Jump to content
Guest Amethyst

Jaki ślub? Kościelny czy cywilny?

Recommended Posts

W sumie, to mi to rybka. Partnerka będzie chciała kościelny, będzie kościelny, będzie chciała cywilny, będzie miała cywilny. Nie będzie chciała w ogóle, możemy być narzeczonymi do końca życia.

Share this post


Link to post
Guest filuś

Wolałabym cywilny. Po prostu, nie chcę przysięgać na Boga, na życie. W końcu to i tak papierek.

Share this post


Link to post
Wolałabym cywilny. Po prostu, nie chcę przysięgać na Boga, na życie. W końcu to i tak papierek.

Papierkiem jest tylko dla tych, którzy chcą, żeby tylko tym papierkiem był ;)

Share this post


Link to post

Jestem ateistą, ale ślub kościelny ma pewne znaczenie w tradycji. Więc stwierdziłem, że wszystko zależy od mojej żony(?) - jak będzie chciała, to go weźmiemy, a jak nie, to nie.

Share this post


Link to post
Guest filuś
Wolałabym cywilny. Po prostu, nie chcę przysięgać na Boga, na życie. W końcu to i tak papierek.

Papierkiem jest tylko dla tych, którzy chcą, żeby tylko tym papierkiem był ;)

Też prawda. Po prostu nie chcę z całą pompą przysięgać, gdy potem różne rzeczy się staną. Ceremonia, która rzekomo jest tak wspaniała - zbyt, znowu, napompowana i tandetna.

Jeśli zbiorę wystarczające fundusze, to mój ślub będzie na drugim końcu świata. Więc zważając na to, na młodzież i to, jak to się rozwija, cywilny jest prostszy, nowatorski, choć to nie do końca dobre słowo. I w sumie można narzekać teraz, że aa, bez klimatu, atmosfery miłości, fety i tak dalej. Ja tego nie potrzebuję a nawet jeśli, to cywilny wcale nie jest gorszy.

Koślawy ten wywód.

Share this post


Link to post

a ja patrzę na to finansowo :D 30tys. to wydatek na ślub, a za te 30tysięcy to ja mogę spełnić inne swoje marzenia materialne. męża za to nie kupie i nie chcę robić dobrze rodzince, która się naje, upije, a i tak się nienawidzi.

ja chcę cywilny, ale chcę iść w białej sukni... mój facet to akceptuje, bo sam by tak chciał. ale tutaj są schody- jego mam ._. moja babcia ._. dwie gorące katoliczki. nie chcę brać ślubu kościelnego dla kogoś, i robić coś wbrew moim przekonaniom, aby teściowa i babcia poczuły się dobrze.

pewnie i tak będzie kościelny... ale ja do kościoła nie wejdę. chcę w ogrodzie dworku, na świeżym powietrzu. kazania, przysięga, błogosławieństwo.

Share this post


Link to post

Zawsze chciałem mieć ślub kościelny, huczny, uroczysty. Moja partnerka też chce kościelny. Ale wiadomo, jak to teraz jest. Wszystko kosztuje i to niemałe pieniądze. Jak będzie - zobaczymy.

Share this post


Link to post

Ja chcę mieć swój cywilny na góra tydzień przed kościelnym.

Dla mnie obydwa i ślub cywilny i koscielny są ważne, jednak koscielny(ze względu na to, że jestem osobą wierzącą) jest dla mnie ważniejszy.

Share this post


Link to post
Ja chcę mieć swój cywilny na góra tydzień przed kościelnym.

skoro chcesz baaardzo kościelny, to po co wcześniej chcesz brać cywilny? teraz mamy ślub konkordatowy.

http://www.planowaniewesela.pl/warto_wiedziec/slub_konkordatowy.html

Share this post


Link to post

Jak kościelny to zazwyczaj trzeba się postawić :D dlatego dla mnie by było tylko małe i skromne przyjęcie po ślubie. Dla mnie to jest głupota aby brać kredyt (a najczęściej młodzi go biorą) na ślub, a potem go spłacać. Już bym wolała zainwestować w nowe auto czy w dom/mieszkanie.

Cywilny jak najbardziej, jestem za.

Share this post


Link to post
Dla mnie to jest głupota aby brać kredyt (a najczęściej młodzi go biorą) na ślub, a potem go spłacać.

dokładnie, mam takie samo zdanie o czym już pisałam. dlatego najpierw weźmiemy cywilny, a jak trochę odłożymy to będzie skromne przyjęcie dla najbliższych i tyle.

