz jest to wszędzie wciskane, wszelkimi możliwymi sposobami.

Nawet Bergolio zaproponowali kupę kasy, żeby przez rok nie wcinał mięska.

Ja po sporym wysiłku, a nawet bez na dłużej nie mogę się nasycić "zielenią".

Musiałbym chyba co pół godziny coś gotować, robić do jedzenia.

Też "słyszałem" o kulturystach itp, ale jw.

 

Szkodliwe dodatki są praktycznie we wszystkim.

Teraz doszło jeszcze gmo itd.

@Disorder

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba ja mam 0 xd

Pisząc "zieleń" miałem na myśli wszystkie warzywa, owoce, orzechy itd.

Ostatnio nawet Gesslerowa przeszła na wegetarianizm. No jej by się przydało schudnąć, ale czy się powstrzyma od dobrego mięska? Watpie.

 

Magda Gessler została wegetarianką?! Do zmiany diety przekonał ją syn

https://www.pudelek.pl/artykul/143718/magda_gessler_zostala_wegetarianka_do_zmiany_diety_przekonal_ja_syn/

https://gotujmy.pl/gessler-uwaza-ze-wegetarianizm-to-inwalidztwo,artykuly-smaczki-artykul,6669.html

A w 2011 gadała tak : " Gessler uważa, że wegetarianizm to inwalidztwo:

Podejrzane:P

 

Edytowane przez Olus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może chodzić o "modę", poprawę wizerunku, zdrowia lub po prostu o mamonę. Ja obstawiam poprawę wizerunku lub mamonę.

Edytowane przez Olus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie najlepsza jest dieta zbilansowana, szczególnie jeśli ktoś nie ma wiedzy na tematy dietetyczne i nie potrafi dobierać odpowiednio produktów, tak żeby uzupełniać wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Białka roślinne nie wchłaniają się w takim stopniu jak zwierzęce i nie są tak bogate, dlatego nieraz trzeba uzupełniać dietę dodatkowymi sztucznymi suplementami, co już nie jest zdrowe i naturalne. Poza tym produkty sojowe też budzą sporo kontrowersji, a jak wiadomo, wegetarianie/weganie jedzą ich sporo. 

W diecie wegetariańskiej można zastąpić mięso jajkami, ale w wegańskiej już nie. Czytałam kiedyś bloga trenerki, która dietą wegańską tak sobie załatwiła organizm, że potem miała problem doprowadzić się do porządku, a jako trenerka zapewne miała dużą wiedzę na temat tego co jeść. Jak widać nie każda dieta jest dla wszystkich, dużo zależy od organizmu, u jednej osoby może się sprawdzić, a innej może poważnie zaszkodzić, dlatego lepiej nie kombinować z takimi restrykcyjnymi dietami eliminacyjnymi, jeśli nie ma się jakichś alergii pokarmowych itp. 

Sama próbowałam różnych diet, wegetarianizmu również, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo jakoś to nie dla mnie. Najlepiej czuję się na diecie białkowo-tłuszczowej, niskowęglowodanowej, ale z mięsa to jem tylko kurczaka i to wcale nie jakoś bardzo dużo, z reguły pojawia się on u mnie na obiad, na przemian z rybami i jajkami. Do tego staram się jeść dużo warzyw, nasion, orzechów, zdrowych tłuszczów i mam przynajmniej pewność, że nie mam żadnych niedoborów, czasami jedynie węglowodanami się "naładuję", jak organizm się domaga. 

Edytowane przez Maryna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Maryna napisał:

Poza tym produkty sojowe też budzą sporo kontrowersji, a jak wiadomo, wegetarianie/weganie jedzą ich sporo. 

tu powiem swoje: NIGDY! właśnie ze względu na hormony zrezygnowałam z mięsa, dlatego nie jem soi (swoją drogą to jest ohydne). pracowałam z dziewczyną, która codziennie piła karton mleka sojowego - myślę, że nieźle sobie tym szkodziła.

co do trenerów... tutaj mogłabym się rozpisywać. bardzo wielu z nich je niezdrowo. codziennie ryż, kurczak i kawałek ogórka to nie dieta. znam trenerkę bulimiczkę, która podjada batony proteinowe i je zamraża, żeby ugryzać po kawałku, jak ją najdzie ochota. trenera nie uosabiałabym z dietetykiem.

zgadzam się co do diety zbilansowanej, wszystko trzeba kontrolować regularnymi badaniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.