Share this post


Link to post
Dla mnie to jest głupota aby brać kredyt (a najczęściej młodzi go biorą) na ślub, a potem go spłacać.

dokładnie, mam takie samo zdanie o czym już pisałam. dlatego najpierw weźmiemy cywilny, a jak trochę odłożymy to będzie skromne przyjęcie dla najbliższych i tyle.

Ależ jak to, jak to! Kochani, my Wam wszystko sponsorujemy, Wy się o nic nie martwcie!

I w ten sposób mamy wesele na 1500 osób a najlepsze życzenia będzie nam składał wujek Kazik którego się nie widziało od chrztu (;

Share this post


Link to post
I w ten sposób mamy wesele na 1500 osób a najlepsze życzenia będzie nam składał wujek Kazik którego się nie widziało od chrztu (;

dlatego chcę tego uniknąć. ;P kasę można wydać na coś fajniejszego niż żarcie dla rodziny, z którą [w 75%] jest się pokłóconym.

Share this post


Link to post

Tylko widzicie, niektórzy mają dość dużą rodzinę i nie zapraszać wujka Stasia z drugiego końca świata, z którym się w życiu nie rozmawiało..

Trzy lata temu mój brat brał ślub i przy zaproszeniu najbliższej rodziny i paru naprawdę bliskich przyjaciół, wyszło prawie 100 osób.

Dlatego rok wcześniej wyjechali razem za granicę :D I zarobili na boskie wesele ;x

Share this post


Link to post
dlatego chcę tego uniknąć. ;P kasę można wydać na coś fajniejszego niż żarcie dla rodziny, z którą [w 75%] jest się pokłóconym.

Ale ślub, to ślub, impreza musi być! (;

Tylko widzicie, niektórzy mają dość dużą rodzinę i nie zapraszać wujka Stasia z drugiego końca świata, z którym się w życiu nie rozmawiało..

Sama prawda. Sam jestem tego przykładem. Zwykłe imieniny babci ściągają 27 osób, a co tu dopiero mówić o weselu. :D I myślą przewodnią w takich przypadkach nie jest zasada "wielka impreza, a żeby rodzinie pokazać!" tylko bardziej utrzymywanie powiązań, coś w deseń "Ojca Chrzestnego", tylko, że w tym konkretnym przypadku za szefa rodziny robi babcia, ewentualnie rodzice :D

Share this post


Link to post
Ale ślub, to ślub, impreza musi być!

Eee tam nie musi, ważne aby para była szczęśliwa, a nie robiła 'dobrą mine do złej gry'.

Impreza ok, ale jeśli jest impreza to trzeba doliczyć kupe wódki, jedzenia, fotografa, kamerzyste, być może wynająć lepsze auto itd.

Share this post


Link to post
Eee tam nie musi, ważne aby para była szczęśliwa, a nie robiła 'dobrą mine do złej gry'.

Impreza ok, ale jeśli jest impreza to trzeba doliczyć kupe wódki, jedzenia, fotografa, kamerzyste, być może wynająć lepsze auto itd.

Ależ oczywiście, że dla młodych nie musi. Nie musi. Ale ta impreza nie jest dla młodych, tylko dla rodziny. A czy młodzi to popierają, to już inna sprawa (;

Share this post


Link to post
Dlatego rok wcześniej wyjechali razem za granicę :D I zarobili na boskie wesele ;x

parka w mojej rodzinie zrobiła tak samo. wyjechali, zarobili i sami sobie zasponsorowali wesele ;P

ja bym chciała kościelny. skromna uroczystość po ślubie, rodzina, ta najbliższa i ta dalsza też (na szczęście nie mam wielkiej), znajomi, przyjaciele.

Share this post


Link to post
Ale ślub, to ślub, impreza musi być! (;

właśnie- ślub to ślub, a impreza imprezą. jak faktycznie będzie mnie stać na taką huczną kościelną... zresztą nie mam ochoty robić przyjemności rodzince moim kosztem.

Share this post


Link to post

Jestem po cywilnym i jest git. Chociaz rodzinka sie troche obraza, ze jak to bez imprezy moze byc. Jak wygram w lotka to im kupie dwie tony zarcia, niech popekaja :D

Share this post


Link to post

Ja osobiście bym zrobił tylko cywilny, ale moja rodzina nie da mi żyć bez ślubu kościelnego :P więc kościelny też pewnie będzie, ale skromny, najbliższa rodzina i znajomi :)

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.